środa, 17 stycznia 2018

60+ Virtual Culture w Warszawie


Ania Jurkowska i Marcin Rosiński, bardzo dobrze znani seniorom z Żółtego Parasola, byli na Stadionie Narodowym PGE w Warszawie 12 stycznia 2018 na Ogólnopolskim Dniu Informacyjnym Erasmus+, kliknijcie tutaj: Ogólnopolski Dzień Informacyjny 2018 - ERASMUS +. Szesnaście sesji tematycznych, spotkania z ekspertami, możliwość konsultacji indywidualnych, punkty informacyjne programów wspierających, targi dobrych praktyk oraz wręczenie nagród selfie+ 2017. To wszystko i jeszcze więcej naprawdę wydarzyło się 12 stycznia 2018, kliknijcie tutaj: Program.

Ania i Marcin prezentowali w Warszawie osiągnięcia projektu 60+ Virtual Culture, realizowanego przez Żółty Parasol w ramach programu Erasmus +. Odebrali nagrodę w Konkursie Selfie+, kliknijcie tutaj: Selfie+ oraz tutaj: Cel konkursu. Celem było przedstawienie za pomocą jednego zdjęcia głównego tematu działań projektowych i ich efektów. Tak projekt 60+ Virtual Culture został na konkursie zaprezentowany, kliknijcie tutaj: Seniorzy w wirtualnej rzeczywistości kulturalnej. Ta prezentacja zajęła pierwsze miejsce ex equo w kategorii "Twój projekt w jednym ujęciu", kliknijcie tutaj: Lista laureatów 2017.

Marcin przysłał mi bardzo pomysłowe zdjęcie (kliknijcie na zdjęcie powyżej, żeby lepiej Anię i Marcina zobaczyć). Kompozycja zdjęcia to strzał w 10-tkę! Przyznałabym pierwsze miejsce w konkursie na jedno ujęcie z Ogólnopolskiego Dnia Informacyjnego 2018, gdyby taki konkurs był. 

Co się na Stadionie Narodowym działo! Ilu uczestników (beneficjentów) spotkało się! Podobno było super. Jak było rok temu, możecie sami zobaczyć na filmie, kliknijcie: Ogólnopolski Dzień Informacyjny Programu Erasmus 2017Jeśli chcecie coś więcej jeszcze zobaczyć, to kliknijcie tutaj: Żółty Parasol na Facebooku oraz tutaj: FRSE na Facebooku. Przeczytajcie też tutaj (kliknijcie): Dzień Informacyjny - rejestracja.

FRSE to Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji, Narodowa Agencja Programu Erasmus+. To ona to wszystko zorganizowała, kliknijcie tutaj: FRSE. Fundacja zarządza kilkunastoma ogromnymi programami edukacyjnymi europejskimi, kliknijcie tutaj: FRSE - działalność.

Jak dobrze, że my seniorzy z tych programów też możemy skorzystać. Zajrzyjcie na platformę EPALE, kliknijcie tutaj: EPALE. Pisałam kiedyś o niej na blogu Popowiczan, kliknijcie tutaj: Europejscy seniorzy uczą się. EPALE to The Electronic Platform for Adult Learning in Europe. 

Na zakończenie przeczytajcie, co Asia o wirtualnych seniorach z Żółtego Parasola napisała kiedyś na platformie EPALE, kliknijcie: Po co seniorom wirtualna kultura?.   
Popowiczanka

piątek, 12 stycznia 2018

O czym marzy dziewczyna?

Gdy zobaczyłam zdjęcie, które jest obok, to od razu miałam ochotę zanucić "O czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna", kliknijcie tutaj: Odrobinę szczęścia w miłości - YouTube, no bo o czym mogła marzyć Basia w Jaworze - uczestniczka warsztatów "Virtual Culture 60+"? Przecież w niedzielny wieczór, 10 grudnia 2017, nie mogła marzyć o komputerach. Kliknijcie na zdjęcie, żeby lepiej Basię zobaczyć.

Skąd Basia w Jaworze wzięła się i co tam robiła? Niektórzy z Was zapewne pamiętają, że kiedyś w budynku Capitolu była operetka. Teraz rolę operetki we Wrocławiu przejął teatr "Scena Kamienica" przy ulicy Lelewela, kliknijcie tutaj: Scena Kamienica oraz tutaj: Reaktywacja operetki we Wrocławiu

Scena Kamienica organizuje cyklicznie wycieczki do ciekawych miejscowości na Dolnym Śląsku, które kończą się koncertami. W sierpniu 2017 taka wycieczka była do Szczawna, kliknijcie: Wakacyjna muzyka, a 10 grudnia 2017 właśnie do Jawora, kliknijcie tutaj: Turystyka kulturalna - Jawor. Na tej ostatniej wycieczce była Basia i to ona zrobiła zdjęcia, które są ozdobą tego wpisu. 

Uczestnicy wycieczek kulturalnych, organizowanych przez teatr Scena Kamienica najpierw zwiedzają  z przewodnikami wybrane miasto, a potem biorą udział w koncercie. W Jaworze zwiedzono m.in. Kościół Pokoju, Zamek Piastowski, Rynek i Muzeum Regionalne. Na zakończenie wycieczki uczestnicy wysłuchali koncertu "Wieczór hiszpański z Carmen". 

Jawor ma czym się chwalić:
Basia napisała mi, że Zamek Piastów w Jaworze jest mocno zrujnowany. Po II wojnie był tam krótko szpital, a potem więzienie i na koniec ośrodek wychowawczy dla trudnej młodzieży. Od około 10 lat niszczeje i popada w ruinę. Szkoda!

Oto zdjęcia Ratusza, Kościoła Pokoju, Muzeum Regionalnego, sali teatru w Ośrodku Kultury i Zamku Piastowskiego:







Basia wróciła z wycieczki zachwycona Jaworem, dwiema młodymi przewodniczkami i atmosferą koncertu. Pomysł teatru "Scena Kamienica" bardzo jej spodobał się. Jest to świetna oferta dla seniorów. Zresztą nie jedyna. Przy Scenie Kamienica działa chór seniora. 
Popowiczanka

środa, 10 stycznia 2018

Radość wirtualnych seniorów

Postanowiłam przekonać Was, że warsztaty "wirtualnej kultury 60+" to niewyczerpane źródło radości. Uczestnicy tych warsztatów spotkali się dzisiaj po świątecznej (zbyt długiej?) przerwie. Zobaczcie na zdjęciach, jak oni cieszyli się, że znowu na warsztatach są. Wyraźnie stęsknili się za komputerami i sobą. Tej radości  nie zepsuł brak krówek!!! Kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć.

Jak myślicie, co mogło być powodem tej radości?  

  • Czy informacje Andrzeja, jak uaktualniać Windows 10 i "łatać dziury", o których była mowa w komunikacie Microsoftu z 3 stycznia 2018?
  • A może informacje Wiesi, które programy antywirusowe nie są w "konflikcie" z instalowaniem "łatek na dziury" i jej zachwyt, że te problemy rozwiązują bardzo młodzi informatycy?
  • Wreszcie ostatnim powód, który przychodzi mi do głowy: atrakcje Jawora, o których opowiadała Basia (o tym napiszę następnym razem). 

Zbyszek, Kazia, Krysia, Zenek, Basia, ... zgodnie ze wskazówkami Andrzeja zainstalowali w swoich komputerach aktualną wersję 1709 Windows 10. Za pomocą trójwymiarowych map Google obejrzeli Norwegię i Holandię - mieli do tego powody, a Zenek opowiadał o urokach pewnego pałacu. W ten sposób rozpoczął się kolejny miesiąc warsztatów. 


Muszę przyznać, że uczestnicy warsztatów nie zmartwili się informacją Microsoftu, że łatki luk związanych z procesorami Intela spowalniają pracę komputerów, kliknijcie tutaj: Łatki. Tutaj możecie poczytać, o co chodzi z tymi lukami w procesorach Intela, kliknijcie: Procesory Intela.


W jednym z tygodników przeczytałam, że o poważnych lukach w architekturze procesorów firm Intel, AMD i ARM poinformowali badacze z Googla. Produkty dwóch pierwszych firm znajdują się w ogromnej większości komputerów i laptopów. Procesory ARM są w około 90 procentach telefonów. Zatem problem dotyczy prawie wszystkich urządzeń z procesorami.

Microsoft zaczął łatać luki (kliknijcie) Meltdown oraz Spectre. Niestety wgranie poprawek wiąże się ze spadkiem wydajności komputera. Podobno to będzie tym bardziej dotkliwe, im starszy komputer zostanie zaktualizowany, kliknijcie tutaj: Wydajność. Na szczęście te informacje nie zakłóciły radości wirtualnych seniorów, którzy zgodnie stwierdzili, że będą domagać się zorganizowania dla nich nowych warsztatów komputerowych, gdy "Wirtualna Kultura 60+" skończy się.  

Postscriptum. Krystyny, czyli mnie, na zdjęciach powyżej nie ma (to ja te zdjęcia zrobiłam). Dlatego dołączam zdjęcia, które mi zrobiła Antonina z Gądowa. Tak wygląda park między Popowicami i Kozanowem zimową porą (8 stycznia 2018, godz. 15:30).


Popowiczanka

piątek, 5 stycznia 2018

Ferie zimowe 2018 w muzeach

Każdy z nas chyba wie, że na Dolnym Śląsku ferie zimowe są w tym roku od 15 do 28 stycznia, kliknijcie: Ferie zimowe 2018. My seniorzy moglibyśmy na czas zimowych ferii odjąć sobie trochę lat i skorzystać z propozycji dla "młodych" - ale czy tego chcemy? 

Na szczęście Wrocław o seniorów dba. Oto propozycje dla seniorów, kliknijcie: go.wroclaw.pl - propozycje dla seniorów, a wśród nich:
Co wybrać? Decyzja nie jest dla mnie oczywista. Może koncert w Muzeum Narodowym?

Na stronach go.wroclaw.pl możecie znaleźć wiele propozycji na miłe i pożyteczne spędzenie czasu przez waszych wnuków w czasie ferii zimowych, kliknijcie tutaj: Propozycje wydarzeń.

Szczególnie warto polecić warsztaty dla dzieci w muzeach, na przykład:
Kino Nowe Horyzonty przygotowało na ferie specjalne filmy dla dzieci, kliknijcie: Nowe Horyzonty.

Na Stadionie Wrocław do 28 stycznia 2018 jest największa w Polsce wystawa budowli z klocków Lego, kliknijcie: Wystawa budowli z klocków Lego. Cena biletów zależy do pory dnia i od dnia tygodnia.

Czy pamiętacie o tej propozycji, kliknijcie: Środy nad książką w Ossolineum?

Uwaga. Zdjęcie choinki otrzymałam od Hali.

Postscriptum. Styczeń aż pęka od propozycji dla seniorów. Oto kilkanaście stron o wydarzeniach w ramach Dni Babci i Dziadka, kliknijcie: WCS - Harmonogram.
Popowiczanka

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Środy nad książką w Ossolineum

Muzea, biblioteki pełnią bardzo ważną rolę w życiu kulturalnym każdego miasta. Dlatego od czasu do czasu zaglądam na strony internetowe Muzeum Pana Tadeusza w poszukiwaniu ciekawych propozycji dla nas seniorów. Od warsztatów literackich, w których wzięłam udział w październiku 2017 (kliknijcie tutaj: Jak zostać pisarzem?),  mam jednak wątpliwości, czy powinnam ograniczać się tylko do propozycji dla seniorów. Moim zdaniem, nie. 

My seniorzy będziemy młodzi dopóki będziemy odczuwali potrzebę zdobywania wiedzy. Dlatego jestem przekonana, że namówię Was do udziału w wykładzie, który będzie w Muzeum Pana Tadeusza w środę, 17 stycznia 2018, o godzinie 17. Powodów jest kilka.

  • Temat wykładu jest fascynujący. Będzie to okazja do poznania historii Ludwika Hirszfelda i jego żony Hanny, kliknijcie: Hirszfeldowie oraz tutaj: Hirszfeldowie - zrozumieć krew.
  • Historię rodziny Hirszfeldów przybliży słuchaczom profesor Urszula Glensk z  Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie prowadzi zajęcia o reportażu i organizuje Studencką Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego "Słowa bez Granic", kliknijcie tutaj: Urszula Glensk.
  • Program cyklu wykładów "Środy nad książką" w roku 2017 był bardzo interesujący, kliknijcie tutaj: Środy nad książką.

Urszula Glenks to fascynująca osoba z bardzo dużym dorobkiem naukowym. Opublikowała 150 artykułów naukowych i publicystycznych.  Za książkę Historia słabych. Reportaż i życie w Dwudziestoleciu 1918-1939 otrzymała Nagrodę Historyczną „Polityki” (2015).

Urszulę Glenks poznałam w roku 2016 w Salonie profesora Dudka, gdy prowadziła spotkanie z Krzysztofem Mroziewiczem, kliknijcie tutaj: Poczucie humoru w dyplomacji. Dlatego bardzo cieszę się, że będę mogła znowu ją zobaczyć i posłuchać. Zdjęcie obok zrobiłam w trakcie spotkania z Krzysztofem Mroziewiczem w Salonie Profesora Dudka.

Ludwik Hirszfeld był światowej sławy badaczem grup krwi, twórcą seroantropologii, założycielem Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu, kandydatem do nagrody Nobla. Jego żona Hanna – wybitnym pediatrą, profesorem Akademii Medycznej, twórczynią wrocławskiej szkoły pediatrycznej.
Popowiczanka

niedziela, 17 grudnia 2017

Wirtualny śnieg na twojej ulicy

Każdy z nas marzy chyba o gwiazdce z nieba, biało-śnieżnych świętach, bajecznej choince i dzwoneczkach u sań. Gwiazdki z nieba Wam nie załatwię, ale jak załatwić śnieg za oknem, choinkę i dzwoneczki mogę Was poinformować. Sposób jest bardzo prosty.

Kliknijcie na link poniżej i w okienku, które się pojawi wpiszcie numer domu nazwę ulicy miasto i kraj. Na przykład, napiszcie 15 Legnicka Wrocław Polska i w następnym okienku kliknijcie na "go"

kliknijcie: Produkcja śniegu.

Za waszym oknem zacznie padać śnieg. Czy o taki śnieg Wam chodziło? 

Skoro śnieg już macie, to teraz możecie poprosić sąsiadkę, żeby Wam zrobiła choinkę z płatków kosmetycznych, kliknijcie tutaj: Choinka z płatków kosmetycznych. Jeśli jednak zamarzy się Wam prawdziwa choinka, to zajrzyjcie na blog o choinkach i poproście sąsiada, żeby pojechał na plantację choinek, kliknijcie: Blog o choinkach.

No i została ostatnia rzecz: dzwoneczki. Niestety dzwoneczki będziecie musieli zrobić sami. Oto przepis, kliknijcie: Dzwoneczki szydełkowe. I w ten sposób wszystko na święta będziecie mieli gotowe. Teraz należy się Wam odpoczynek i relaks:
Na zakończenie zajrzyjcie tutaj (kliknijcie): Magia świąt i przeczytajcie życzenia na wesoło, na przykład te:
Ile ozdób na choince,
ile kartek leży w skrzynce,
ile potraw jest na stole,
ile siana masz w stodole,
ile spadło w górach śniegu,
ile czasu spędzasz w biegu.
Tyle w święta miej radości,
dobra, ciepła i miłości.

Tego życzę Wszystkim Czytelnikom bloga i "na dokładkę" jeszcze po jednej gwiazdce - może tej, o której śpiewa Nohavica, kliknijcie: Nohavica we Wrocławiu.

Czy powyższe życzenia są poprawne? To mogłaby ocenić tylko Paulina na kanale tematycznym "Mówiąc inaczej":
Popowiczanka

piątek, 15 grudnia 2017

Szkocja we Wrocławiu

Czy nie wydaje się Wam dziwne to, że w roku 2012 Szkoci zamówili we Wrocławiu spektakl (koncert) o tradycji i dawnych rytuałach szkockich, kliknijcie tutaj: Grzegorz Bral - YouTube oraz tutaj: Grzegorz Bral o polskiej premierze "Return to the Voice" - listopad 2014. To niewątpliwe wyróżnienie spotkało zespół Teatru Pieśń Kozła. 

Materiały do tego spektaklu zespół zbierał przez dwa lata, podróżując po Szkocji w poszukiwaniu inspiracji, spotykając się z ludźmi i szukając archiwalnych nagrań dawnej muzyki szkockiej, kliknijcie: Jak powstał spektakl - YouTube. Ostatecznie do spektaklu wybrano 15 utworów. 

Premiera szkocka odbyła się w Edynburgu w St Giles Cathedral, w ramach Festiwalu w Summerhall, kliknijcie tutaj: Summerhall - Return to the Voice, a we Wrocławiu w Katedrze św. Marii Magdaleny przy ulicy Szewskiej. 


W projekcie początkowo brała udział gościnnie m.in. Anna Maria Jopek. Return to the Voice (przywracając głos) od trzech lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem i podziwem słuchaczy. Na wtorkowym spektaklu, który był w CETA, na widowni był ktoś z Szkocji (pomysłodawca?), a spektakl poprzedziło bardzo ciekawe "słowo wstępne" reżysera Grzegorza Brala.

Poza dowcipnym apelem o wyłączenie "komórek" i przedstawieniem historii spektaklu, Grzegorz Bral mówił o genetycznej pamięci muzyki, kultury, doświadczeń przodków. Reżyser miał nadzieję, że jakieś utwory będą się nam wydawaly znajome, ponieważ są one w nas zakodowane - przekazane nam przez DNA naszych przodków. To mnie tak zainteresowało, że po powrocie do domu włączyłam komputer i w wyszukiwarce napisałam: "pamięć genetyczna". Może też tak zrobicie? 

Nie zamierzam oceniać spektaklu - zrobili to inni, kliknijcie tutaj: Recenzja z premiery "Return to the voice" - grudzień 2014. To, co mnie szczególnie urzekło, to niesamowita precyzja wykonania i gra rąk.To było mistrzostwo. Utwory kończyły się bardzo precyzyjnie - dwunastu wykonawców kończyło śpiewać w tej samej sekundzie. To robiło niesamowite wrażenie. Białe ręce, kontrastujące z czarnymi kostiumami artystów, kojarzyły mi się z pantomimą, kliknijcie tutaj: Kultury nigdy za wiele

Przez cały spektakl zastanawiałam się, czy gra rąk była wyreżyserowana. Myślę, że tak, bo artyści za pomocą rąk przekazywali nam emocje, bo przecież byli chyba świadomi, że tacy słuchacze jak ja tekstu śpiewanych szkockich utworów nie zrozumieją. Chętnie poznałabym przekład tych utworów. 

Drugą myślą, która nie dawała mi spokoju, była "muzyczna pamięć genetyczna". Czy jakiś utwór wyda mi się znajomy? Nie jestem pewna, czy taki utwór faktycznie był. Może ten wykonany przez pewną blondynkę, która kończąc utwór cofała się do tyłu, śpiewając coraz słabszym, załamującym się głosem. Coś bardzo przeżywałą, tylko nie wiem co. Jeśli znajdziecie ten utwór na YouTube, to koniecznie dajcie mi znać. Ja tylko zapamiętałam, że artystka wielokrotnie powtarzała "ocielumania ocie". O matko, co to mogło być? 

Return to the Voice mogłam obejrzeć, bo "Żółty Parasol" ma partnerskie kontakty z Teatrem Pieśń Kozła. Miałam szczęście. 

Popowiczanka 

Uwaga. Zdjęcia pochodzą z darmowej bazy zdjęć "Cliparts" (kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć). Na drugim zdjęciu jest zamek w Edynburgu.