piątek, 12 czerwca 2026

Porozmawiajmy o siedmiu pudełkach - wrażenia z Festiwalu Teatru na Faktach. Poziom zero


Wirtualna Kultura odkryła Festiwal Teatru na Faktach w roku 2021 i się tam zadomowiła. 

Bywała na nim w Piekarni, czyli w Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego, ul. Księcia Witolda 62 (Piekarnia Żywa Kultura) lub oglądała na Facebooku Instytutu im. J. Grotowskiego:

W tym roku spektakle są pokazywane też w Sali Teatru Laboratorium Instytutu Grotowskiego, Przejście Żelaźnicze w Rynku, na przykład, spektakl Kobietostanu w sobotę 13 czerwca 2026, godz. 17:00 i 19:00
Wirtualna Kultura zna z widzenia niektórych bywalców Festiwali. Cieszy się bardzo, gdy czekając na otwarcie sali wymieniają uśmiechy w holu. Tak było wczoraj o godz. 19tej przed rozpoczęciem Festiwalu, którego pełna nazwa w tym roku brzmi: V Festiwal Teatru na Faktach POZIOM ZERO: 
Z powodu pandemii jeden rok wypadł i teraz mamy piąty, a nie szósty Festiwal. 


Festiwal otworzył Kuba Tabisz, Dyrektor Artystyczny Festiwalu, i podziękował widowni, że przyszła mimo gradobicia. Tym razem mówił krótko. Powiedział, że (tak to WK zanotowała):
  • Rozmowa z drugim człowiekiem to trudna sprawa.
  • To, co zobaczymy, powstało na podstawie rozmów.
  • To, co wydarzło się, jest pretekstem do rozmowy.
Tak, to rozmowy są najważniejsze. Potraktujcie ten wpis jako rozmowę WK z czytelnikami. 

Inauguracja kolejnej edycji Festiwalu Teatru na Faktach rozpoczęła się od pełnej wersji spektaklu, który wygrał zeszłoroczny konkurs na dokumentalne performatywne czytanie:
Jego pierwsza część była podobna do zeszłorocznej, ale druga zaskoczyła Wirtualną Kulturę. Widownia została zaproszona na scenę, na której bohater spektaklu rozsypał zawartość pudełek. Była jeszcze część trzecia.

Bohater i twórca spektaklu w roku 2013 wyjechał z Polski do Hiszpani. Miał wtedy 20 lat. W roku 2018 jego mama zaczęła remont domu i jego rzeczy zaniosła do magazynu w Katowicach. Remont skończyl sie w roku 2021. Mama chciała, żeby rzeczy z magazynu zabrał. I tak się zaczęła w magzynie sentymentalna historia. On zredukował swoją przeszłość do siedmiu pudełek. Tej bardzo trudnej akcji przyglądał się i komentował ją w Katowicach magazynier.

Na scenie tak naprawdę było osiem pudełek, nie siedem. W ósmym zamknął się skulony bohater. Pudełka miały swoje nazwy:  
  • kaseta z lat 90., historia pudełek, tajemniczy pan z magazynu, najgorszy współlokator, co zrobiśz ze swoimi szczątkami.
Widownia w tajnym głosowaniu zadecydowała, że nie otwarto pudełka "Granat w szafie". Po kolei poznawaliśmy historie różnych etapów życia bohatera zawartcyh w pudełkach, a bohaterm był Tomasz Borczyk. Poznaliśmy też jego hiszpańskiego kolegę Carlosa Tunon, który wpadł na pomysł, jak historię rzeczy z magazynu zamienić w spektakl performatywnego czytania. 

W pewnym momencie pojawiła się na scenie trzecia postać. Nowe wcielenie nieznanego mężczyzny z magazynu w Katowicach. Znalezienie takiego wolontariusza we Wrocławiu nie było łatwe.

W spektaklu liczba siedem występuje w różnych rolach:
  • siedem krajów, siedmiu przyjaciół, siedem gestów, siedem zbliżeń, ...
Do jakiej liczby moglibyście zredukować swoje życie? 


Festiwalowi towarzyszy konkurs na dokumentalne performatywne czytanie. Finał jak zwykle będzie w niedzielę, czyli 14 czerwca 2026, od godz. 13:45 w dwóch blokach, w Piekarni, wstęp wolny: 

Wirtualna Kultura zachęca do spędzenia kilku godzin w Piekarni Żywa Kultura na performatywnym czytaniu. Tak było rok temu:



Dodatek. W roku 2023 Wirtualna Kultura była współautorką projektu "Pokolenia. 59 pytań", który znalazł się w finale konkursu na dokumentalne performatywne czytanie. Spektakl reżyserował Henryk Mazurkiewicz na podstawie 30 rozmów pokolenia 20+ z pokoleniem 70+, i na odwrót:
Tekst towarzyszący nagraniu na YouTube:

"Inspiracją dla inicjatywy stała się lista 59 pytań skierowanych przez osoby studiujące dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim do 80-letniej Krystyny, blogerki prowadzącej blog Wirtualna Kultura 60+. Celem projektu jest konfrontacja z wyobrażeniami na temat pokoleń i nakreślenie mapy nieporozumień i punktów zapalnych między boomersami i zetkami ? mapy wzajemnej, bo obejmującej nie tylko pytania młodych do starych, ale również na odwrót. 

W artykule "Głosy innych ludzi" Katarzyna Niedurny pisała, że jedną z najważniejszych rzeczy w teatrze dokumentalnym jest możliwość "oddania sceny głosom innych ludzi […], ponieważ "inny" to ten, którego zazwyczaj nie ma na scenie, który może nie mieć okazji do mówienia, bycia słyszanym, znaczenia. To ten, którego my - publiczność - w normalnych warunkach nie wysłuchalibyśmy, nawet gdyby mówił patrząc nam głęboko w oczy". 

W naszym hołdującym kultowi młodości społeczeństwie tymi "innymi" stali się seniorzy. Chcemy zatem pytać młodych choćby o to, jakie uczucia budzi w nich widok starego człowieka i co robią ze światem, by rzeczywiście go zmieniać."

Po trzech latach Wirtualna Kultura z rozrzewnieniem obejrzała swoją wypowiedź rozpoczynającą spektakl "59 pytań". Nic się od tego czasu nie zmieniło poza Wrocławiem. Kliknijcie w ostatnie zdjęcie zrobione wczoraj  na podwórku Piekarni. Tego wieżowca trzy lata temu nie było. Ale "my" byliśmy i jesteśmy.

Krystyna - Wirtualna Kultura

1 komentarz:

  1. Ciekawe, bardzo ciekawe . Ja nie wiem czy miałabym aż 8 pudełek . Dziękuję . Seniorka .

    OdpowiedzUsuń