Chichot architektury to nowy termin, który Wirtualna Kultura poznała 8 maja 2026 w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej w Rynku na spotkaniu w Filipem Springerem. Temat spotkania był wieloskładnikowy: Reportaż. Przestrzeń. Klimat. Odpowiedzialność, czyli o wszystkim, a nie o jednej konkretnej książce:
To było szóste spotkanie Wirtualnej Kultury z Filipem Springerem we Wrocławiu, nie licząc Festiwalu w Miedziance w latach 2018 i 2019. Za każdym razem pisała o tym na blogu, więc dużo już o Filipie wiecie. Możecie zajrzeć jeszcze tutaj:
Spotkanie w DBP prowadziła Ewelina Adamik, doktor nauk humanistycznych, literaturoznawczyni, krytyczka literacka, publikowała m.in. w „Vogue Polska”, „Dwutygodniku” i „Odrze”. Związana z redakcją „Kultury Liberalnej”.
Wirtualna Kultura się ucieszyła, że pierwsze pytanie Adamik do Springera było związane z jego książką "Nie wiem" z roku 2024, napisaną na podstawie podcastów, które nagrywał w czasie pandemii. Powodem pytania, czego się nie wie, były zadawane w czasie pandemii pytania, co się wie o niej i jej skutkach. Cytat ze wstępu do książki:
"Ekspertki i eksperci dwoili sie i troli w telewizjach i gazetach, by nam objaśnić tę nową, przerażającą rzeczywistość, unikając jak ognia narzucającej się odpowiedzi, która brzmiała: nie do końca wiemy, co sie dzieje, i z pewnością .nie wiemy, co będzie dalej..."
Wirtualna Kultura chętnie zapytałaby Springera: Jak można odpowiedzieć, czego się nie wie, skoro się tego nie wie? Książka się jej podobała. Wygodnie się ją czyta, bo to zbiór krótkich rozdziałów, każdy o kimś innym.
Spotkanie w DBP było bardzo ciekawe. Z "nie wiem" wiązało się drugie pytanie Adamik: Jak przekazywać wiedzę? Znowu się okazało, że Springer nie myśli o czytelnikach jak pisze, bo skoro nic o nich nie wie, to nie może się przygotować "pod kątem czytelnika". Zadaniem redaktora książki jest zauważyć, czego czytelnicy mogą nie rozumieć w książce i to trzeba wyjaśnić. Porównajcie, co o relacjach: "Springer - czytelnik" wynika z innego spotkania autorskiego:
Była też mowa o
- różnych budynkach w Polsce, np. budynek Opery w Szczecinie nie ma dostępu do światła,
- etyce w architekturze wypartej przez realizm - kto się zastanawia, czy ten budynek jest potrzebny lub pożyteczny - czy pożyteczny tylko dla inwestora?
- mikrokawalerkach, które nie są miejscem do życia,
- zanieczyszczeniach, mikroplastikach w wodach płodowych,
- fotografiach, które dają coś czego nie daje tekst - fotografowanie uruchamia ciało, trzeba się ruszyć, by zrobić zdjęcie z dachu,
- tym, że Springer nie lubi rozmawiać z taksówkarzami i nie czyta "dla przyjemności", za to słucha audiobooki,
Byly jeszcze dwa ciekawe wątki:
- chichoty w architekturze, na przykład w Warszawie w dawnym budynku PZPR jest biuro papierów wartościowych
Filip Springer razem z Julią Fiedorczuk prowadzą Szkołę ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. AI tak o tym pisze:
"Szkoła Ekopoetyki to unikatowy projekt edukacyjny stworzony w ramach warszawskiej Fundacji Instytut Reportażu. Zainicjowana w 2020 roku przez pisarza i reportera Filipa Springera, a programowo prowadzona przez poetkę i literaturoznawczynię Julię Fiedorczuk, szkoła skupia się na relacji między człowiekiem, kulturą a środowiskiem w dobie kryzysu klimatycznego".
Na zakończenie spotkania jedno z pytań było o plany wydawnicze Filipa Springer. Pisarz odpowiedział, że na jesieni 2027 "nadejdzie" jego nowa książka, ale tytułu i tematu nie chciał zdradzić. On, zdaniem Wirtualnej Kultury, już "tak ma": z góry nie wie, jaka książka powstanie. To skojarzyło się Wirtualnej Kulturze z jego książką: "Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz". Filip Springer pojechał do Danii, żeby pisać książkę o mostach, a wrócił z prawem Jante:
Dodatek. Przeczytajcie, jaki żart powstał z "Nie ma" Mariusza Szczygła i "Nie wiem" Filipa Springera:
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »