Miesiąc temu Wirtualna Kultura zachęcała Was do obejrzenia repremiery spektaklu "Wspólrodzice - algorytm przyszłości" teatru Ekstrawersja:
- kliknijcie: Współrodzice i współpiecza - wpis na blogu,
który to wydarzenie tak zapowiadał:
"Tym razem postanowiliśmy przenieść się do przyszłości i zaprosić Was do Co-Parenting Institute - instytucji badającej nowe modele relacji, odpowiedzialności i wspólnego wychowywania w świecie po tradycyjnej rodzinie. Do świata, w którym relacje są projektowane, a przyszłość podlega optymalizacji. (...)"
Ona niezbyt dokładnie przeczytała zapowiedź i dlatego miała błędne wyobrażenie, co spektakl nam pokaże. Przegapiła kluczowe słowo: "Co-parenting". "Parenting" to rodzicielstwo, nie rodzice! Sztuczna inteligencja tak je opisuje:
"Parenting (rodzicielstwo) to
- proces opieki, wychowania i wspierania rozwoju dziecka od poczęcia przez całe dzieciństwo, mający na celu przygotowanie go do życia w społeczeństwie.
Wirtualna Kultura nie będzie zdradzać szczegółów, by nie zepsuć Wam oglądania spektaklu następnym razem. Doda tylko, że w przyszłości jedzenie będzie w tabletkach o wielu smakach. O kolorze tabletek nie było mowy, a podobno kolor ma wpływ na to, ile jemy. Widocznie jedna tabletka będzie wystarczać każdemu!
Co w tej hipotetycznej przyszłości będą robić "babcie gastronomiczne", o których w wywiadzie mówiła Sylwia Chutnik:
Stracą radość gotowania!
Wirtualną Kulturę zaskoczyło to, że przyszli mieszkańcy ziemi - ci ze spektaklu - są tacy podobni do aktualnych. Wymarzony dzień przyszłej mamy to tylko same przyjemności: kawa i spotkanie towarzyskie, zero pracy. Do tego podróże po świecie. Za to przyszły ojciec to człowiek sukcesu, pionier w swojej dziedzinie.
Czy takim ludziom potrzebna jest rodzina? Twórcy spektaklu nie odpowiadają na to pytanie. Aktorzy, Zuza Tomczyk i Miłosz Plota, świetnie pokazali rozterki bohaterów. Umiejętnie oddali przyszłość. Szczególne wrażenie zrobiło na Wirtualnej Kulturze odegranie kluczowych czterech minut. Wybierzcie się na spektakl, żeby samemu to obejrzeć!
Tak jak zapowiedziano odpowiedzi nie było:
Główna narratorka, Jola Gądek, zadawała pytania, nie zawsze takie same, dwójce bohaterów. O to samo można pytać też teraz, pytania są aktualne. Widownia też zadała pytania. To fajny pomysł. Czy są jakieś pytania, których zadanie nie ma teraz sensu?
Wirtualna Kultura i jej koleżanki były bardzo zadowolone, co potwierdzają zdjęcia. Kliknijcie. Zwróciły uwagę na pomysłowe, jak zwykle w Ekstrawersji, kostiumy. Wirtualna Kultura żałuje, że nie sfotografowała pofalowanej fryzury kandydata na ojca. Cembala mógłby jej pozazdrościć:
- kliknijcie: Lowizm na dzjeń singla - wpis na blogu.
Tak jak to bywa na premierze, był szampan zero-alkoholowy, kwiaty i długie rozmowy. Atmosfera miła i rodzinna. Wirtualna Kultura chętnie do Teatru Ekstrawersja chodzi i zadaje pytania. Młodzi często mają inne zdanie niż ona.
Po obejrzeniu "Współrodziców - algorytm przyszłości" zasuwa się dużo pytań bez odpowiedzi i nie chodzi w nich, zdaniem Wirtualnej Kultury, o przyszłość, tylko o teraźniejszość. Czy to było celem spektaklu?
Karolina Konik zapowiedziała, że w maju znowu zagrają "Hotel Breslau". Nie przegapcie! Wirtualna Kultura już ten spektakl widziała:
- kliknijcie: Hotel Breslau w klubie Nietota - wpis na blogu
- kliknijcie: Teatr Ekstrawersja
- kliknijcie: Teatr Ekstrawersja - Facebook.
Krystyna - Wirtualna Kultura
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Bardzo dziękujemy za obecność! Zawsze niezmiernie cieszymy się na możliwości rozmowy i przeczytania Pani przemyśleń. Do zobaczenia następnym razem. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję za zaproszenie. Międzypokoleniowe rozmowy są wspaniałe. Krystyna
Usuń