Zamiast dzielić ludzi na pokolenia X, Y, Z, itd można pokolenia kojarzyć z bajkami, które czytały w dzieciństwie. Każde pokolenie ma swoje bajki, ale są arcydzieła "niezniszczalne". Do nich należą baśnie Andersena, który chciał być raczej poważnym pisarzem niż bajkopisarzem.
Na portalu "Wolne lektury" są baśnie Andersena w przekładzie Niewiadomskiej:
- kliknijcie: Wolne lektury, Baśnie Andersena.
To baśnie Andersena były jednym z trzech tematów wykładu profesor Jolanty Ługowskiej: „Dorosły i dziecko jako odbiorcy arcydzieł literatury dziecięcej” w Przestrzeni Trzeciego Wieku 23 kwietnia 2026:
- kliknijcie: Jolanta Ługowska - Wikipedia
- kliknijcie: Zaproszenie na kolejne spotkanie w ramach cyklu "Równania i rezonanse - Loża Krystyny i Jarosława" - wpis na blogu.
Wirtualna Kultura nie pamięta, kiedy pierwszy raz czytała baśnie Andersena. To nie była lektura szkolna w czasach jej młodości. Ona kojarzy Andersena z "Dziewczynką z zapałkami". Wykład Ługowskiej otworzył jej oczy na wiele nieuświadamianych spraw.
Otóż, na spotkaniu 23 kwietnia w PTW Wirtualna Kultura uświadomiła sobie, że nigdy nie przyszło jej na myśl, że w bajkach mogą być ukryte prawdziwe historie, życiorysy. Prof. Ługowska opowiedziała o analizie m.in. baśni Andersena: "Kwiaty Idalki":
- kliknijcie: Wolne lektury. Andersen, Kwiaty Idalki
- kliknijcie: Kwiaty małej Idy - YouTube.
Pod postacią studenta Fredzia jest ukryty Andersen. Autor pisze w baśni o sobie. To jemu córka przyjaciela zadała pytanie: Dlaczego kwiaty zwiędły? Mimo że w baśni pojawia się motyw pogrzebu:
"Dziewczynka opowiedziała im zaraz historię zmarłych kwiatów, więc zajęli się ich pogrzebem. Obaj szli naprzód, każdy z łukiem na ramieniu, a Idalka za nimi, niosąc kwiaty w ładnym pudełku. W ogrodzie wykopali dół pod drzewem, dziewczynka pocałowała kwiaty, potem złożyła pudełeczko w ziemi i usypali nad nim niewielką mogiłę. Na pożegnanie chłopcy wystrzelili z łuków, gdyż nie mieli armat, ani innej broni",zdaniem prof. Ługowskiej końcowe przesłanie jest pozytywne. Wirtualna Kultura nie zapamiętała dlaczego. Może w zwiędłych kwiatach były nasionka i one wypączkują na wiosnę. Jak Wy interpretujecie zakończenie baśni?
Na zdjęciu poniżej Jolanta Ługowska czyta fragment bajki. Kliknijcie.
Ciekawa jest konstatacja, że bajki są pisane z myślą o dorosłych. Czy czytanie bajek na starość to dobry pomysł? Po wysłuchaniu bardzo interesującego wykładu Ługowskiej Wirtualna Kultura jest przekonana, że TAK.
Na dyskusję po wykładzie było mało czasu. Tylko kilka osób mogło zadać pytanie. Jolanta Ługowska chętnie odpowiadała. Dopiero po zakończeniu spotkania Wirtualna Kultura poruszyła w bezpośredniej rozmowie ważny dla niej temat. O tym napisze innym razem.
Spotkanie otworzyła dr Katarzyna Delikowska, Zastępca dyrektora ds. inicjatyw kulturalno-społecznych Strefy Kultury Wrocław. Podkreśliła, że temat wykładu jest dla niej bardzo interesujący.
Jedna z uczestniczek spotkania, polonistka, napisała do Wirtualnej Kultury:
"Ja znalazłam w wykładzie nieznane mi wątki".
Ta uwaga bardzo ucieszyła Wirtualną Kulturę. Ona stale coś odkrywa.
W części artystycznej Jarosław Woszczyna, współgospodarz spotkania, grał specjalnie na tę okazję wybrane utwory związane z bajkami, co wzbudziło radość uczestników spotkania. Kliknijcie na pierwsze i trzecie zdjęcie. To była chwila na refleksje, jak bajki są ważne. Każdy pogrążyl się w swoich myślach - prof. Ługowska i Wirtualna Kultura też. Może myślały o dzieciństwie???
Dodatek. Dwadzieścia lat temu (rok 2006?) Wirtualna Kultura była w Salonie prof. Józefa Dudka na wykładzie Jolanty Ługowskiej. Z zachwytem wysłuchała wtedy analizy postaci Kopuciuszka w bajkach różnych narodów. To zrobiło na WK takie wrażenie, że w roku 2014 odszukała Jolantę i zaprosiła na spotkanie z członkami stowarzyszenia Popowiczanie. Tematem wykładu znowu były bajki, a dyskusja po wykładzie burzliwa. Każdemu może się wydawać, że na bajkach się zna i że łatwo się je wymyśla. Nic bardziej mylnego.
Słuchając prof. Ługowskiej w Przestrzeni Trzeciego Wieku, WK uświadomiła sobie, ile się traci czytając bajki samemu. "Matematyk-informatyk" - a nim jest WK - nie ma szans, żeby dostrzec ukryte w bajkach podteksty i sens (morał) zakończenia. Matematyk czyta wszystko dosłownie. To tak, jak mało się wynosi ze zwiedzania wystawy w muzeum bez kuratora.
☝☝☝☝Na wykładzie w Przestrzeni Trzeciego Wieku Jolanta Ługowska omawiała też opowieści o Muminkach i Kubusiu Puchatku. Szczególnie intersujący był wątek relacji Milne, autora Kobusia Puchatka, z synem Krzysztofem:
- kliknijcie: A.A. Milne - Wikipedia.
☝☝☝☝Wirtualna Kultura nie zna Muminków:
- kliknijcie: Muminki w Polsce na przestrzeni lat
- kliknijcie: Muminki - Wikipedia.
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
Dziękuję Wirtualna Kulturo że jesteś. Kojarzyć pokolenia z bajkami z dzieciństwa, świetne. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam serdecznie. Seniorka.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy wykład,bajki czytane dzieciom,zupełnie inna interpretacja,ja też Andersena kojarzę z dziewczynką z zapałkami.
OdpowiedzUsuńBardzo interesujące Spotkanie. Zarówno Wykład jak i część Muzyczna ...Fajna forma comiesięcznych spotkań z nauką i muzyką 💥 Gratuluję i dalszych pięknych oraz twórczych Spotkań życzę 🌹🌷🌹
OdpowiedzUsuń