poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Dziewice, czekolada i dobre widoki we Wrocławiu


Wirtualna Kultura lubi spacery po Wrocławiu z przewodnikami. Zawsze dowie się od nich czegoś ciekawego, no i przy okazji rozprostuje kości. Tym razem wybrała się na spacer ulicą Jedności Narodowej z Krzysztofem Zientalem w roli przewodnika (kliknijcie na pierwsze zdjęcie). Wszyscy organizatorzy tego wydarzenia są wymienieni w tym wpisie: 

Są to okolice znane jej od lat sześćdziesiątych. W roku akademickim 1964/1965 mieszkała z trzema koleżankami na sublokatorce w kamienicy obok byłego kina przy ulicy Żeromskiego. Potem wiele lat jeździła ulicą Jedności Narodowej do pracy na Karłowicach. Gdy zmieniła miejsce pracy, nadal zaglądała na "Jedności" z powodu sklepów. 

W miarę upływu czasu miała jednak wrażenie, że ulica ta traci na znaczeniu - chyba jeszcze nie odzyskała dawnej świetności. To przy tej ulicy po wyzwoleniu Wrocławia mieściła się pierwsza siedziba Prezydenta miasta i Delegata Ministra Oświaty. Budynek ten jest naprzeciwko słynnego szaletu, kliknijcie: Godzina dla Ołbina - wpis na blogu. Przy wejściu jest pamiątkowa tablica:


Wirtualna Kultura spóźniła się na miejsce zbiórki na Górce Słowiańskiej (obok Hali Grafit). Na szczęście dzięki Basi z Ołbina "wycieczkę" odnalazła, gdy bardzo liczna grupa wychodziła z liceum. Było w niej kilka seniorek znanych jej z Żółtego Parasola:





Na ostatnim zdjęciu powyżej jest Jacek Sterczewski z zespołu "Dobry widok we Wrocławiu", działającego przy Fundacji Dom Pokoju i finansowanego przez Biuro Rozwoju Gospodarczego miasta Wrocławia:
To oni zmieniają szyldy i witryny sklepów. Tak o sobie piszą:

" Chcemy, żeby to właśnie Dobry Widok​ witał turystów i mieszkańców wracających do domu już od progu dworca, wraz z neonem ​Dobry Wieczór we Wrocławiu​."

Wirtualna Kultura bardzo się ucieszyła, gdy o tym się dowiedziała. Ona już dawno temu zwróciła uwagę na "polskie nazwy" sklepów na Nadodrzu i wspomniała o tym w felietonie "Zrozumieć język ojczysty",  który ukazał się na stronie 8 w Gazecie Senior we wrześniu 2021:
Na pierwszym zdjęciu powyżej Krzysztof Ziental trzyma reklamę fabryki czekolad, która mieściła się na jednym z podwórek przy ulicy Jedności Narodowej. Nie ma właściwie po niej śladu. Podwórko jest bardzo duże i szczyci się okazałym kominem. Czekoladki produkowane przez B. Pohla były na każdej bożonarodzeniowej choince we Wrocławiu i można było je kupić podobno w 37 punktach. To się w głowie nie mieści.  

Drugą historią, która bardzo zaskoczyła Wirtualną Kulturę, była legenda (?) o jedenastu tysiącach dziewic, związana z Kościołem Opieki św. Józefa, do roku 1946 – św. Urszuli i Jedenastu Tysięcy Dziewic, zbudowanego według projektu arch. Carla Ferdinanda Langhansa (projektanta gmachu wrocławskiej Opery), syna Carla Gottharda Langhansa, twórcy berlińskiej Bramy Branderburskiej, 
Krzysztof Ziental powątpiewał, czy tych dziewic faktycznie tak dużo było. 

Wirtualna Kultura teraz czeka na następny spacer z Krzysztofem Zientalem. Spacer był profesjonalnie zorganizowany. Mikrofon (tuba) bardzo się przydał. Każdy mógł coś od siebie dodać lub zapytać. To tworzyło rodzinną atmosferę. Wirtualna Kultura z tego skorzystała i wymieniła kilka zdań z nieznanym jej przedstawicielem organizatorów spaceru, kliknijcie na zdjęcie obok.

Spółdzielnia Filmowa - fotorelacja ze spaceru:


Dodatek. 21 maja 2022 w Ogrodzie Botanicznym będzie niezwykłe wydarzenie. Global Mentoring Walk – mentorki i mentorzy dzielą się doświadczeniem:
Krystyna - Wirtualna Kultura

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz