Co by było, gdyby średniowieczne dzieła sztuki ożyły, a ich tajemnic zaczęły strzec duchy? Spot utrzymany w klimacie ghost story przenosi widzów do świata średniowiecznej sztuki i odsłania sekrety muzealnych eksponatów.
Inspiracją stała się legendarna wystawa z 1926 r., która była kamieniem milowym w badaniach nad średniowieczną sztuką śląską.
W spocie spotykają się dwie epoki – przedwojenni kuratorzy oraz współcześni pracownicy Muzeum Narodowego we Wrocławiu pracujący nad ekspozycją „Stulecie”.
Na wystawie „Stulecie” pokazane zostaną najcenniejsze dzieła średniowieczne ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu, a także wypożyczone z innych polskich muzeów. Nie zabraknie bezcennych przykładów gotyckiej rzeźby i malarstwa na co dzień znajdujących się w kościołach.
Po projekcji spotu "Zatrać się w średniowieczu" była debata. Kliknijcie w pierwsze zdjęcie. Dyrektor Oszczanowski mówił o projekcie "Gotyk w Polsce", w którym biorą udział Muzea Narodowe we Wrocławiu i Poznaniu oraz Zamek Królewski na Wawelu:
oraz o Heinzie Braune i Erichu Wiese. Ci dwaj wielcy, bardzo dobrze wykształceni kustosze wystawy sprzed stu lat zgromadzili też tysiąc dzieł sztuki współczesnej. Kolekcję ukryto, gdy w roku 1933 zmienila się sytuacja polityczna w Niemczech, Heinz Braune i Erich Wiese stracili pracę we Wrocławiu. Naziści arcydzieła sztuki współczesnej nazywali "sztuką upiorną, wynaturzoną":
Wypowiedziom Piotra Oszczanowskiego towarzyszyły wyświetlane na ekranie zdjęcia obrazów sztuki współczesnej, które były częścią zbiorów przedwojennego muzeum. Wirtualna Kultura zachwyciła się nimi. Piotr Oszczanowski zdradził też kulisy powstania tegorocznej wystawy i spotu.
Agata Stasińska i Michał Zieliński mówili, jak powstał spot. Oboje cieszyli się, że na premierę spotu przyszło tyle osób. Widownia była międzypokoleniowa, wsród niej wyróżniali się seniorzy - chyba ze Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Narodowego:
Przygotowania do nagrania spotu trwały wiele miesięcy, ale sam spot nakręcono w ciągu dwóch dni we wnętrzach muzeum, zapewniając wszystkim eksponatom bezpieczeństwo. Nic nie uległo zniszczeniu.
Michał Zieliński podkreślał profesjonalizm wszystkich realizatorów, w tym tych od kostiumów i charakteryzacji oraz wyjątkową współpracę z muzealnikami. Ważni są też statyści. Wirtualna Kultura nie rozpoznała w filmie Agaty Stasińskiej. Piotr Oszczanowski też wyglądał inaczej.
Zobaczcie, co o spocie napisano w Gazecie Wrocławskiej:
Wirtualna Kultura skopiowała poniższy kadr z filmu z portalu Gazety Wrocławskiej:
W role Heinza Braunego i Ericha Wiesego wcielili się zawodowi aktorzy Adam Pietrzak i Igor Bialiayeu. Obaj mieli role "nieme" - zero tekstu, co nie jest łatwe. Oni są na tym zdjęciu powyżej.
Zapewne się domyślacie, że Wirtualna Kultura skupila swoją uwagę na Adamie, którego zna od lat z Teatru Układ Formalny. Od reżysera spotu wie, że Adam wygrał casting na tę rolę. Michał Zieliński w superlatywach wyrażal się o zdolnościach aktorskich Adama. To nie zdziwiło Wirtualnej Kultury, bo ona wie, jakie Adam ma osiągnięcia:
Po wakacjach możecie Adama zobaczyć w spektaklach Teatru Układ Formalny. Na razie przypomnijcie sobie ten wpis:
Wirtualna Kultura wróciła z premiery spotu naładowana pozytywnymi emocjami, w świetnym humorze i z nową wiedzą. Kultura we Wrocławiu ma się dobrze, bardzo dobrze. Jej twórcom nie brakuje fantazji. W tym mieście nie można się nudzić. A jak Wy korzystacie z "kultury"? Piszcie w komentarzach.
Dajcie znać, jak skróconą wersję "Zatrać się w średniowieczu " zobaczycie w tramwaju lub autobusie. Kliknijcie też w pierwszy link powyżej.
Krystyna - Wirtualna Kultura