niedziela, 20 maja 2018

Noc Muzeów i Festiwal Wolności


Basia i Krysia tym razem nie pojechały do Sobótki. Zostały we Wrocławiu, żeby po koncercie klasycznych romansów spędzić noc w Muzeum Miasta Wrocławia. Krysia zamiast podziwiać eksponaty, skupiła swoją uwagę na wąsach bohaterów prezentowanych na obrazach, a dokładnie mówiąc na skomplikowanych kształtach wąsów - zygzakach i zawijasach. Basia stwierdziła, że moda na takie wąsy dotarła do Polski ze Szwecji, ale zaczęła się w Hiszpanii.

W muzeach i na ulicach były tłumy, w tym rodziny z dziećmi. To wspaniałe. Na wystawę prezentującą Salvadore Dalego i Andy Warhola była długa kolejka. Na szczęście Basia i Krysia tę wystawę zwiedziły w kwietniu, kliknijcie: Dzień ziemi czy Dali i Andy?.

Na dziedzińcu Muzeum Miasta Wrocławia zwiedzających wita obraz z napisem "1000 lat Wrocławia". To uświadomiło Krysi, że niewiele wie o programie wrocławskich obchodów stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę 11 listopada 1918. Program ten obejmuje we Wrocławiu też "4 czerwca 1989". Dlatego w dniach 4-5 czerwca będzie Festiwal Wolności:
Pierwszy dzień Festiwalu Wolności, czyli 4 czerwca, rozpocznie się w Rynku o godzinie 9:30 Śniadaniem Wolności Europy na Widelcu. Robert Makłowicz i Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zapraszają do wspólnego stołu. W programie śniadaniowe przysmaki i wspomnienia z lat osiemdziesiątych. O godzinie 11 zaplanowano odjazd parady pojazdów z Rynku na ul. Zbigniewa Brzezińskiego oraz Rondo 4 Czerwca 1989 (w okolicy lotniska).

4 czerwca jest w poniedziałek. Chyba warto zacząć tydzień od jajecznicy usmażonej przez Makłowicza. Co Wy na to? Niestety nie wiadomo, jaką jajecznicę Makłowicz wybierze, a zna ich wiele, kliknijcie: Makłowicz - przepisy na jajecznice.

Wspólne śniadanie w Rynku jest częścią Festiwalu "Europa na widelcu", który odbywa się  co roku na początku czerwca. W tym roku będzie w dniach 30 maja - 4 czerwca, kliknijcie: Europa na widelcu. Festiwalowi kulinarnemu będzie towarzyszyć przegląd filmów kulinarnych w Nowych Horyzontach, kliknijcie: Europa na widelcu w Nowych Horyzontach, 1-3 czerwca

Drugiego dnia Festiwalu Wolności będzie Forum w Centrum Kongresowym obok Hali Stulecia. Udział w Forum Festiwalu Wolności jest bezpłatny i otwarty dla wszystkich zainteresowanych, ale trzeba się zarejestrować (kliknijcie):  Formularz rejestracyjny lub skontaktować się z Convention Bureau Wrocław (festiwal@convention.wroclaw.pl).

Postscriptum. Noc spędzoną w muzeum potwierdzają zdjęcia, zrobione przez Basię:


Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

piątek, 18 maja 2018

Z notatnika "Wirtualnej Kultury"

"Wirtualna Kultura" bardzo chętnie pisze o wydarzeniach, które warto popularyzować, o których warto wiedzieć, w których powinno się wziąć udział itd. Wybór jest subiektywnie-przypadkowy. Nie może w nim zabraknąć zieleni.

12 maja 2018 zrobiła zdjęcie tego przepięknego krzewu w Parku im. Tołpy. Z wpisu na Facebooku Żółtego Parasola dowiedziała się, że rok temu był spacer dendrologiczny po parku. Zatem, kochane Parasolki i Parasole, napiszcie, co to za krzew. "Wirtualna Kultura" musi to wiedzieć, bo w przyszłym tygodniu jest spacer dendrologiczny po Parku im. Staszica na Nadodrzu oraz konsultacje społeczne "Zielone przystanki". Oba wydarzenia są opisane na Facebooku Żółtego Parasola, kliknijcie: Żółty Parasol - Facebook .
A kiedy ostatnio byliście w Mediatece i CeTA? Oto co dla Was znalazła "Wirtualna Kultura":
Na internetowej stronie Wrocławskiego Centrum Seniora jak zwykle można znaleźć dużo propozycji dla nas, kliknijcie: WCS Biuletyn maj 2018 (8 stron) oraz tutaj: WCS.

Warto też zajrzeć na platformę "wroclaw.go", kliknijcie: Wydarzenia dla seniorów. Wśród wydarzeń jest "Noc w muzeach" 19 maja, kliknijcie: Noc muzeów 2018. Może zajrzycie wtedy na szczególną prezentację w Muzeum Narodowym, kliknijcie tutaj: Muzeum Narodowe, Sztuka pomagania - wystawa i aukcja oraz tutaj: Sztuka pomagania.

"Sztuka pomagania" jest to druga edycja wyjątkowego projektu, w którym dorośli pacjenci pomagają chorym dzieciom. Na wystawie pokazywano 10 prac graficznych wykonanych przez pacjentów Bonifraterskiego Centrum Opieki Hospicyjnej we Wrocławiu. Po ekspozycji (3 czerwca 2018, godz. 15) grafiki zostaną zlicytowane, a całkowity dochód z ich sprzedaży będzie przekazany  Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. O pierwszej edycji projektu możecie przeczytać tutaj (kliknijcie): Niezwykły wernisaż.

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

czwartek, 17 maja 2018

Seniorka Audrey 2018


Jeśli chcecie się dowiedzieć, na czym polega zakładkowa metoda zapamiętywania i która z uczestniczek drugiej grupy treningu pamięci dostała tytuł "Seniorka Audrey 2018", to niestety musicie kliknąć na "czytaj więcej", bo nie sądzę, żebyście ją rozpoznali na obrazku, który leży na stole. To ta, która tak pilnie notuje, co Ania w niebieskich okularach tłumaczyła o kolejnej metodzie, która ułatwia zapamiętywanie ciągu liczb (o metodzie zakładek).

A tak wyglądało oczekiwanie na głoszenie wyników:



"Wirtualna Kultura" wie, dlaczego Ela kciuki zaciskała, ale Wam tego nie napisze. Jeśli o tytule "Seniorka Audrey 2018" nic nie wiecie, to kliknijcie tutaj: Rzymskie wakacje czy rzymski pokój?.

Dla Grażynki, zwyciężczyni tego tytułu, "Wirtualna Kultura" wydrukowała portret na własnej drukarce (zobaczcie zdjęcie obok). Cała grupa stwierdziła, że portret nadaje się do powieszenia na ścianie, i ochoczo zabrała się do pracy. Ania sprawdziła zadanie domowe i z satysfakcją stwierdziła, że wszystkie uczestniczki treningu pamięci wykonały zadanie znakomicie. Metoda rzymskiego pokoju okazała się bardzo skutecznym narzędziem do zapamiętywania listy państw. Tylko "Wirtualna Kultura" zadania domowego nie zrobiła, ale miała usprawiedliwienie "od mamusi". Niestety koleżanki seniorki nie powiedziały "Wirtualnej Kulturze", jak wyglądały ich rzymskie pokoje. "Wirtualna Kultura" była niepocieszona.

Tematem drugiej części zajęć była zakładkowa metoda zapamiętywania, kliknijcie tutaj: Akademia Nauki - Techniki pamięciowe ZMZ. Zapalone seniorki ćwiczyły ją jako metodę zapamiętywania numerów telefonów. Każdej cyfrze trzeba było najpierw przyporządkować jakiś obraz, przedmiot itp. Nie było to łatwe. 
  • Czwórce (4) przyporządkowały krzesło.
  • Trójce (3) serce lub lecącego ptaka.
  • Ósemce (8) bałwana lub matematyczny znak nieskończoność.
Nie podam Wam, co przyporządkowały innym cyfrom. Sami się pomęczcie. Tym razem "Wirtualna Kultura" zamierza bardziej niż poprzednio "przyłożyć się" do zadania domowego, które polega na zastosowaniu techniki ZMZ do zapamiętania podanych przez Anię numerów telefonów.

Dodatkowe linki:
Czytaj więcej »

poniedziałek, 14 maja 2018

Projekt "Od matki"


My, wrocławskie seniorki, mamy "klawe życie", czyli znakomite. Chyba pamiętacie piosenkę Andrzeja Waligórskiego "Cysorz to ma klawe życie", kliknijcie:Tadeusz Chyła - YouTube. Bierzmy z życia wszystko, co się da.

Dlatego skoro aż trzy różne  "źródła" informowały "Wirtualną Kulturę" o projekcie "Od matki", realizowanym w Centrum Historii Zajezdnia, to ona musiała na warsztaty pójść. Poszła i nie żałuje pięciu godzin tam spędzonych.

Po powrocie do domu zaczęła szukać w internecie informacji na temat "Pomysłowych" i  "Od matki". Oto, co znalazła:
  • Centrum Historii Zajezdnia ogłosiło w lutym 2018 konkurs na mini projekty w ramach programu "Pomysłowi". Tematem  wiosennej edycji programu było „Przywiezione w walizce”. Trzy zwycięskie projekty miały być realizowane w Centrum Historii Zajezdnia od 1 kwietnia do 31 maja 2018, kliknijcie: Program "Pomysłowi" - wiosenna edycja. Oto strona wydarzenia, kliknijcie :Pomysłowi - Facebook.
  • Grupa "Chcemy dobrze", czyli Marta i Martyna, zgłosiła projekt "Od matki" i wygrała. Pierwotna nazwa projektu była dłuższa: "Przez matkę włożone do mojej walizki", kliknijcie: Lista projektów
  • Oto program projektu "Od matki" i terminy spotkań w Centrum Historii Zajezdnia przy ulicy Grabiszyńskiej 184, kliknijcie Projekt "Od matki". Uwaga. Jeszcze możecie się zgłosić i wziąć udział w bardzo ciekawym projekcie dla wrocławianek 50+.
Projekt "Od matki" to cykl kilku spotkań - warsztatów. Niestety "Wirtualna Kultura" na pierwszym spotkaniu "Makatka od matki" nie była, ale się wybrała na drugie "Każda z nas ma swoją herstorię". I to o drugim spotkaniu (warsztatach herstorycznych) jest ten wpis.

Na warsztatach herstorycznych, prowadzonych w Zajezdni przez Lenę z Fundacji "Herstory" (kliknijcie: Cele i misja Fundacji Herstory), Krystyna - "Wirtualna Kultura" poznała dwa nowe dla niej pojęcia:  Herstory i Mapa Życia. Mapę Marzeń już znała (kliknijcie: Marzenia Popowiczanki), więc z realizacją Mapy Życia nie miała kłopotu.

Natomiast "Herstory" dało jej dużo do myślenia. Jeśli wierzyć w to, co pisze "Wikipedia", to jest to pisanie historii z punktu widzenia feministek, kliknijcie: Herstory - Wikipedia. To jednak jest chyba zbyt duże uproszczenie. Celem powstałego w Ameryce ruchu "Herstory" jest m.in. wyciągnięcie z zapomnienia kobiet, które odegrały i odgrywają w historii równie ważne role jak mężczyźni. Stąd chyba był pomysł, żeby do projektu "Od matki" włączyć historie wrocławianek - historie pisane, haftowane, rysowane, wycinane, itd.


Ankieta, którą uczestniczki warsztatów wypełniały, zawierała m.in. takie pytania:
  • Kiedy zamieszkała Pani we Wrocławiu?
  • Skąd Pani przyjechała do Wrocławia?
  • Dlaczego Pani przyjechała do Wrocławia?
  • Jakie jest Pani ulubione wspomnienie związane z domem rodzinnym?
Te pytania jasno sugerują, że celem projektu są wspomnienia wrocławianek. Projekt ma być zakończony publikacją - jej zawartość będzie zależeć od inwencji uczestniczek. Finał projektu będzie w holu Centrum Historii Zajezdnia. Być może do publikacji będą włączone Mapy Życia, nad którym uczestniczki warsztatu pracowały.

Na dwóch pierwszych zdjęciach są Martyna i Marta (pomysłodawczynie i realizatorki projektu "Od matki") oraz Lena, a na tych poniżej Krystyna i Ula. Kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć.


A co działo się na warsztatach z Leną? Nie będę zdradzać wszystkiego. Była mowa o tym, jak pisać i opowiadać wspomnienia oraz były ćwiczenia praktyczne realizowane w parach. To ostatnie Krystynie najbardziej się spodobało. Krystyna opowiedziała Martynie o  koncercie Paula Anki we Wrocławiu, a Martyna o roku spędzonym w Holandii. Każda z nich usłyszaną historię opowiedziała wszystkim uczestniczkom, a potem ponownie w parach oceniły, jak to wypadło. I znowu cenne doświadczenie. To, że ktoś opowiada naszą historię, może być bardzo stresujące!!!   

Mapy Życia - wycięte z gazet zdjęcia i własne rysunki - będą punktem wyjścia na następnych warsztatach graficznych "Papier wszystko przyjmie". Miały zawierać najważniejsze dla nas  miejsca, spotkane osoby  i wydarzenia we Wrocławiu. 

Na warsztatach opowiadałyśmy o pierwszych wspomnieniach dotyczących Wrocławia i tym jak Wrocław, w naszej ocenie, się zmienił i jak my się zmieniłyśmy. Odpowiedź na niektóre pytania Leny nie była łatwa. Na przykład: Po czym można było mnie poznać na ulicy? Krystyna nie wiedziała, co odpowiedzieć.

Co Krystynie dał udział w warsztatach herstorycznych? 
  • Poznała ciekawe wrocławianki i historie z ich życia. To było bardzo pouczające, wzbudzało refleksje i porównania z własnym życiem.
  • Uświadomiła sobie, że zbyt mało o sobie wiemy i za mało ze sobą rozmawiamy. Warto spisać nasze wspomnienia, bo wrocławianie mają długą drogę za sobą. Czy pamiętacie wystawę "Drogi do Wrocławia" w Ratuszu? Kliknijcie: Wystawa: Drogi do Wrocławia oraz tutaj: Drogi do Wrocławia.
  • Kiedyś miała pomysł, żeby stworzyć Grupę Dialogu Społecznego ds. seniorów "analogowych", która byłaby platformą wymiany opinii i doświadczeń, kliknijcie: Wrocław rozmawia - Grupy Dialogu Społecznego. Niestety nie znalazła chętnych na takie spotkania.
  • Atmosfera na warsztatach w Zajezdni była rodzinna - międzypokoleniowa, wypowiedzi bardzo szczere - pięć godzin minęło bardzo szybko.
  • Na koniec chyba coś najważniejszego: to młodzi dbają o to, żeby nasze, wrocławskich seniorek, wspomnienia nie zginęły. Brawo Marto i Martyno!
Postscriptum. Już po przygotowaniu tego wpisu, zauważyłam ogłoszenie, że w niedzielę, 20 maja, godz.18, w Centrum Kultury Zachód na Nowym Dworze będzie koncert piosenek Andrzeja Waligórskiego, kliknijcie: Koncert "Andrzej Waligórski - Cysorz humoru". Co za zbieg okoliczności!
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

sobota, 12 maja 2018

Rzymskie wakacje czy rzymski pokój?



Ostatni trening pamięci z Anią w niebieskich okularach był poświęcony rzymskiemu pokojowi. "Wirtualna Kultura" była lekko rozczarowana, gdy na tablicy zobaczyła "Rzymski pokój" . Myślała, że tematem warsztatów będą "Rzymskie wakacje", które jej się kojarzą z Audrey Hepburn, kliknijcie: Rzymskie wakacje - kulisy filmu oraz tutaj: Audrey Hepburn. Dlatego postanowiła ogłosić konkurs (bez nagrody).

Konkurs. Która z uczestniczek treningu pamięci jest najbardziej podobna do Audrey Hepburn? Kandydatki do wyróżnienia tytułem "Seniorka Audrey" można zgłaszać do 15 maja 2018. Wygra ta, którą zgłosi najwięcej osób. Każdy może zgłosić tylko jedną uczestniczkę. "Wirtualna Kultura" udziału w konkursie nie bierze.

A teraz najważniejsza rzecz: rzymski pokój nie jest pokojem!!! To jakiś umowy "stwór"- zbiór elementów, których kolejność bardzo dobrze pamiętamy. Na przykład: szyja, broda, usta, nos, oko, czoło. To jest tzw. baza rzymskiego pokoju. Tą bazą posługujemy się, gdy mamy do zapamiętania zbiór słów w ustalonej kolejności. Każdemu elementowi z tej bazy przyporządkowujmy słowo, które mamy zapamiętać. Pierwsze słowo przyporządkowujemy szyi, drugie brodzie itd. W ten sposób nie musimy zapamiętywać kolejności słów, bo ona wynika ze znanej nam kolejności elementów, które tworzą nasz "rzymski pokój".

Musimy jednak zapamiętać, jak słowa zostały przyporządkowane elementom rzymskiego pokoju. Dlatego elementy rzymskiego pokoju powinny się jakoś kojarzyć z wyrazami, które mamy zapamiętać. To jest najtrudniejsza rzecz przy wyborze rzymskiego pokoju. Elementy do zapamiętania kojarzymy w wyobraźni z miejscami w rzeczywistym lub wyimaginowanym otoczeniu, czyli w pokoju rzymskim (zobaczcie pierwszy link poniżej).

Na zajęciach z Anią miałyśmy stworzyć własny rzymski pokój do zapamiętania pięciu państw:

Niemcy, Chiny, Anglia, Polska, Rosja 

w podanej kolejności. Basia, ta od treningu pamięci w terenie, świetnie sobie poradziła z wyborem rzymskiego pokoju i zapamiętaniem kolejności państw. Krysia, która smartfonem za bardzo się zajmowała, miała z tym kłopot. Oto szczegóły.

Rzymski pokój Basi i przyporządkowanie mu państw:
  • łazienka - Niemcy, bo w łazience ma niemieckie kafelki,
  • kuchnia - Chiny, bo lubi jeść chińszczyznę,
  • balkon - Anglia, bo kiedyś na balkonie machała na pożegnanie komuś, kto wyjeżdżał do Anglii,
  • sypialnia - Polska, bo w sypialni śpi i jest Polką,
  • przedpokój - Rosja, bo z przedpokoju wychodzi  z domu, czyli na końcu.

Rzymski pokój Krysi (galerie handlowe i mosty na trasie Popowice - Biskupin): galeria Magnolia, galeria Dominikańska, Most Grunwaldzki, galeria Pasaż Grunwaldzki, Most Zwierzyniecki. Na przyporządkowanie państw rzymskiemu pokojowi zabrakło Krysi inwencji. Ania ćwiczenia jej nie zaliczyła.

Na zadanie domowe uczestniczki warsztatów mają zaproponować rzymski pokój do zapamiętania 10 państw: Szwecja, Norwegia, Litwa, Polska, Brazylia, Wietnam, Francja, Anglia, RPA, Kongo.

Krysia chyba będzie musiała wziąć korepetycje, bo nie wiadomo, czy pomogą jej te materiały:

Postscriptum. Na początku zajęć Ania sprawdziła zadania domowe. Oto najciekawsze akronimy:
  • SYNDYK - Stary yeti na drzewie yorka kołysze (autorka: Basia z kokiem).
  • BORAK - Bogromny Robert Alek Krzepki (autorka: Grażynka).
  • REFUGIUM - Ratunek efektywnie finansowany uwolni Grzesia i Umomentalnie (praca wspólna).
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

Zumba przede wszystkim


"Wirtualna Kultura" wreszcie przekonała się, skąd się bierze taka moc w Eli i Basi na treningach pamięci. One ćwiczą Zumbę od stycznia do grudnia co roku. Dźwięki latynoskiej muzyki słychać było dzisiaj od Parku im. Tołpy aż do Popowic. Porywały do tańca każdego, "Wirtualną Kulturę" też. A nad wszystkim czuwała instruktorka Zumby oraz Asia - Poziomka:


Jak już wiecie, dzisiaj wystartował czwarty sezon Parków ESK, kliknijcie: Parki ESK. Na Ołbinie królowały seniorki - fanki Zumby. W słońcu pokazały cały swój urok, czar i wdzięk. W tym czasie w parku za zakrętem seniorzy grali w kraty w cieniu!!! Niestety "Wirtualna Kultura", zmęczona Zumbą, nie pojechała do innych parków, żeby sprawdzić, jak u innych wystartował nowy sezon. Może Wy wiecie?

Trening Zumby w Żółtym Parasolu jest w soboty, godz. 14-15, kliknijcie: Plan zajęć dla seniorów. Jest to połączenie tańca i aerobiku. Oto 10 powodów, dlaczego warto uprawiać Zumbę:
Najważniejsza, zdaniem "Wirtualnej Kultury", jest radość ze wspólnego tańca. Odchudzanie, poprawa gęstości kości, zwiększenie wydolności  i siły fizycznej, lepsza kondycja to tylko dodatkowe efekty (jednak też ważne). To potwierdza zdjęcie Basi i Krysi po dzisiejszym treningu w Parku im. Tołpy. Kliknijcie na zdjęcie, żeby się o tym przekonać.

Oto kroki Zumby dla początkujących:
A ten film obejrzało 12 milionów internautów:
Czy ten film porwał Was do tańca? Mnie tak.

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

Z notatnika "Wirtualnej Kultury"


Entuzjazm "Wirtualnej Kultury" nigdy nie słabnie i od czasu do czasu próbuje ona zarazić nim inne osoby - szczególnie seniorów. Tylko czy seniorzy to zauważają? Tego nie jest pewna. Dlatego postanowiła napisać jasno w telegraficznym skrócie, co ją ostatnio ucieszyło, zafascynowało, zaskoczyło itd.

Może się okazać, że to samo już wszyscy zauważyli. Jeśli tak, to radość "Wirtualnej Kultury" będzie jeszcze większa, bo miło jest poznać nowych, aktywnych ludzi, a takich na swojej drodze "Wirtualna Kultura" stale spotyka.
  1. Sąsiedzkie spacery, kliknijcie: Sąsiedzkie spacery,
  2. Premiera filmu Pawła Pawlikowskiego "Zimna wojna"  na festiwalu w Cannes, Cannes 2018 - Film Web,
  3. Warsztaty "O matko" w Centrum Historii Zajezdnia, kliknijcie: Pomysłowi - warsztaty "Od matki",
  4. Czwarta edycja parków ESK, kliknijcie:Parki ESK 2018 oraz tutaj: Parki ESK - home page


Ad 1. Sąsiedzkie spacery, czas trwania 2-3 godziny, start o godz. 11, wstęp wolny, nie ma zapisów. Zobaczcie: strona www organizatora - Facebook. Daty spacerów:
  • 12 maja, 16 czerwca, 14 lipca, 25 sierpnia, 22 września spacerujemy po Ołbinie,
  • 19 maja, 23 czerwca, 21 lipca, 1 września, 29 września spacerujemy po Brochowie,
  • 26 maja, 30 czerwca, 11 sierpnia, 8 września spacerujemy po Przedmieściu Oławskim, 
  • 9 czerwca, 7 lipca, 18 sierpnia, 15 września spacerujemy po Kleczkowie. 

"Wirtualna Kultura" z dumą stwierdziła, że ona takie sąsiedzkie spacery sama zaczęła dawno, dawno temu, gdy była "Popowiczanką". Zachęcała wtedy, pod wpływem artykułu Filipa Sprinegra, do odkrywania wrocławskich podwórek. Zakochała się wtedy w podwórkach przy ulicy Rydygiera i Roosevelta, na Nadodrzu i Przedmieściu Oławskim. Uwierzcie jej - warto poznawać Wrocław od strony podwórka.

Ad 2.  "Zimna wojna", reżysera "Idy", jest to film, na który "Wirtualna Kultura" czeka z utęsknieniem. Fantastyczni aktorzy (Joanna Kulig, Tomasz Kot, Borys Szyc, Agata Kulesza), fantastyczni scenarzyści (Paweł Pawlikowski i Janusz Głowacki)  i fantastyczny temat, kliknijcie: Zimna woda - Film Web

Niestety :Wirtualna Kultura" nie wie, gdzie będzie polska premiera tego filmu 8 czerwca. Na razie możecie się wybrać 15 maja 2018 do Dolnośląskiego Centrum Filmowego na spotkanie z Marcinem Mellerem, kliknijcie: Spotkanie z M. Mellerem. "Wirtualna Kultura" była już na podobnym spotkaniu w Mediatece i zdjęcie z Marcinem ma, kliknijcie: Gaumardżos - życzę ci zwycięstwa .

Ad 3.  O warsztatach  herstorii mówionej wkrótce na blogu się dowiecie. "Wirtualna Kultura" spędziła wczoraj 5 godzin w Centrum Historii Zajezdnia. Warsztaty prowadziła Lena Bielska, kliknijcie: Fundacja "Herstory" - aktualności. Następne zajęcia będą 24 i 25 maja, finał 30 maja. Kliknijcie na ostatnie zdjęcie powyżej. 

Ad 4. Od 12 maja do 29 września 2018 w soboty i niedziele, godz. 14-20, znowu ożyją "kontenery kultury".  Jeden z nich stoi w Parku im. Tołpy. "Wirtualna Kultura" jeszcze jako "Popowiczanka" odkryła  z Marysią ten kontener (pawilon, moduł) na Ołbinie i zazdrościła, że Popowice takiego miejsca nie mają, kliknijcie: Parki pełne kontenerów kultury 

Oto lista Parków ESK we Wrocławiu:
  • Park Grabiszyński, Park Słoneczny na Gaju, Park Południowy, Polana na Karłowicach, Park Leśnicki, Park im. Staszica na Nadodrzu, Park Strachociński, Skwer de Veuster na Szczepinie, 
  • Park Tarnogajski (uwaga – ten pawilon będzie otwarty 19 maja wraz z otwarciem Parku Tarnogajskiego).
Postscriptum. Czy rozpoznajecie, gdzie "Wirtualna Kultura" zrobiła zdjęcia?

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

środa, 9 maja 2018

Asertywność i FUKO

Basia i Krysia, te od treningu pamięci i wspinaczki na Radunię, to bardzo pilne uczennice. Chodzą na warsztaty komputerowe prowadzone przez Wiesię i Andrzeja oraz trenują pamięć pod kierunkiem Ani w niebieskich okularach. To wszystko robią w Żółtym Parasolu.

Ostatnio zaczęły brać udział w projekcie „Safety” Asertywność i samoobrona dla kobiet 60+, realizowanym przez Ewelinę z Fundacji Punkt Widzenia w ramach programu ASOS 2014-2020, kliknijcie: SAFETY (kliknijcie na zdjęcie obok).

Na zdjęciu poniżej Krysia jest z Eweliną na zakończeniu (w kawiarni) innego projektu w grudniu 2016, kliknijcie: Młodzieżowe słowo roku 2016. Uczestniczki projektu zaprezentowały wówczas "banki czas" w Klubie Seniora na Gaju.

Trójczłonowy zestaw komputer-pamięć-asertywność jest źródłem niesamowitych skojarzeń. Na dzisiejszych zajęciach z Eweliną Krysia z radością zauważyła, że trenerki asertywności lubią akronimy, które stosują trenerki pamięci, kliknijcie tutaj: Trening pamięci - mnemotechniki i inne cuda. Czy wiecie co oznacza skrót "FUKO"? Ten akronim był tematem dzisiejszych warsztatów z asertywności. FUKO to

fakty-uczucia-konsekwencje-oczekiwania.

Po co zapychać sobie dysk pamięci czterema słowami, skoro można zapamiętać tylko cztery literki.

FUKO to jeden z bardzo skutecznych sposobów asertywnego komunikowania się. Jak się komunikować z drugą osobą, żeby zrobiła to, czego od niej oczekujemy? Albo jak przekazać krytyczną opinię, żeby uzyskać oczekiwany efekt? Trzeba zastosować technikę FUKO. Jakie to proste, tylko najpierw trzeba dobrze zrozumieć, o co chodzi z tym FUKO,.

Nie myślcie, że Krysia po powrocie do domu z zajęć z Eweliną wszystko o FUKO pamiętała i wiedziała. O nie! Ona musiała włączyć komputer i poszukać FUKO w internecie, żeby się upewnić, czy dobrze w zeszycie zanotowała to, co Ewelina tłumaczyła uczestniczkom warsztatów. Przydały się jej w tym umiejętności zdobyte na warsztatach komputerowych z Wiesią i Andrzejem.

Co oznacza zasada FUKO? Najpierw w rozmowie musimy określić (opisać) fakty. Potem wyrazić, jakie one wyzwalają w nas uczucia. Wreszcie opisać ich konsekwencje i na koniec sformułować nasze oczekiwania. To wszystko mówimy w pierwszej osobie, czyli używając "ja", a nie "ty". Nie oceniamy i nie wydajemy poleceń!!! Przeczytajcie tutaj przykład ilustrujący technikę FUKO (kliknijcie): Kariera na obcasach - FUKO.

Oto Krysi przykład. Przed północą wpada do Was sąsiadka z synkiem , który ma organki i cały czas na nich tak głośno gra, że puchnie Wam głowa. Macie tego dość i chcecie, żeby dziecko przestało grać. Dlatego mówicie do synka (nie do sąsiadki) tak:

Grasz głośno na organkach. Bardzo mnie to denerwuje. 
Nie będę mogła zasnąć. Chcę mieć spokój.

Analiza:
  • Grasz głośno - fakt, 
  • mnie to denerwuje - uczucia, 
  • nie będę mogła zasnąć - konsekwencje, 
  • chcę mieć spokój - oczekiwania. 

Jak myślicie, czy powyższy przykład jest zgodny z techniką FUKO? Nie chodzi o "fukanie" tylko o technikę FUKO, kliknijcie: Nie fukaj. W asertywności bardzo ważne jest wyznaczenie (postawienie) własnych granic, a dopiero potem ich obrona. Byłoby fatalnie, gdyby ktoś nam te granice postawił.

Jeśli zastosujemy zasadę FUKO, to sprawimy, że nasz rozmówca zrobi to, czego od niego oczekujemy. Efekt będzie murowany, jeśli do tego wszystkiego zastosujemy język osobisty. Poczytajcie tutaj (kliknijcie): Blog "W świecie żyrafy". Język osobisty bazuje na: chcę, nie chcę, lubię, nie lubię, zgadzam się, nie zgadzam się, czyli na kilku zaledwie słowach i na komunikacie "ja". Język osobisty wymyślił duński pedagog i terapeuta Jesper Juul, kliknijcie tutaj: Jesper Juul oraz tutaj: Jesper Juul - biografia.

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

poniedziałek, 7 maja 2018

Kultura w maju z Żółtym Parasolem

Oto, co wspólnie z Żółtym Parasolem będziemy mogli obejrzeć w maju we wrocławskich teatrach:
  • 11 maja 2018 (piątek), spektakl muzyczny "Rat Pack, czyli Sinatra z kolegami" w Teatrze Muzycznym Capitol, kliknijcie: Rat Pack, czyli Sinatra z kolegami
  • 24 maja 2018 (czwartek), przedstawienie "Pani Furia" we Wrocławskim Teatrze Współczesnym, kliknijcie: Pani Furia.
Krystynę Jandę i Mariana Opanię Żółty Parasol podziwiał dzisiaj w sztuce "Pan Jowialski" z Teatrze Muzycznym Capitol, kliknijcie: Teatr Polonia - Pan Jowialski.

"Wirtualna Kultura" świetnie się już bawiła na "Rat Pack", bo odpowiada jej muzyka epoki swingu, a aktorzy z Capitolu świetnie śpiewają i sami na scenie dobrze się bawią. To udziela się widowni. Pomysł spektaklu jest bardzo interesujący. Pokazuje, jak kiedyś wspólnie występowali Frank Sinatra, Sammy Davis Junior oraz Dean Martin i jak dużo wykonywanych przez nich piosenek było światowymi przebojami. Celem spektaklu jest odtworzenie niezwykłej atmosfery tamtych lat.

A tutaj możecie obejrzeć Sinatrę, Davisa i Martina w oryginale:

Premiera spektaklu "Pani Furia" we Wrocławskim Teatrze Współczesnym ma być 12 maja, kliknijcie: WTW - premiery  Grażyna Plebanek, autorka sztuki, jest laureatką konkurs zorganizowanego przez Wrocławski Teatr Współczesny, kliknijcie: Konkurs dramaturgiczny. Realizacja spektaklu jest nagrodą dla Grażyny Plebanek. Sztuka "Pani Furia" to historia trudnej relacji córki z ojcem, który z Kinszasy przyjeżdża razem z rodziną do Belgii. Z prób zakorzenienia się nikt z rodziny nie wychodzi zwycięsko.

Ostrzeżenie. W trakcie spektaklu jest używana broń alarmowa hukowa - na scenie pada 10 strzałów.

Przypomnienie. Informacje o tzw. wyjściach kulturalnych członków Klubu Seniora są na tablicy ogłoszeń w siedzibie stowarzyszenia Żółty Parasol przy ulicy Prusa - róg z ul. Wyszyńskiego. Można też je znaleźć na stronach internetowych i na Facebooku: 
Bilety na wydarzenia kulturalne można rezerwować osobiście lub telefonicznie w Centrum Informacji Kulturalnej w Żółtym Parasolu w dni powszednie w godzinach 10-19. Numer telefonu: 530 239 756.

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

piątek, 4 maja 2018

Trening pamięci w terenie


Basia i Krysia postanowiły kontynuować trening pamięci w plenerze, żeby pobudzić wyobraźnię i wzbudzić emocje, bo to podobno ułatwia zapamiętywanie. Pomocny jest też wysiłek fizyczny, kliknijcie tutaj: Trening pamięci EXTRA. Dlatego na miejsce treningu pamięci wybrały okolice Sobótki, kliknijcie: Portal o Ślęży i Sobótce.

Zabrały ze sobą Danusię, miłośniczkę Tatr. Danusia miała czuwać, żeby Basia i Krysia robiły przerwy w trakcie treningu. Przerwy są bardzo ważne, kliknijcie tutaj: Trening pamięci. Pierwszą przerwę zrobiły w Rogowie Sobóckim:


We Wrocławiu kibicowały im Basia z czarnym kokiem i Ela z Nadodrza (ta, która podarowała żółty parasol). Obie miały bardzo ważne zadania - na wypadek, gdyby z treningiem w terenie były jakieś problemy. Krysia cały czas miała Basię i Elę "na linii smartfona" . Nad tym czuwała też Danusia.


Basia z kokiem miała ułożyć we Wrocławiu rymowankę ze słowem "Sobótka", a Ela historyjkę zawierającą w podanej kolejności słowa:  żółty parasol, lęki, mięso, zupa, teatr, spacer, działka, telefon, masaż, kliknijcie tutaj: Trening pamięci - mnemotechniki i inne cuda.

To był chytry plan Krysi. Ona słusznie przewidziała, że przerwa w kawiarni będzie długa i zabraknie czasu na  realizację pełnego programu treningu pamięci. Tak się faktycznie stało, bo Danusia - odpowiedzialna za przerwy - nie wiedziała, jak długa może być przerwa. Mimo to trening pamięci w terenie zakończył  się sukcesem. Wysiłek fizyczny był, emocje też, a Basia z czarnym kokiem i Ela z Nadodrza swoje zadania wykonały we Wrocławiu.

Zadanie Basi z kokiem:
Pokonany upał, zadyszka oraz smutki,
mistrzowsko zdobyta Radunia koło Sobótki.

Zadanie Eli z Nadodrza:

Żółty parasol jak statek na niebie ...  tak sobie przerobiłam słowa popularnej piosenki i chodzę i śpiewam:). Lęk a właściwie lęki przed postępującą demencją zmuszają mnie do powtarzania sobie listy zakupów i podobnie jak moje ulubione bohaterki z dzieciństwa z Dzieci z Bulerbyn - Lisa i Anna w drodze do sklepu często sobie cichutko podśpiewuję (one nie śpiewały):  mięso, schabiczek, a może kurczaczek, hej!

Zupa, zupa żurek, bo to dobre na stres, marcheweczka ciach, ciach, ciach ... Ze sklepu wracałam już trochę szybciej, bo wieczorem czekała na mnie uczta duchowa - TEATR - uwielbiam! Po teatrze spacer do domu 
przez nocny Wrocław i szybko spać! Rano czułam, że czeka na mnie działka  - jest po deszczu, a tam wszystko zarasta. Jednak, żeby walczyć z chwastami, trzeba poprawić sobie kondycje, więc wykonałam telefon do rehabilitantki i umówiłam się z nią na masaż.



Niestety zamek Górka był zamknięty. Na szczęście Basia znalazła dziurę w płocie i zrobiła zdjęcia zamku z drugiej strony. Na Basię zawsze można liczyć. W basenie nie było wody. To wynagrodził wspaniały miłorząb - ulubione drzewo Basi. Kliknijcie na zdjęcie, żeby liście zobaczyć.





Nie spotkały czarownic. Może czarownice były na Ślęży, kliknijcie: Tajemnice Ślęży lub są w Gdańsku, kliknijcie: Szabat czarownic w Gdańsku. Dajcie znać, jeśli je spotkacie.

Uczestniczki treningu pamięci w terenie wróciły do Wrocławia bardzo zadowolone. Wszystkie cele osiągnęły: Radunię zdobyły, rezerwat przyrody obejrzały, zadanie domowe zrobiły koleżanki we Wrocławiu. Pogoda była super, widoki wspaniałe. Krysia z zadowoleniem stwierdziła, że góry są tam, gdzie były 40 lat temu. Miała przy sobie mapę Ślęży i okolic z roku 1978 - wszystko się zgadzało.

Na zakończenie widok na Ślężę, plecak Krysi na szczycie Raduni i Basia (pomysłodawczyni treningu pamięci w terenie 2 maja 2018)



Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »