środa, 28 lutego 2024

Propozycje na wiele następnych dni

Wirtualna Kultura w zimę już nie wierzy. Żółte krokusy zapowiadają wiosnę. Skończy się zimowy letarg, a zacznie się dostrzeganie, że poza telewizorem i książkami coś jeszcze jest. Oto, co o tym "coś" można się dowiedzieć m.in. na portalu Wrocławia.

  • poniedziałek, 4 marca 2024, Przegląd polskich filmów kręconych w Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu, raz w miesiącu w Nowych Horyzontach, kliknijcie: Hity polskiego kina
  • sobota, 23 marca 2024, godz. 11, Wrocławski Klub Formaty, wstęp biletowany, kliknijcie: Pokaz iluzjonistyczny

Na większość wydarzeń w ramach Przeglądu Piosenki Aktorskiej (15-24 marca 2024) nie ma już biletów. Sami sprawdźcie:

Zagadka. Gdzie we Wrocławiu jest wykopalisko z pierwszego zdjęcia? Dla ułatwienia podaję drugie zdjęcie obok wykopaliska. Kliknijcie.

Krystyna - Wirtualna kultura

Czytaj więcej »

sobota, 24 lutego 2024

Toxyczni ludzie z życia Bolesława Chromrego


Celem pierwszego tegorocznego Senior Art Walk z Ewą Plutą była Krupa Gallery przy ulicy Księcia Witolda 48/70, na ósmym piętrze apartamentowca z widokiem na Odrę: 

"Krupa Gallery skupia się na prezentowaniu aktualnej kondycji młodej sceny artystycznej w Polsce i Europie Wschodniej poprzez reprezentowanie zróżnicowanych grup wschodzących artystów z naciskiem na tematykę społecznie zaangażowaną. 

Krupa Gallery służy jako międzynarodowa platforma aktywnie wspierająca współprace między artystami i kuratorami."


Seniorzy w Krupa Gallery obejrzeli ekspozycję „Toxyczni Ludzie” Bolesława Chromrego (wystawa była czynna do 10 lutego 2024). Na zdjęciu drugim jest widok, jaki rozpościera się z wystawy. Na zdjęciu trzecim są Ewa Pluta i kuratorka wystawy Natalia Barczyńska.
"Nowa solowa wystawa Bolesława Chromrego jest malarskim zbiorem portretów toksycznych osób z jego życia, gdzie pamięcią sięga od teraźniejszości aż po czasy wczesnego dzieciństwa i lata szkolne.

Wśród przedstawionych bohaterów znajdą się 
  • dawni znajomi, 
  • rodzina, 
  • nauczycielki,
  • a nawet spersonifikowane postacie czworonożne. 
Sylwetki te zostały przez Chromrego opisane za pośrednictwem wyciągniętej z ich istoty esencji oraz przypisanych im metaforycznych i symbolicznych atrybutów sprawiających, że zaprezentowani bohaterowie zdają się być znajomi, bliscy.

W tym projekcie Chromry zwraca uwagę na lęki i wszystko to, co niemiłe i niekomfortowe – zwłaszcza w relacjach z innymi."



Pierwsze zdjęcie, zrobione przez Alicję Kielan, jest ze strony wystawy. Jest na nim szkolna tablica z przykładami obraźliwych słów (drugą tablicę wypełnili chyba zwiedzający). 


Inne ujęcie tej pracy artysty jest na jego Instagramie:
Tematowi relacji uczeń-nauczyciel była na wystawie poświęcona oddzielna sala (kliknijcie na zdjęcie z rozwalonymi skrzypcami - gitarą). Na jednej z prac autor zacytował wypowiedź nauczycielki z liceum plastycznego: "Idź lepiej do zawodówki". 

Teksty, pisane na eksponatach, są równie ważne, a może ważniejsze niż obrazy. Pokazują frustracje (?) artysty - często są "niesalonowe". Wirtualna Kultura zastanawiała się, kto i gdzie mógłby takie obrazy powiesić. Może one mają walory lecznicze? 


W przeciwieństwie do galerii sztuki Krupa Art Foundation w Rynku 
w Krupa Gallery można kupować prace prezentowane na ekspozycjach czasowych. Tutaj możecie zobaczyć więcej prac artysty i ich ceny na stronach Polish Art Now:

Dodatek. W opisie wystawy słusznie zaznaczono, że jest to zbiór portretów osób toksycznych dla artysty - one nie muszą być toksyczne dla innych. O toksycznych ludziach dużo piszą i mówią w Internecie. Do toksycznych ludzi zalicza się: narcyza, pesymistę, kontrolera, krytykanta: 
A co będzie jeśli my do nich należymy? Posłuchajcie, co o tym mówi dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska (wykład z roku 2020):

Uwaga. Niektóre zdjęcia przysłała Jolanta. Kliknijcie na miniatury zdjęć.

Krystyna - Wirtualna Kultura 
Czytaj więcej »

piątek, 23 lutego 2024

Lokalny Wrocław - Wirtualna Kultura z wizytą w Klubie Promyk


Portal Wrocławia to skarbnica wiadomości o życiu miasta:
Fundacja Wspierania Organizacji Pozarządowych „Umbrella” prowadzi serwis "Co we WRO"
"Portal www.cowewro.pl wraz z powiązaną aplikacją służą do: zbierania informacji o nadchodzących wydarzeniach społecznych we Wrocławiu i udostępniania ich mieszkańcom i mieszkankom Miasta."

Dzisiaj na portalu Co we WRO jest 25 wydarzeń zgłoszonych przez Stare Miasto, Grabiszyn-Grabiszynek 11 i Przedmieście Świdnickie 9. Większość osiedli nic nie zgłasza. Zatem żyje się przede wszystkim w centrum miasta. Ale co to jest za życie?

Uczestniczenie w kulturalnym życiu miasta sprowadza się "do chodzenia" do kin, teatrów, muzeów, itp. To nie spełniania warunków "na długie, zdrowe życie", bo najważniejsza jest integracja społeczna, której sprzyjają relacje międzypokoleniowe:


Zdaniem Wirtualnej Kultury, jedynym "namacalnym" efektem roku dobrych relacji we Wrocławiu były potańcówki na placu Wolności - integracja międzypokoleniowa. Seniorzy balują często w Restauracji Letniej w ZOO. Super! Jednak to jest ich "bańka".



W sytuacji, gdy rodziny wielopokoleniowe "znikają", potrzebne są inne, zastępcze formy działań międzypokoleniowych. Taki przykład Wirtualna Kultura zobaczyła wczoraj, 22 lutego 2024, w Międzypokoleniowym Centrum Kultury Promyk, działającym w Spółdzielni Mieszkaniowej "Cichy Kącik" na Szczepinie. Klubem kieruje Joanna Stefanowska (kliknijcie na pierwsze zdjęcie):
Starzy, młodzi i jeszcze młodsi pokazali, jak można realizować swoje pasje. W pięknej, bardzo dobrze wyposażonej sali widowiskowej (kliknijcie na drugie zdjęcie) odbyło się podsumowanie działalności "Klubu Promyk". Foto-relacja jest już na Facebooku (kliknijcie w link powyżej). Zaprezentowano zabawę z piosenkami, grę na pianinie, śpiewanki pięciolatków i seniorów, tańce i oczywiście zumbę. 




Wirtualna Kultura żałowała, że nie ma o 40 lat mniej. Zumba porywa do tańca każdego. Tej w wykonaniu pokolenia średniego w "Promyku" towarzyszyły okrzyki radości. Świetny pomysł! 

Seniorzy zatańczyli m.in. polkę do muzyki w stylu noworocznych koncertów z Wiednia. Wirtualna Kultura usiłowała sobie przypomnieć swoje występy w szkole. Oj, jak dawno to było!

Dodatek.

Bez kin, teatrów, muzeów, koncertów nie można wyobrazić sobie Wrocławia. A co mają zrobić mieszkańcy wiosek, gdzie instytucji kultury nie ma? Mogą jeździć do Wrocławia? Wirtualna Kultura podziwia wiejskie zespoły ludowe, które są chyba w każdej wiosce. To bardzo ważny element w życiu wsi. Redaktor Małgorzata Majeran Kokott prowadzi w Radio Wrocław od lat audycję "Lista przebojów ludowych Radia Wrocław". 

Wirtualna Kultura czasami słucha tej bardzo optymistycznej audycji. Mieszkańcy Dolnego Śląska dzwonią do radia i na żywo głosują. Małgorzata Majeran-Kokott ich zna! 

Czy pamiętacie ten wpis z roku 2019:
Wirtualna Kultura spotkała wtedy Małgorzatę Majeran-Kokott na dożynkach w Konarach.

Krystyna - Wirtualna Kultura 

Czytaj więcej »

czwartek, 22 lutego 2024

Wolant, ludzie Teatru Kalambur i Olga Szelc

Czy w południe w poniedziałek, 26 lutego 2024, wybieracie się w rejon Rynku, obok urzędu miasta Wrocławia? Jeśli tak, to wybierzcie się na godzinę 13tą, bo wtedy będziecie mogli zobaczyć ludzi Teatru Kalambur. Wirtualna Kultura dostała taki mail od Miry Nikodemskiej:


WOLANT WRACA NA PLAC GOŁĘBI…

W słuchawce telefonu rozlegało się najpierw gwizdanie – ćwierkanie, a potem dobrze znajomy głos informował: „Tu firma Kogucik! Pani/Pan zamawiał u nas budzenie. Dzień dobry!”. I od razu wiadomo było, że dzwoni Stasiu Wolski. Takie telefony odbieraliśmy często nie tylko my, Kalamburowcy. Zawsze kończyły się one komunikatem: „Przed nami pięknie zapowiadający się
dzień…”.

Takim „pięknie zapowiadającym się dniem” – mamy nadzieję – będzie poniedziałek, 26 lutego 2024 roku. Tego dnia o godz. 13.00 na Placu Gołębim we Wrocławiu, trzy lata po tym, jak Stach nas opuścił, pojawi się upamiętniająca go figura wrocławskiego Krasnala!

Dlaczego na Placu Gołębim? Bo tam na przełomie lat 80. i 90., w wyjątkowej scenerii wrocławskiego rynku, działał teatr uliczny „Trzy szafy – Aloth”. Jego pomysłodawcą, założycielem, dyrektorem artystycznym, autorem scenariuszy i głównym aktorem był właśnie Stanisław Wolski, „Wolant”. Wieloletni aktor Teatru Kalambur, animator kultury, autor przedstawień ulicznych i happeningów, performer, gawędziarz, zbieracz ciekawych opowieści, anegdociarz, kabareciarz
itd. A przede wszystkim piękny człowiek i nasz Przyjaciel!

A więc przybywajcie w ten pięknie zapowiadający się dzień, Kalamburowcy i przyjaciele, na to wyjątkowe spotkanie za Staszkiem! A potem tradycyjnie, kalamburowo i spontanicznie, Staszkowym szlakiem udajmy się do kawiarni „Pod Kalamburem” (dziś Art Cafe Kalambur). Tam od godz. 14.00, przy szklaneczce…, pobądźmy znowu razem z nim…

Przypominamy: Poniedziałek, 26 lutego godz. 13.00, Plac Gołębi przy wyjściu / wejściu do Urzędu Miejskiego we Wrocławiu

Figura Krasnala upamiętniająca Stanisława Wolskiego, „Wolanta”, powstała z inicjatywy Stowarzyszenia Europejskich Więzi, wrocławskich środowisk twórczych i Fundacji Kalambur we współpracy z Urzędem Miejskim Wrocławia.

Zdjęcie z archiwum prywatnego Stanisława Wolskiego.

Pozdrawiam kalamburowo
Mira Nikodemska


Na pewno na uroczystości będzie Olga Szelc, autorka książki o kobietach Teatru Kalambur. Wirtualna Kultura była na jej spotkaniu autorskim w czerwcu 2023 i wiele kobiet z Teatru Kalambur wtedy zobaczyła:   
Książka odniosła ogromny sukces, o czym świadczy m.in. liczba spotkań autorskich, które się odbyły i które będą. Wirtualna Kultura poniższy wykaz spotkań skopiowała z Fb Olgi:


Więcej słońca, więcej ciepła i... wykluły się kolejne spotkania autorskie wokół książki "My, kobiety z Teatr Kalambur. Herstorie". Wydawnictwo Warstwy

Dziękuję za zaproszenia!

https://www.wbp.wroc.pl/wbp/pl/?option=com_jevents...
Ciąg dalszy nastąpi, bo z kolejnymi instytucjami, CAL-ami i ngo rozmawiamy już o kwietniu, maju i czerwcu.

„My, kobiety z Teatru Kalambur. Herstorie” Olgi Szelc to pasjonująca opowieść o legendarnym wrocławskim miejscu i kobietach, które je tworzyły. Autorka rozmawia z aktorkami, twórczyniami, animatorkami, społeczniczkami i menedżerkami, które przez lata inicjowały kulturalny ferment we Wrocławiu. Ważny i szczery zapis herstorii stolicy Dolnego Śląska i kobiecej siły.

Czytaj więcej »

środa, 21 lutego 2024

Wrocławscy Ormianie koncertują

Wirtualna Kultura wybrała się 18 lutego 2024 do Żółtego Parasola na koncert ormiańskiego zespołu Go Arm, dwóch braci Georga i Arama Sayegh, poprzedzający wernisaż wystawy prac tkackich (mikrodywaników) ich mamy, Tanii Sayegh: 

Na Facebooku zespołu Go Arm znajdziecie ich nagrania i wiele zdjęć:
Wirtualna Kulturę zaskoczyło, jak często bracia zmieniają fryzury i że pięknie mówią (bez obcego akcentu) po polsku. Taki dar mają podobno ludzie bardzo muzykalni. Ona przez chwilę rozmawiała z Georgem i Aramem. Dowiedziała się, że do Polski przyjechali 12 lat temu z Syrii, ale ormiańskie korzenie ich rodziny są w Armenii.



We Wrocławiu działa Instytut Piramowicza. Grzegorz Piramowicz, polski duchowny, kaznodzieja, pedagog, działacz oświatowy, pisarz i poeta, filozof, urodził się we Lwowie w 1735 roku, w ormiańskiej rodzinie kupieckiej: 


Instytut Piramowicza organizuje warsztaty edukacyjne "Ormianie na Śląsku" i dokumentuje historię Ormian:
Posłuchajcie, co George Sayegh mówi o sobie w tym nagraniu:

Koncert zespołu Go Arm przyciągnął do Żółtego Parasola wielu słuchaczy (zabrakło miejsc), którzy dopytywali się, czy można kupić płyty z nagraniami muzyki ormiańskiej Go Arm. Niestety jeszcze takiej płyty nie ma. 

Na pierwszym zdjęciu poniżej są Halinka, Krystyna i Lechu, seniorzy z  Żółtego Parasola, na koncercie Go Arm. 


Repertuar Go Arm jest bardzo różnorodny. Tym razem śpiewali piosenki o miłości w różnych dialektach języka ormiańskiego. Była to zupełnie inna muzyka niż ta sprzed stu lat w Teatrze ZAR:
Na koniec koncertu zespołu Go Arm dołączyła ich mama Tania - wspólnie śpiewali:


W Żółtym Parasolu było dużo przyjaciół (Ormian?) zespołu Go Arm i ich mamy Tanii. Podziwiano wystawę mikrodywaników. Tania chętnie organizuje warsztaty tkackie. Kliknijcie na miniatury zdjęć mikrodywaników. Jest co podziwiać. Niektóre motywy są zaczerpnięte z bardzo starych dywanów.

Koncert był bardzo udany. 

Dodatkowe informacje

Znalezienie w Internecie informacji o zespole Go Arm jest utrudnione, bo "go arm" ma też inne znaczenie, związane z programowaniem (Informatyką). 

Zespół powstał w roku 2013 - bracia Sayegh już w szkole odnosili sukcesy. 

"Zespół muzyczny GOARM istnieje od 2013 roku i tworzą go bracia George (altówka) i Aram Sayegh (gitara). Wykonują zarówno klasyczną, jak i współczesną muzykę ormiańską. W 2018 roku zespół zdobył nagrodę Grand Prix na Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Licealisty „Wybryk”, a także odnosił sukcesy na koncertach oraz w polskich i szwedzkich konkursach muzycznych.

Można to przeczytać na tej stronie: 

Zespół Go Arm brał udział w warsztatach edukacyjnych "Ormianie na Śląsku" Instytutu Piramowicza w Centrum na Przedmieściu we Wrocławiu we wrześniu 2022: 
Czytaj więcej »

wtorek, 20 lutego 2024

Minuta braw dla artysty



Wirtualna Kultura poszła dzisiaj, 20 lutego 2024, na plac Teatralny, by podziwiać wypolerowany przez MPK bardzo nowoczesny tramwaj Moderus Gamma numer 3327, który otrzymał swojego patrona 

Został nim Jerzy Grotowski, reżyser teatralny, założyciel Teatru Laboratorium, jeden z największych reformatorów teatru XX wieku. Jerzy Grotowski związał się z Wrocławiem w roku 1965. Zmarł 14 stycznia 1999, pozostawiając po sobie ogromne dziedzictwo teatru eksperymentalnego i innowacyjnego.

Z materiałów dla prasy, przygotowanych przez MPK, Wirtualna Kultura wie, że numer tramwaju nie jest przypadkowy. To właśnie pod adresem Rynek-Ratusz 27, w Przejściu Żelaźniczym,  mieści się sala Teatru Laboratorium i Instytut im. Jerzego Grotowskiego: 

Zawsze dużym świętem jest dla nas nadanie nowego patrona naszemu pojazdowi - zaznaczył prezes wrocławskiego MPK, Witold Woźny - Także dzisiejsza uroczystość to dla nas wyjątkowy moment, gdyż pozwala nam upamiętnić postać, która miała ogromny wpływ nie tylko na rozwój kultury wrocławskiej, ale także światowej. W MPK zawsze dążymy do tego, by patronami naszych pojazdów były osoby wyjątkowe, łączące mieszkańców Wrocławia - a kultura łączy nas bodaj najpiękniej - tłumaczył prezes spółki MPK.

Każdy wrocławski tramwaj ma wnętrze - są nim mieszkańcy Wrocławia, z ich problemami, ich codziennością. Bardzo cieszymy się, że wnętrze to zostało otoczone myślą Grotowskiego - dodał Jarosław Fret, dyrektor Instytutu im. Jerzego Grotowskiego. Dyrektor Instytutu podkreślił, że nowo nazwany pojazd jest co najmniej tak nowoczesny, jak nowoczesny był przed laty teatr Grotowskiego. Już znamy odpowiedź na pytanie, czemu we Wrocławiu nie ma pomnika Jerzego Grotowskiego - bo jest tramwaj -  wskazał Jarosław Fret. 


Aktor, Jacek Zawadzki, przeczytał fragmenty wystąpienia Jerzego Grotowskiego na uroczystości nadania mu Honorowego Obywatelstwa Wrocławia w roku 1998. W tekście dwa razy padło nazwisko prof. Janusza Deglera, który był na dzisiejszym wydarzeniu. Wirtualna Kultura zauważyła też Bohdana Aniszczyka, radnego Wrocławia.  

Część oficjalną zakończyła minuta braw dla artysty, czyli Jerzego Grotowskiego, po której zebrani goście wsiedli do tramwaju nr 3327 i odjechali w kierunku Ossolineum - Wirtualna Kultura też. 

Kliknijcie na miniaturę zdjęcia Wirtualnej Kultura z Dominiką Laszkiewicz z Instytutu im. J. Grotowskiego (PR i marketing). Dominika razem z MPK była bardzo zaangażowana w pomysł patronatu Jerzego Grotowskiego nad tramwajem nr 3327. Jest to jedenasty tramwaj we Wrocławiu, który ma swojego patrona. Będzie jeździł po różnych liniach. 

Uwaga. Wirtualna Kultura zdjęcia drugie, trzecie i czwarte dostała w materiałach prasowych z MPK.

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

poniedziałek, 19 lutego 2024

Tramwaj imienia Jerzego Grotowskiego na ulicach Wrocławia


Wirtualna Kultura dostała z działu marketingu Instytutu im. Jerzego Grotowskiego wiadomość, że: 

"W dniu 20 lutego 2024 roku mieszkańcy Wrocławia będą świadkami wyjątkowego wydarzenia – na ulice miasta wyjedzie tramwaj o numerze 3327, nazwany imieniem wybitnego twórcy teatralnego, Jerzego Grotowskiego. Inicjatywa ta, zrealizowana we współpracy z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym w Wrocławiu (MPK Wrocław).

Decyzja o nadaniu imienia Jerzego Grotowskiego tramwajowi ma głęboki charakter symboliczny, podkreślając szacunek dla dziedzictwa artysty, który do dziś stanowi inspirację dla wielu twórców teatralnych na całym świecie. Spotkanie z historią Jerzego Grotowskiego ma nie tylko uczcić jego dorobek artystyczny, lecz także przekształcić środek komunikacji miejskiej w mobilną przestrzeń kulturową, łączącą historię z teraźniejszością.

Uroczystość uruchomienia tramwaju im. Jerzego Grotowskiego odbędzie się 20 lutego 2024 roku o godzinie 12.00 na Placu Teatralnym, Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do wspólnego uczestnictwa w tym wyjątkowym wydarzeniu.

Inicjatywa ta jest nie tylko manifestacją szacunku dla sztuki i artystów w codziennym życiu mieszkańców, lecz także zachętą do zgłębienia dorobku tego wybitnego twórcy oraz do dalszego rozwijania świadomości kulturowej wśród społeczności Wrocławia."

Dodatek. 

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

Nieopowiedziana historia rejonu Placu Grunwaldzkiego


Fundacja Ładne Historie i Centrum Aktywności Lokalnej Plac Grunwaldzki OD NOWA realizują projekt „Plac Grunwaldzki - nieopowiedziana historia”,

"W okresie od 14 kwietnia 2023 roku do 15 kwietnia 2025 roku zaprosimy Was do wzięcia udziału w kilkunastu bezpłatnych aktywnościach:
  • naborze na sąsiedzkie historie, w ramach którego każda z osób, która chce podzielić się z nami swoimi wspomnieniami z Placu Grunwaldzkiego będzie mogła udzielić nam wywiadu i opowiedzieć o swoich doświadczeniach z osiedlem (maj 2023-grudzień 2024);
  • serii spacerów po Grunwaldzie z przewodnikami i przewodniczkami (jesień 2023);
  • dwóch pokazach filmowych (listopad 2023 – luty 2024);
  • serii warsztatów i spotkań edukacyjnych (2024);
  • tworzeniu zina z osiedla (2024);
  • tworzeniu filmowego wspomnienia z osiedla (2024)."

Wirtualna Kultura dostała mail od Aleksandry Podlejskiej 

(tel. 668 065 605, email: podlejskaa@wp.pl) 

z prośbą o rozpropagowanie jej prośby o wywiady, które chciałaby przeprowadzić. Oto fragment listu:  

"Jednym z działań jest zbieranie sąsiedzkich historii związanych z Placem Grunwaldzkim poprzez prowadzone przeze mnie wywiady z mieszkańcami i mieszkankami osiedla - tymi współcześnie na nim mieszkającymi, a także tymi, którzy na osiedlu spędzili swoje dzieciństwo lub młodość oraz z sympatykami Grunwaldu, którzy są z nim związani. 

Zbieramy opowieści, wspomnienia i osobiste historie związane z osiedlem Plac Grunwaldzki od 1940 roku. 

Celem naszego działania jest przywrócenie pamięci o miejscach, które zniknęły z map osiedla, ale pozostały we wspomnieniach niektórych jego mieszkańców: szaberplac, targowiska, “Goliat”, pawilony na Manhattanie. W ten sposób chcemy odkrywać historię Grunwaldu."

Część wywiadów jest już dostępna w Internecie (mogą być anonimowe i nie):
Więcej o projekcie możecie przeczytać tutaj:

Wirtualna Kultura mieszkała w pokoju sublokatorskim w starej kamienicy przy ulicy Grunwaldzkiej w latach 1961-1963. Zamierza o tym opowiedzieć Aleksandrze Podlejskiej. A co Wy, Drodzy Czytelnicy, macie do opowiedzenia?  

Krystyna - Wirtualna Kultura 
Czytaj więcej »

niedziela, 18 lutego 2024

Teatr Polski w Podziemiu

Wirtualna Kultura albo coś przegapiła, albo zapomniała. bo nie wiedziała, gdzie jest siedziba Teatru Polskiego w Podziemiu. Dopiero gdy zajrzała do Internetu, to coś się jej przypomniało i wyjaśniło:

Od maja 2019 Teatr Polski w Podziemiu ma swoje miejsca na mapie Wrocławia, którym jest PIEKARNIA przy ulicy Księcia Witolda 62. Do tych poszukiwań skłonił Wirtualną Kulturę mail, który dostała z działu marketingu Teatru Polskiego w Podziemiu:

"Dzień dobry,

chciałabym Państwa serdecznie zaprosić do Teatru Polskiego w Podziemiu. W marcu i kwietniu gramy spektakle, które cieszą się ogromnym uznaniem wśród widzów oraz krytyków!

"ZBRODNIA I KARA. Z powodu zbrodni Rosjan, których nie potrafimy zrozumieć" w reżyserii Jakuba Skrzywanka rozwija idee rekonstrukcji teatralnej, poprzez którą stara się odpowiedzieć na najważniejsze dziś pytania: 
  • jak wiele musimy jeszcze zobaczyć?
  •  jakiego rodzaju bodźce otrzymać? co się musi stać, żebyśmy, 
  • jako społeczność międzynarodowa, przestali akceptować bezkarność sprawców tych i innych dziejących się na świecie zbrodni?
Spektakl jest tegorocznym finalistą 30. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

UWAGA! Spektakl rekomendowany dla młodzieży 16+. 
Spektakl odnosi się wprost do zbrodni rosyjskich popełnianych dziś w Ukrainie. Zawiera drastyczne sceny przemocy, również na tle seksualnym. W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe i pistolet hukowy.

gramy:
22 marca godz. 19:00, 23 marca godz. 19:00, 24 marca godz. 18:00
26 kwietnia godz. 19:00, 27 kwietnia godz. 19:00, 28 kwietnia godz. 18:00
______________________________

"Finnegans W/Fake" w reżyserii Katarzyny Kalwat to dźwiękowa/muzyczna podróż przez historię Polski. W przebiegu można usłyszeć echa rozmów czy rozważań filozoficznych. Słowa składają się w zaskakujące dialogi, a wiele treści wysłuchanych pośród kompozycji Wojciecha Blecharza zapada w pamięć.

Spektakl jest prezentowany w ramach Festiwalu Musica Polonica Nova, jako wydarzenie towarzyszące.

gramy: 10 kwietnia godz. 20:30, 11 kwietnia godz. 19:00
______________________________

W ramach oferty proponujemy seniorom zakup biletów w korzystniejszej cenie:

"ZBRODNIA I KARA. Z powodu zbrodni Rosjan, których nie potrafimy zrozumieć" - 30 zł od osoby

"Finnegans W/Fake" - 20 zł od osoby. 

Jeśli będą Państwo kupować bilety przez ekobilet - proszę wybrać opcję „senior”.

Link do zakupu biletów:

Czytaj więcej »

sobota, 17 lutego 2024

Cukiernica z Breslau na serwetce z Lwowa

Wirtualna Kultura wzięła pod pachę książkę "Porządek rzeczy" i udała się z Anią do Muzeum Etnograficznego na konferencję prasową otwierającą wystawę "Rzeczy przysposobione" (17 lutego - 25 sierpnia 2024)

Cel wystawy bardzo dobrze określają te pytania:

"Jaki jest stosunek mieszkanek i mieszkańców Wrocławia i Szczecina do przedwojennego dziedzictwa swojego miasta? Czy w ich otoczeniu znajdują przedmioty sprzed wojny? Jak do nich trafiły? Jakie miejsce zajmują w hierarchii rzeczy?"

Takie pytania zadały sobie autorki książki "Porządek rzeczy". Są ona kuratorkami wystawy razem z Martą Derejczyk z Muzeum Etnograficznego. Oprócz nich na pierwszym zdjęciu są Elżbieta Berendt, Kierowniczka Muzeum Etnograficznego, i Piotr Oszczanowski, Dyrektor Muzeum Narodowego. Kliknijcie na zdjęcie. 

Wirtualna Kultura usiłowała zgadnąć, jakie jest pochodzenie przedmiotów poniżej na zdjęciu, które jest wizytówką wystawy. Co na tym zdjęciu może być poniemieckiego? Zapytała o to autorki książki "Porządek rzeczy" - to zdjęcie jest też w książce. W odpowiedzi (wymijającej?) usłyszała, że "zaciera się co niemieckie, co lwowskie". Na przykład, cukiernica z Breslau na serwetce z Lwowa. Prawdę mówiąc, Wirtualna Kultura spodziewała się, że coś niemieckiego na tych półkach jest. Pytała też, czy badaczki interesowały się, skąd pochodzą mieszkańcy, których one odwiedziły w Szczecinie i Wrocławiu. Okazało się, że byli wśród nich potomkowi przesiedleńców z kresów. 


Wystawa w Muzeum Etnograficznym jest zwieńczeniem terenowych badań naukowych przeprowadzonych przez Annę Kurpiel i Katarzynę Maniak we Wrocławiu i Szczecinie. Poniżej Wirtualna Kultura jest na zdjęciu razem z Anną Kurpiel i Katarzyną Maniak. Zrobiła zdjęcie również Łukaszowi Skąpskiemu, autorowi zdjęć prezentowanych w książce "Porządek rzeczy" i na wystawie.

Na konferencji prasowej mówiono nie tylko o wystawie, jej naukowym charakterze i twórcach, ale też  

  • o wyjątkowym miejscu, jakim jest Wrocław,
  • o wyjątkowych mieszkańcach, którzy doceniają poniemiecką spuściznę, 
  • o piwoniach i makach, które co roku kwitną w tych samych miejscach jak przed wojną, 
  • o obrazie, który na prośbę przedwojennych właścicieli wisi stale w tym samym miejscu w pewnej kamienicy - ten obraz jest teraz na wystawie,   
  • o zacieraniu w świadomości ludzi, co jest poniemieckie, a co lwowskie.
Najbardziej zaskoczyła Wirtualną Kulturę wzmianka Piotra Oszczanowskiego o piosence Romana Kołakowskiego o poniemieckich drzewach. Po powrocie do domu znalazła ją bez trudu. Koniecznie posłuchajcie! 



Fotorelacja z konferencji prasowej i zwiedzania wystawy jest już na stronach Muzeum Etnograficznego. Oto jedno ze zdjęć zrobione przez W. Rogowicza:


Uwaga. Wirtualna Kultura w książce "Porządek rzeczy" ma aż trzy autografy.  
Jak zwykle kliknijcie w miniatury zdjęć, żeby lepiej je zobaczyć. 

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »