Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 października 2026

Wakacje Krystyny

Krystyna - Wirtualna Kultura, znana niektórym jako Krystyna Ziętak, zapowiadała, że odpoczynek też się jej należy. Straszyła, że to może potrwać nawet pół roku: 

Po 11 latach blogowania i czytania komentarzy oraz  8 latach pisania artykułów (felietonów): 

  • 2600 wpisów (postów) na blogu
  • 7000 tysięcy komentarzy na blogu
  • ponad 40 artykułów i wywiadów dla miesięcznika Gazeta Senior
jej kręgosłup dał znać o sobie. On się zbuntował i nie chce godzianmi siedzieć przed laptopem.

Wirtualna Kultura nie miała wyjścia, wsiadła do samolotu i poleciała do Gdańska na weekend od piątku do niedzieli. Rewelacja - trzy dni bez bloga! To były jej jedyne wakacje w tym roku.



Tymczasem czytelniczki jej bloga latają o wiele dalej i przysłają pozdrowienia, na przykład, z

  • Gruzji
  • Norwegii
  • Grecji
  • itd
Gruzja kojarzy się jej ze spotkaniem autorskim z Marcinem Mellerem 10 lat temu: 
Norwegia z Basią ze Swojczyc:
a Grecja z teatrem antycznym i prof. Mirosławem Kocurem, który w listopadzie wpadnie do Loży, by opowiedzieć o szamanach: 

Wyjaśnienie. Krystyna Ziętak została blogerką Krystyną - Wirtualną Kulturą w październiku 2017. 
Od września 2015 do marca 2018 była też blogerką, ale Popowiczanką:  

Uwaga. Wpis zdobią zdjęcia z weekendu w Gdańsku. Gdańsk nocą też pięknie się prezentuje.

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

sobota, 15 sierpnia 2026

Pomysł na wakacje w Polsce

Ten wpis jest dla tych, którzy chcieliby Polskę odkryć na nowo. 

Sylwia, którą Wirtualna Kultura poznała w roku 2018 na warsztatach z Eweliną Seklecką:

mile zaskoczyła WK na Facebooku relacjami z wakacji, tym razem na Kaszubach, które ciągną się od Wejherowa do Chojnic, przy okazji przypominając piękne hafty:

Kaszuby to kraina ponad 500 jezior i wielu rzek: 
 

Jednym z elementów wakacji Sylwii był spływ kajakowy Zbrzycą, która łączy się przez jeziora z rzeką Brdą, wpadającą do Wisły przez Kanał Bydgoski. A jak Brda, to musi być też miasto Tuchola, przez które ona płynie, i rzeka Wda, wpadająca w Świeciu do Wisły, po drodze płynąc przez Bory Tucholskie i Tleń. Brda łączy się z Wdą poprzez jeziora. Bory Tucholskie z kurkami w sezonie grzybowym to piękny rejon Polski. Wirtualna Kultura jeździła tam kiedyś na rowerze i nazywali ją Krysią leśniczanką.


I tak od spływu Zbrzycą dochodzimy do słynnych spływów kajakowych Brdą i  Wdą (Czarną Wodą), organizowanych przez wiele instytucji i osób: 
Wirtualna Kultura spływy poleca, chociaż ona na żadnym nie była, ale na kajaku w Tleniu pływała i to na bardzo głębokim jeziorze, z "duszą na ramieniu". 

W dzieciństwie Wirtualna Kultura co roku razem z rodzicami i rodzeństwem spędzała dwa tygodnie wakacji u dziadków w Świeciu i tydzień w Tucholi. Tegoroczne wakacje Sylwii jej to przypomniały, ale również kilkudniową majową wycieczkę z Jadzią i Irkiem Spychalskimi w środkowej części Kaszub w roku 2016:
Co by Wirtualna Kultura robiła w upalną sierpniową sobotę, gdyby tych wspomnień nie miała? Dużo stracicie, jeśli w te linki nie klikniecie. 

Zdjęcia w tym wpisie są właśnie z tej wycieczki w roku 2016, 10 lat temu! To zdjęcie zrobiono na Wieżycy. Tak, tak Wirtualna Kultura kiedyś po górach chodziła.


Może zainteresują Was jeszcze inne wspomnienia WK - też pomysł na wakacje na Pomorzu:

Pomocnicze linki dla ciekawskich:

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

czwartek, 1 stycznia 2026

Wirtualna Kultura podziwia lokalne społeczności


To nie jest pierwszy wpis o urokach Ziemi Nowosądeckiej. Na przykład, 
Wirtualna Kultura pierwszy raz była tam prawie 30 lat temu. Był to wyjazd służbowy na konferencję w Muszynie - Złockie. Wtedy nie miała czasu, by zwiedzać okolice - wpadła tylko do Krynicy Górskiej. 

Przez 30 lat okolice Nowego Sącza i Krynicy Górskiej bardzo się zmieniły. Lokalne społeczności chcą przyciągać turystów i to się im udaje. To słuszny kierunek działań. 

Program wrześniowego pobytu Wirtualnej Kultury i Ani na Ziemi Nowosądeckiej był bogaty: Krynica, Kamianna, Muszyna i Stary Sącz, no i oczywiście Park Etnograficzny oraz Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu. 
Wirtualna Kultura dotarła z Anią do Muszyny z Nowego Sącza pociągiem Doliną Popradu. Podróż była komfortowa, a widoki oszałamiające. W Muszynie trzeba koniecznie obejrzeć Rynek, zrekonstruowany zamek i ogrody sensoryczne. Zwiedzanie zajmie Wam cały dzień. Wirtualna Kultura jest dumna, że do Zamku się wdrapała - dzięki odpoczywaniu na ławkach co 10 metrów - świetny pomysł.



Inną, mniej znaną atrakcją Ziemi Nowosądeckiej jest taras widokowy (Ślimak) w Woli Kroguleckiej. Widok rozciąga się w kierunku Doliny Popradu, pasma Radziejowej i Beskidu Wyspowego z Mogielicą na czele.
Czy zgadniecie, gdzie te zdjęcia były zrobione? Kliknijcie.



Może zaplanujecie wyjazd w te piękne okolice. 

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

środa, 23 lipca 2025

O 23. Przeglądzie Sztuki Survival "3s/8h"



Jak już wiecie Wirtualnej Kulturze został już tylko jeden zaległy wpis - relacja z 23. Przeglądu Sztuki Survival "3s/8h", który był w Zamku w Leśnicy w dniach 18-22 czerwca 2025:

Wirtualna Kultura obejrzała wystawę w ramach spaceru zorganizowanego przez Ewę Plutę, jedną z kuratorek wystawy:

WK ma teraz łatwe zadanie, bo może zacytować fragmenty relacji innych osób. Na przykład, z relacji opublikowanej na portalu Wrocławia z dużą liczbą zdjęć:



Błażej Organisty m.in. napisał to:

"Survival, organizowany przez fundację Art Transparent, od 23 lat wyszukuje opuszczone przestrzenie we Wrocławiu i prezentuje w nich sztukę współczesną. W tym roku miejscem przeglądu (malarstwo, wideo, instalacje) są podziemia, kazamaty wiekowego i zabytkowego pałacu na Leśnicy, który na co dzień jest siedzibą Ośrodka Postaw Twórczych Zamek.

(...)

Hasło przewodnie tegorocznej edycji, zatytułowanej „3s/8h” to czas i uwaga. — Przegląd koncentruje się na relacjach między czasem, pracą a uwagą. Odwołuje się do historycznych postulatów ruchów robotniczych o ośmiogodzinnym dniu pracy i zestawia je z dzisiejszym trzysekundowym progiem uwagi w mediach społecznościowych — przybliża Magdalena Basak. — To zaproszenie do refleksji nad tym, jak dziś zarządzamy czasem, jako jednostki i jako społeczeństwo, w epoce przebodźcowania, elastycznego zatrudnienia i ciągłej dostępności".

Szczególnie ostatnie zacytowanie zdanie daje dużo do myślenia. Kto z Was pamięta czasy, gdy w wielu zawodach  oficjalny dzień pracy wynosił 8 godzin? Wirtualna Kultura była pracoholikiem. "Cały dzień siedziała w pracy", a efektywnie pracować zaczynała dopiero po powrocie do domu. Czy to zdanie jest prawdziwe? 

Świat bardzo przyspieszył. Internauci zaglądający na blog Wirtualna Kultura 60+ przeznaczają średnio 4 minuty i 11 sekund na zapoznanie się z jednym wpisem. Czy to dużo, czy mało? Wirtualna Kultura pisała o tym na blogu:



Co po miesiącu od zwiedzania wystawy współczesnych prac mogło zostać w głowie Wirtualnej Kultury? Nie zgadniecie, chyba że wystawę oglądaliście. Ona zapamiętała, iż
  • młode kobiety wracają do zwyczajów naszych babć: wspólnie coś szyją, dziergają, haftują,
  • sznurek jest dziełem sztuki,
  • własne przeżycia inspirują,
  • warto przechowywać stare przedmioty, bo one z biegiem lat nabierają innego znaczenia.

Wirtualna Kultura, jak zwykle, fotografowała nie tylko eksponaty, ale też ich opisy. Niestety ona jest zbyt leniwa, żeby teraz to czytać. Sami musicie się domyślić, co artyści chcieli nam przekazać. Pomogłaby Wam w tym Ewa Pluta, której opowieści o dziele sztuki, jego umiejscowieniu w czasie (epoce?) i motywach są niepowtarzalne. Dlatego seniorzy kochają jej spacery: Senior Art Walk.

Wirtualna Kultura bardzo żałuje, że nie zdecydowała się na udział w licznych wydarzeniach towarzyszących Przeglądowi. Czy ktoś z Was, drodzy Czytelnicy,  brał w tym udział? Piszcie!    

Współczesne narzędzia dają artystom nowe możliwości techniczne i to na wystawie było widać. Błędne jednak jest myślenie (?), że dzięki temu każdy może być artystą. Wirtualna Kultura jest pełna podziwu dla ich pomysłowości - koładka jako dzieło sztuki?


Sztuka współczesna w starych murach kazamatów 800letniego Zamku w Leśnicy nabiera innego wyrazu. Koniecznie się wybierzcie tam przy innej okazji. Kiedyś była tam dyskoteka.



Uwaga. Więcej zdjęć z wystawy jest w Galerii:
Kliknijcie na pierwsze zdjęcie, na którym Ania, Sylwia, Irenka i Halinka czekają na rozpoczęcie zwiedzania Przeglądu Sztuki Survival. Na drugim jest Ewa Pluta.   

To jest ostatni zaległy wpis(?). Teraz Wirtualna Kultura może zacząć "wakacje w mieście". Co jej polecacie?  
 
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

wtorek, 17 czerwca 2025

Spływ kajakowy - wakacje w mieście

Wakacje w mieście są dla wielu rzeczywistością. Wirtualna Kultura nie lubi rozgrzanych autobusów i tramwajów, niby z klimatyzacją. Zastanawia się, co robić w mieście przez najbliższe trzy miesiące. Ona szuka kogoś, kto wybierze się z nią na przystań na Złotnikach. Trzeba dojechać do Leśnicy: 

Można tam za pieniądze wsiąść na ponton lub inny przedmiot do pływania i podziwiać uroki fragmentu Doliny Bystrzycy. Jest kilka tras.

"Na przystani znajdują się toalety, niewielki bar oraz infrastruktura piknikowa. Teren jest ogrodzony i monitorowany.

Dla gości indywidualnych pływamy w każdy weekend. Kajaki od godziny 10:00, pontony od godziny 11:00. W tygodniu robimy spływy grupowe, imprezy firmowe i wycieczki szkolne!"


Wirtualna Kultura nie zamierza w Złotnikach pływać, tylko podglądać innych. Z powodów rodzinnych była trzymana z dala od wody i do tej pory to jej zostało. Ma jednak epizody wodne, jak przejażdżki kajakiem 

Do tego jachtem po Zalewie Rożnowskim koło Nowego Sącza i w Olsztynie (nazwy jeziora nie pamięta). Ona siedziała, a ktoś wiosłował i pociągał za sznurki. No i oczywiści jeździła (pływała?) rowerem wodnym w Łagowie w roku 2018:
Wyprawy promem na Bornholm woli nie wspominać z powodu sztormu. Również spływ w Pieninach chyba w roku 1966 kojarzy się jej z lękiem. 

Przejażdżki  statkiem też były. Najciekawsza po jeziorze w Kalifornii, gdy była na konferencji w ośrodku wczasowym Uniwersytetu w Los Angeles w Lake Arrowhead w roku 1993:
Ona zapamiętała, że na brzegu jeziora były posiadłości gwiazd Hollywood. Pływała też stateczkami po Morzu Czarnym koło Jałty na wczasach z Almaturem. Kiedy to było? 


Gdy Wirtualna Kultura siadła do komputera, żeby napisać o Złotnikach we Wrocławiu, nie sądziła, że ma tyle wodnych wspomnień. Teraz ona może marzyć o tamtych przygodach. 

Jak dobrze mieć wspomnienia i zdjęcia. Piszcie o swoich! Wirtualna Kultura opublikuje je na blogu.

Uwaga. Zdjęcia kwiatów przysłała Irenka ze Szczepina. 

Krystyna - Wirtualna Kultura 

Czytaj więcej »

wtorek, 1 kwietnia 2025

Wirtualna Kultura poszukuje

Wiosna jeszcze się waha. Mimo to biura podróży już kuszą letnimi ofertami. Wirtualna Kultura w zeszłym roku była trzy dni w Nowym Sączu, siedem w Szczawnie Zdroju i trzy w Kielcach: 

W tym roku ona nie ma planów na wakacje, bo brakuje jej

 współtowarzyszki/współtowarzysza/osoby towarzyszącej. 

Może ktoś z Was chciałby wystąpić w tej roli??? Dajcie znać, kiedy i gdzie z Wirtualną Kulturą moglibyście pojechać na wakacje w Polsce.

Wirtualna Kultura ma jednak pewne wymagania: 

  • Osoba jej towarzysząca nie powinna wstawać przed godziną 7 rano.
  • Ma mieć poczucie humoru i lubić tiramisu.
Wykluczone są wakacje w lesie z kleszczami i wspinaczki alpejskie. Pokoje muszą być tylko jednoosobowe z łazienką. Winda mile widziana. 

Przysyłajcie propozycje wspólnych wakacji z Wirtualną Kulturą od połowy czerwca do końca września! Dwa tygodnie.

Zagadka

W pokoju są trzy ponumerowane przyciski, które włączają trzy żarówki znajdujące się w innym pomieszczeniu. Podaj sposób, jak ustalić, który przycisk włącza którą żarówkę. 

Tę zagadkę przysłała Wirtualnej Kulturze Jola. 

Uwaga. Zdjęcie jest z wakacji w Kołobrzegu w roku 2016.


Dodatek, 1 kwietnia, godz. 21:58

Ten wpis nie jest żartem, mimo że opublikowano go 1 kwietnia 2025 o godzinie 9:20. Wirtualna Kultura nadal czeka na propozycje.

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

sobota, 20 lipca 2024

Wakacje z mrówkami

Wirtualna Kultura dużą wagę przypisuje do liczby "kliknięć" na linki do jej wpisów na blogu.  W ciągu ostatniego miesiąca najmniejszym zainteresowaniem cieszyły się wpisy:

Jeśli chodzi o Festiwal Nowe Horyzonty, to na rekomendowane filmy "Rodzaje życzliwości" i "Dziewczyna z igłą" biletów już nie ma. Wirtualna Kultura jest niepocieszona. 
W "Kulturalnych propozycjach" był m.in. spacer śladami Teatru Kalambur. Z relacji na Facebooku Wirtualna Kultura wie, że spacer wzbudził duże zainteresowanie. 

O czym zatem Wirtualna Kultura powinna pisać? Chyba o sobie!!! Tym razem ona zarekomenduje Koleje Dolnośląskie. Charakterystyczne składy tego przewoźnika są bardzo dobrze klimatyzowane. Podróż z Wałbrzycha Miasta do Wrocławia była bardzo przyjemna, czego nie można powiedzieć, na przykład, o tramwajach numer 3 i 10. Nawet niektóre nowe tramwaje 18 i 19 mają czasami problem z chłodzeniem.  


Uzdrowisko Szczawno Zdrój, położone wśród gór, ma bardzo dużo drzew i zieleni - to zaleta. Ale mrówek też jest dużo.  Wirtualna Kultura miała "do czynienia" we Wrocławiu na ulicy Zielińskiego z mrówkami faraona, które przemieszczały się w bloku między piętrami po rurach w pionie. W Szczawnie Zdroju spotkała się oko w oko z innymi, które wchodziły przez okno na pierwszym piętrze. 

Jakoś je tolerowała, dopóki widziała je tylko na parapecie. To przestało się jej podobać, gdy zawędrowały do jej torebki. Tego było już za wiele. Wypowiedziała im "wojnę" - kilka zgniotła na parapecie. To był błąd. Liczba mrówek (obrończyń?) gwałtownie wzrosła, więc Wirtualna Kultura poddała się i poszła spać.

Następnego dnia na parapecie nie było śladu po zwłokach mrówek. Zaskoczyło to bardzo Wirtualną Kulturę. Nie dość tego, mrówki chyba ją wyczuły, bo wyszły z ukrycia i podeszły do niej, czyli do brzegu parapetu. Poczuła się nieswojo. 

Jak tylko wróciła do Wrocławia, siadła "do komputera" w poszukiwaniu informacji o zwyczajach mrówek. Doznała szoku. Mrówki mogą być kanibalami! Jedzą zwłoki w okresach głodu. Co więcej, potrafią je zdezynfekować. To zbadali naukowcy: 

"Zespół naukowców z węgierskiego Uniwersytetu Segedyńskiego (Węgry) oraz PAN: Muzeum i Instytutu Zoologii i Instytutu Ochrony Przyrody, zbadał laboratoryjnie strategie mrówek związane z przetrwaniem okresu głodu. 
(...)
Okazało się, że mrówki zmuszone do kanibalizmu przed skonsumowaniem współsiostry bądź kuzynki spryskiwały ją kwasem mrówkowym. Dzieje się to w momencie, gdy wykrywają, że zwłoki są objęte szkodliwym dla nich grzybem. To ustalenie dotyczy robotnic mrówek z gatunku mrówka ćmawa".

Mrówki są inteligentne i myślą logicznie, gdy działają wspólnie. Czy tak samo robią ludzie? Jakie macie doświadczenia z mrówkami?

Dodatek. Ania z wnuczką i wnukiem znalazła ogromną, metalową, mrówkę w Polanicy (kliknijcie na pierwsze i ostatnie zdjęcie). Czy wiecie skąd się wziął pomysł na taki przyrodniczy pomnik? Zbudowano go w roku 2016. Kliknijcie na zdjęcie, żeby zobaczyć na ławce tabliczki z gatunkami mrówek.

Pomnik "betonowy" to pożyteczny pomysł. Zobaczcie jednak prawdziwe pomniki przyrody (drzewa) w Polanicy i Szczawnie:

Krystyna - Wirtualna Kultura.

Czytaj więcej »

czwartek, 27 czerwca 2024

Dwa wagony

Wirtualna Kultura postanowiła szkolne wakacje rozpocząć w Nowym Sączu razem z studentem (krewnym). Udało się! Dwa dni w pociągach i dwa dni zwiedzania "pobieżnie". Wirtualna Kultura wyruszyła w niedzielę o 8:42 i wróciła w środę o 19:21. Po drodze była w:

  • Nowym Sączu
  • Starym Sączu
  • Krynicy
  • Tarnowie.
W Nowym Sączy zaliczyła skansen i Miasteczko Galicyjskie. W Krynicy pijalnię i Górę Parkową. W Starym Sączu kawiarnię Marysieńka i klasztor. W Tarnowie tylko dworzec kolejowy. Na szczęście wnuk-student pobiegł do rynku i zdjęcia zrobił. Foto relacja w galerii zdjęć.  
Kliknijcie na pierwsze zdjęcie. Taki widok na Dunajec witał Wirtualną Kulturę o poranku w Nowym Sączu. Niżej są ruiny zamku.


Skansen i Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu


Krynica i Góra Parkowa


Stary Sącz: Marysieńka i klasztor



Tarnów - rynek

PKP bardzo punktualne mimo upałów! Gorzej jest z pasażerami. W wagonie bezprzedziałowym z Nowego Sącza do Tarnowa "rządziło" rozgadane pokolenie seniorek z innej epoki. Siedziały nie na swoich miejscach, tylko koło poznanych w sanatorium koleżanek i nie chciały miejsc ustępować. W podobnym wagonie z Tarnowa do Wrocławia siedziało pokolenie smartfonowe. Cisza, spokój, każdy siedział na swoim miejscu.     

To przykre, że niektórzy seniorzy nie są "dobrze wychowani". Wirtualna Kultura wybrała się niedawno do specjalisty w jednym z wrocławskich szpitali. Trzymający "władzę" seniorzy wprowadzili tam swoje zasady - też z innej epoki - i nie przestrzegali godzin rejestracji tylko narzucili godziny zajęcia miejsca w kolejce. Nie było "silnych" na nich. 

Drodzy Czytelnicy bloga, przysyłajcie zdjęcia wakacyjne do Galerii zdjęć na blogu. 

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

wtorek, 7 września 2021

Jurata zza szyb Odra Centrum


Wirtualna Kultura dotrzymuje słowa. Tak, jak zapowiadała, zaprosiła na kawę do Odra Centrum Iwonę Włodarską, autorkę tekstu: "Tylko plaży mi żal, bo już nie wrócą te wywołujące gęsią skórkę, czasem absurdalne widoki i spotkania. Bałtykowi coraz trudniej mówić do człowieka", zgłoszonego w ramach konkursu pt. "Tylko plaży mi żal, bo ...". 

Wirtualna Kultura nie znała wcześniej Iwony. Była oszołomiona, jak Iwona przygotowała się do spotkania. Tematem spotkania miały być morze i plaże. Iwona przyniosła:
  • album ze zdjęciami z rodzinnych wakacji nad Bałtykiem, gdy była małym dzieckiem,
  • mapę wybrzeża i bardzo długą listę nadmorskich miejscowości, w których wypoczywała - przy każdej z nich napisała jakąś uwagę (Przy plaży w Jelitkowie napisała: ryby, upał, luz, masło kakaowe, a przy Oliwie: koncert),
  • książkę Anny Tomiak o historii Juraty,
  • napisane na kartce wyjaśnienie, co oznacza konkursowy tekst, i jakie były okoliczności zrobienia dwóch unikalnych zdjęć, które są we wpisie,
  • kilka własnych wierszy,
  • aparat fotograficzny.


Anna Tomiak opowiada w książce o nadmorskim kurorcie od jego początków w 1928 roku, przez zmianę w centrum wczasów pracowniczych, aż po powrót do elitarności w latach 90. i czasy współczesne.

Wirtualna Kultura była do spotkania kompletnie nieprzygotowana - przyniosła tylko smartfona. Co prawda, była kiedyś w Juracie poza sezonem, ale nie miała nic do powiedzenia na temat kurortu - wspominała tylko białe molo. Co gorsze, nie zrozumiała tytułu książki, bo nie znała słowa "szpas". Po powrocie do domu poszukała (wyguglowała), że ono znaczy: żart, figiel, zabawa,
Mimo tego, obie seniorki miały o czym rozmawiać przez 3 godziny. 

Iwona kocha Bałtyk całym sercem. Wirtualna Kultura niezbyt dobrze obchodzi się z Bałtykiem, bo nie wita go i nie żegna za każdym razem tak, jak to robi Iwona. Chyba będzie musiała to naprawić. Iwona słusznie uważa, że nie docenia się faktu, że mamy morze. Powinniśmy być z niego dumni.

A na zakończenie najtrudniejsza rzecz dla Wirtualnej Kultury: który wiersz Iwony wybrać do tego wpisu:
  • Zatrzymać sierpień,
  • Chodząc,
  • Cyfry (tytuł roboczy) - Babci Pelagii w 112 rocznicę urodzin.
Wirtualna Kultura miała sama zdecydować. Wybrała pierwszy, bo wydaje się jej, że zawsze pierwsza myśl jest najtrafniejsza.

Zatrzymać sierpień
Iwona Włodarska

jeszcze lato ukradkiem
nie daje za wygraną
jeszcze jabłka zielone zielone
a sukienki dziewczyn w kwiatki

jeszcze wiatr od trawy rozgrzanej
we włosy figlarnie się wplata

och jak najdłużej pozostań
nie tęskni się przecież
w jasnym cieple sierpnia

Krystyna - Wirtualna Kultura  
Czytaj więcej »