piątek, 13 lutego 2026

Do kogo należą nasze dni?

Wirtualna Kultura wybrała się tydzień temu do DCF (Dolnośląskie Centrum Filmowe) na film "La grazia": 

 "„La Grazia" to mistrzowsko skonstruowana i głęboko poruszająca opowieść z nagrodzoną w Wenecji, wybitną rolą Toniego Servillo. Laureat Oscara Paolo Sorrentino, twórca „Wielkiego piękna" i „Młodości", powraca z przewrotną, pełną subtelnego humoru historią o dylematach i uczuciach, które nie dają spokoju". 

O godzinie 15tej w sali "Warszawa" było, jak zwykle, mało widzów. Gdy po projekcji filmu światła zapaliły się na widowni, nikt nie wstał, by szybko wyjść. Czyżby widzowie, tak jak Wirtualna Kultura, próbowali odpowiedzieć w myślach na pytania, jakie nasuwały się im w trakcie oglądania filmu, w którym akcja toczy się wolno. Główny bohater, prezydent, przechadza się, patrzy, pali papierosy, robi wszystko z kamiennym wyrazem twarzy. Wirtualna Kultura była zachwycona, na ile sposób można to pokazać na ekranie. Praca operatora filmowego wzbudziła jej podziw.

Bohater filmu to

  • mąż, który koniecznie chce wiedzieć, z kim zdradzała go zmarła, ukochana żona, 
  • ojciec, który nie ma dobrych relacji z córką i nie potrafi odpowiedzieć na jej pytanie: do kogo należą nasze dni,
  • szanowany prezydent, od którego oczekuje się podpisania ustawy o eutanazji i decyzji w sprawie ułaskawienia dwojga skazanych na dożywocie.
Film trzyma w napięciu, bo trudno zgadnąć, jaki może być jego koniec - jakie będą ostatnie decyzje prezydenta. Jedno wiadomo: prezydent będzie musiał opuścić pałac. Ku zaskoczeniu Wirtualnej Kultury film nie kończy się w momencie opuszczenia pałacu przez prezydenta.

Wirtualna Kultura bardzo żałuje, że nie zapamiętała dialogów. Słuchając prezydenta miała wrażenie, że to mówi antyczny filozof, którego rozmówcy mają poczucie humoru - fantastycznie puentują jego wypowiedzi. 

Ona nadal nie wie, jaka jest odpowiedź na pytanie: do kogo należą nasze dni. Co mieści się w pojęciu: "nasze dni"?

Dodatek. 

Kliknijcie na zdjęcie wczorajszego pączka. Już go nie ma. 

Wyjaśnienie. Pączka ze zdjęcia Wirtualna Kultura dostała z samego rana od sąsiada. Jak dobrze mieć takich sąsiadów.

Krystyna - Wirtualna Kultura

5 komentarzy:

  1. Krystyno Wirtualna Kulturo! Ty to wiesz jak zainteresować tematem! Dziękuję za podpowiedź :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisy wybrzmiało na tyle interesująco że myślę i zastanawiam się do kogo należą nasze dni?
    Uważam że w największej części - do nas, ale też w jakiejś części to świata czyli do otaczających nas przyjaciół, rodziny i innych ,, istot". z którymi się stykamy w ciągu życia. Czyli część życia jest wspólna, przecież nie żyjemy tu sami...
    Ale to zapytanie zmusza do myślenia i jakimś sensie wymusza odpowiedź, czyż nie jest tak? Bardzo intrygująco pobrzmiewa samo zapytanie, a odpowiedź jest bardziej ciekawa bo osobista...
    Pozdrawiam, i będę śledzić z ciekawością zdania wszystkich Czytelników.
    Majka

    OdpowiedzUsuń
  3. .. zaczną się: Zapis tego posta wybrzmiało.. itd.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis. Dziękuję. Jak tu nie iść do kina. Pozdrawiam serdecznie, seniorka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe pytanie,,,do kogo należą nasze dni"
    Ja myślę,że to co nam dane,to tylko chwila na tej ziemi i ważne żeby tę chwilę dobrze wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń