Strony

sobota, 13 czerwca 2026

Czy "deep listening" to to samo co "głębokie słuchanie"?

I co mi zrobicie! Ja i tak będę używał angielskich zwrotów, bo to mądrzej (?) brzmi. Wirtualna Kultura wymyśliła te zdania, by podkreślić, że z anglizacją języka polskiego sobie i tak nie poradzimy. Zdaniem Masłowskiej "język polski nie nadąża, stąd w nim anglicyzmy, które ją martwią": 


W objaśnieniach, co było celem Festiwalu Ciszy, pojawia się angielski zwrot "deep listening": 
Czytając ten tytuł zapowiedzi Festiwalu Ciszy na portalu Wrocławia, Wirtualna Kultura zastanawiała się, czemu polskich terminów nie lubi się. Czemu angielskiemu terminowi "deep listening" przyporządkowują szersze znaczenie niż polskiemu odpowiednikowi "głębokie słuchanie"? A co "deep listening" znaczy dla Anglika? Może Anglik powinien użyć polskiego "głębokiego słuchania"???? Tylko jak go do tego przekonać? 

Ojej, Wirtualna Kultura wymądrza się. Dalej będzie jeszcze gorzej. Zobaczcie dodatek na dole wpisu.


Wirtualna Kultura wzięła udział tylko w jednym wydarzeniu w ramach Festiwalu Ciszy przygotowanego przez Instytut im. J. Grotowskiego:

Był to wykład i warsztaty w Żyjni, BWA na Świdnickiej. Zajęcia prowadziła Marta Łowejko, doktor filozofii, filolog i muzyk, współautorka muzyki m.in. do spektaklu Ziemia. 
To festiwalowe wydarzenie przygotowały dwie instytucje:
  • Fundacja Upstream,
  • Instytut im. Jerzego Grotowskiego.
Celem wykładu Marty Łowejko była prezentacja dorobku trzech awangardowych kompozytorów związanych z "głębokim słuchaniem": 
Wirtualna Kultura nie miała zielonego pojęcia o zaprezentowanych na wykładzie dziwnych dla niej nurtach badań. Przypomniała sobie, jakie na niej wrażenie zrobiły nagrania zaprezentowane na wykładzie Roberta Losiaka (Instytut Muzykologii) Słuchając śpiącego miasta. Tajemnice nocnych dźwięków Wrocławia, wygłoszonym na IV Nocach Humanistów: 
o czym w Żyjni opowiedziała w ramach warsztatów.

Na Festiwalu Ciszy wyświetlono film o Pauline Oliveros, która jest jedną z pierwszych twórczyń muzyki elektronicznej. Lista różnych form jej działalności i osiagnięć robi wrażenie: 
Wirtualna Kultura filmu nie widziała.

Murray Schafer był znany z badań dźwieku w terenie - akustyka ekologii. Kto z Was był ostatnio poza miastem, by wczuć się i przeżyć dźwięki przyrody? W muzyce współczesnej każdy kraj ma jednego artystę, którego uznaje się za „największego". W Kanadzie jest nim właśnie Murray Schafer. Przeczytajcie ten artykuł o Schaferze, żeby przy okazji poznać (jeśli nie znacie) tych "największych" w różnych krajach: 

W Polsce mieliśmy Witolda Lutosławskiego i Krzysztofa Pendereckiego, „największych po Szymanowskim”, a jeśli ktoś woli, „po Chopinie”.

Droga życiowa Pierra Schaffera, kompozytora, pedagoga, teoretyka, pisarza, twórcy muzyki konkretnej, była burzliwa. Najpierw ukończył studia inżynierskie. W 1939 zmobilizowany, służył w armii francuskiej jako porucznik telegrafista. itd.

Wirtualną Kulturę na wykładzie najbardziej zaskoczyły informacje, jak próbowano (próbuje się?) zapisać dźwięki, które nas otaczają. Nigdy się nad tym nie zastanawiała. Ona nie mogła sobie tego wyobrazić, mimo że kiedyś znała nuty, bo grała na pianinie. Jak skomponować i zapisać utwór, w którym tak naprawdę są dźwięki z "ulicy". To się "wielkim tego świata" udaje - Marta Łowejko odtworzyła w Żyjni takie utwory.  

W ramach warsztatu po wykładzie odbyła się dyskusja na temat hałasu, dźwięków itp. Można było dobrowolnie odpowiedź na wylosowane pytania. Wirtualna Kultura wylosowała takie:
  • Jaki dźwięk Cię fascynuje?
  • Kiedy nie słuchasz?
Do tej pory się zastanawia nad odpowiedzią. Nie może się zdecydować, bo po głowie chodzą jej wspomnienia z warsztatów empatycznego słuchania:



Dodatek. Co to jest głębokie słuchanie?
Przeczytajcie, co na stronie Instytutu Grotowskiego napisano: 

"Trzecia edycja Festiwalu Ciszy koncentruje się wokół koncepcji deep listening, rozumianej jako
  •  wielowymiarowa praktyka percepcyjna, obejmująca zarówno procesy sensoryczne, jak i poznawcze. 
Termin ten odnosi się do pogłębionego, intencjonalnego słuchania, które wykracza poza samą rejestrację bodźców akustycznych, angażując uwagę oraz pamięć.

W ujęciu interdyscyplinarnym deep listening można rozpatrywać jako 
  • strategię badawczą i artystyczną, sytuującą się na styku studiów nad dźwiękiem, psychoakustyki oraz praktyk performatywnych. 
Kluczowe znaczenie ma tu relacja między sygnałem a tłem, a także rola ciszy jako aktywnego komponentu środowiska audialnego, wpływającego na organizację percepcji i interpretację dźwięku.

Strasznie to bardzo skomplikowane. Jak po ludzku wytłumaczyć, co to jest "deep listening" i dlaczego nie można go nazwać "głębokim słuchaniem"?

Krystyna - Wirtualna Kultura

1 komentarz:

  1. Również zastanawiam się nad tym niepokojącym zjawiskiem znikania wyrazów w naszym ojczystym języku w nazwach restauracji, klubów oraz innych instytucji, zastępując je wszechobecnym angielskim. B.

    OdpowiedzUsuń