piątek, 9 marca 2018

Rola kobiet w mediach - czy to temat na 8 marca?


Jeśli w jakiejś wyszukiwarce napiszecie "rola kobiet" i klikniecie, to na ekranie Waszego komputera pojawi się tyle artykułów i materiałów, że będziecie mieli problem z decyzją co wybrać. Jeśli jeszcze dodacie "debata", to wybór nadal będzie ogromny. Ciekawa jestem, co na ekranie Waszego komputera pojawi się jeśli napiszecie " Debata z Widokiem na rolę kobiet w mediach",. Może jakieś zdjęcie "Wirtualnej Kultury", bo ona na tej debacie 8 marca 2018 była w Biurze Informacyjnym Parlamentu Europejskiego przy ulicy Widok 10, kliknijcie tutaj: Biuro Informacyjne PE we Wrocławiu oraz tutaj: Debata.

Na debacie z Widokiem na rolę kobiet w mediach dyskutowali zaproszeni goście:
  • Daria Detlaf - dziennikarka Akademickiego Radia Luz,
  • Katarzyna Kaczorowska - dziennikarka Gazety Wrocławskiej,
  • Maria Nawrot - Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy i Wydawców, redaktor naczelna telewizji DTV 24,
  • Filip Marczyński - dziennikarz Polskiego Radia Wrocław.
Debatę poprowadziła Agata Dzikowska, dziennikarka TVP 3 Wrocław. Wszystkie te osoby są na zdjęciach powyżej (kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć).

Ktoś może zapytać, a po co "Wirtualna Kultura" tam poszła, przecież nie jest dziennikarka? Jeśli znacie "Popowiczankę", czyli pierwsze wcielenie "Wirtualnej Kultury", to już wiecie, że ona uważa, że my seniorzy - a jest nas we Wrocławiu podobno 170 tysięcy - powinniśmy brać udział we wszystkim. Dlatego "Wirtualna Kultura" była też na debacie o RODO:
Na wczorajszej debacie były też słuchaczki jakiegoś UTW (Uniwersytetu Trzeciego Wieku). Super!

Wrażeń z obu spotkań z "Widokiem" jest tyle, że "Wirtualna Kultura" mogłaby zorganizować debatę o debatach. Ale kto na taką debatę przyjdzie? Dlatego poniżej jest jedynie skrót telegraficzny jej wrażeń:
  • W pierwszej debacie o RODO panelistami byli tylko mężczyźni.
  • W drugiej debacie o roli kobiet w mediach był tylko jeden panelista rodzaju męskiego (ten sam, który był na RODO). 
  • Na drugiej debacie wśród uczestników na sali prawie nie było mężczyzn. Dlatego jedna z uczestniczek słusznie zaproponowała, żeby kolejną debatę o roli kobiet zorganizować w dniu mężczyzn, a nie w dniu kobiet. Super pomysł!
  • Debata o RODO była właściwie szkoleniem, a debata o roli kobiet w mediach raczej spotkaniem towarzyskim. Niewątpliwie zadecydowały o tym różne tematy, ale może też skład panelistów.
  • Paneliści mężczyźni na "RODO" o sobie nic nie mówili. Kobiety przeciwnie. Na debacie o roli kobiet w mediach można było się dużo dowiedzieć o życiu panelistek i ich drodze zawodowej. Był to dodatkowy bardzo pouczający walor spotkania, chociaż prowadząca spotkanie od czasu do czasu musiała przypominać, co jest tematem spotkania. 
Czego "Wirtualna Kultura" na wczorajszej debacie się dowiedziała? Oto trochę informacji, które zanotowała w żółtym zeszycie: 
  • W mediach panuje przekonanie, że kobiet ekspertów nie ma. Dlatego przeważnie zapraszani są mężczyźni, ale jest kilka dziedzin zarezerwowanych dla kobiet? Czy domyślacie się jakich?
  • Liczba kobiet w mediach w stosunku do liczby mężczyzn  w latach 2014/2015 była taka jak 1:7.
  • Kobiety są perfekcjonistkami, co im utrudnia pokazywanie się w mediach. Czy dlatego kobiety dominują w mediach społecznościowych (w internecie)?
  • Bycie kobietą nie pomaga dziennikarce w Polsce - za granicą podobno tak. 
  • W telewizji panuje kult młodości - nie liczy się wiedza kobiet. Czy to możliwe? W tym kontekście przypomniano film "Irena do domu" (kliknijcie: Irena do domu - YouTube) i opowiadano dowcipy, jak to samo jest oceniane w zależności od tego, czy chodzi o mężczyznę czy o kobietę.
  • itd
"Wirtualna Kultura" ani przez moment nie nudziła się. Ze smutkiem jednak stwierdziła, że wiele zjawisk dotyczy nie tylko mediów, ale też innych środowisk. I jeszcze jedno. Wbrew oczekiwaniom "Wirtualnej Kultury" debata nie odpowiedziała na pytanie "Jaka jest rola kobiet w mediach?". Była to raczej dyskusja o tym, co robią (lub mogą robić) kobiety w mediach i jak to się zmienia z upływem lat. 

W drugiej części debaty wystąpiła Paulina Pacuła:


Przedstawiła ona na slajdach badania prowadzone przez siebie w Polsce na przykładzie dwóch gazet drukowanych  i dwóch gazet (portali) internetowych. Badania te były prowadzone przez European Journalism Observatory  w całej Unii Europejskiej, kliknijcie: Paulina Pacuła -EJO. Tematem badań były kobiety w gazetach. Oto na co zwracano uwagę:
  • jak często piszą o kobietach,
  • ile jest zdjęć kobiet,
  • ile publikują artykułów, które napisały kobiety,
  • na jakich stronach te artykuły są publikowane (czy w czołówkach),
  • itd.  
Prezentacja była okazją do poznania metod takich badań. Podawane zastawienia statystyczne nie były dla "Wirtualnej Kultury" zaskoczeniem - w gazetach przeważają mężczyźni.

Jeśli Was zainteresowało, jak przebiegała debata, to zajrzyjcie na Facebook, kliknijcie: PE - Facebook oraz przeczytajcie relację, kliknijcie: Relacja z debaty  W oficjalnej relacji podano, że na debatę do Domu Europy  przyszło około 60 osób.
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

wtorek, 6 marca 2018

Trening pamięci

"Wirtualna kultura" żadnej okazji nie przepuści, żeby czegoś nowego dowiedzieć się. Tym razem wybrała się na warsztaty "Trening pamięci" prowadzone dla seniorów w Żółtym Parasolu przez Anię w niebieskich okularach. Za chwilę dowiecie się, dlaczego kolor tych okularów jest taki ważny.

Zajęcia były bardzo interesujące, atmosfera wspaniała, a Ania bardzo przyjaźnie  uśmiechała się do wszystkich uczestniczek zajęć (kliknijcie na pierwsze zdjęcie).

"Wirtualnej kulturze" bardzo spodobał się pomysł na zapamiętywanie imion poprzez skojarzenie imienia z jakimś gestem wykonywanym przez tę osobę. Ciekawa też była informacja o zasadzie "pierwszeństwa i świeżości". Z długiej wypowiedzi zapamiętujemy jej początek (pierwszeństwo) i koniec (świeżość). Środek  nam gdzieś umyka. Gdy uczymy się słówek na pamięć, to powinniśmy zmieniać ich kolejność w trakcie nauki. Zapamiętywanie wspomaga wyobraźnia - warto nowe słówko skojarzyć z obrazkiem. Wzbudzanie emocji też ułatwia zapamiętywanie itd Widzicie, ile praktycznych rzeczy można się dowiedzieć na zajęciach z Anią Jurkowską w Żółtym Parasolu.

"Wirtualna kultura" na zajęcia wybrała się ze starym żółtym zeszytem, w którym zapisała tyle nowych dla niej pojęć, technik pamiętania i zasad wspomagania pamięci, że musi szybko kupić nowy, bo miejsca na następne zajęcia w zeszycie brakuje. Nie może się doczekać następnych zajęć, tak ją trening pamięci wciągnął. Poza tym Ania z taką uwagą umie słuchać, że "Wirtualna kultura" postanowiła, że tę umiejętność też zdobyć. To najlepiej ilustrują te zdjęcia:


Okazało się, że bardzo ważne jest robienie przerw. Przerwy na zajęciach sprowadzały się do dyskusji na tematy dowolne, ale wynikające z wykonywanych ćwiczeń. Ania oczywiście pilnowała, żeby przerwy nie były zbyt długie, bo przecież celem zajęć jest nauka. "Przerwy" umożliwiały bliższe poznanie się. Był to dodatkowy plus zajęć.

Czy były minusy? To jest sprawa dyskusyjna, no bo czy minusem może być fakt, że musimy robić zadania domowe i prowadzić pewien dzienniczek (dotyczący naszej pamięci). "Wirtualna kultura" całkowicie o dzienniczku zapomniała, a trzeba było w nim codziennie pewne sytuacje odnotowywać. Będzie musiała wymyślić jakieś usprawiedliwienie.

Najprostszym usprawiedliwieniem będzie powiedzenie prawdy, że zapomniała. Ania na pewno to zrozumie, przecież jeden trening pamięci to za mało. Poza tym może uda się odwrócić uwagę Ani od dzienniczka opowieścią o kaprysiku. Mariusz Szczygieł spisał niezwykłe damskie historie w książce "Kaprysik. Damskie historie", kliknijcie:  Nasze kaprysiki. Janina Turek, bohaterka pierwszej historii, wszystko notowała w zeszytach. Tych zeszytów było ponad siedemset. Zeszyty były podzielone na kategorie. Kryteria, według których Janina Turek dzieliła codzienne wydarzenia na kategorie, były najbardziej dla "Wirtualnej kultury" fascynujące. 

A teraz wypada wyjaśnić, dlaczego kolor oprawek okularów Ani był na treningu pamięci taki ważny. Otóż, Ania zapytała nas o ten kolor, a Monika szybko zakryła zeszytem twarz Ani. I jak myślicie? Czy "Wirtualna kultura" zapamiętała kolor? Otóż, nie. Ona swoją uwagę skupiła na pięknej malinowej bluzeczce. 

Oczywiście w tym wszystkim nie chodziło o kolor oprawek okularów Ani, tylko o świadome zapamiętywanie jak największej liczby szczegółów, o świadome kierowanie swojej uwagi na otoczenie i o umiejętność koncentracji uwagi. Może jutro w drodze z domu do Żółtego Parasola postaracie się zapamiętać jak najwięcej szczegółów o okularach mijanych przechodniów?
Krystyna - Wirtualna kultura
Czytaj więcej »

czwartek, 1 marca 2018

Wydarzenia kulturalne w marcu

Od dzisiaj "Wirtualna kultura" będzie Was informować, co wspólnie z Żółtym Parasolem będziecie mogli zobaczyć i przeżyć we wrocławskich teatrach, muzeach, itp. Podobne informacje są na tablicy ogłoszeń w siedzibie stowarzyszenia przy ulicy Prusa - róg z ul. Wyszyńskiego. Można też je znaleźć na stronach internetowych i na Facebooku
Na blogu informacje o wydarzeniach kulturalnych będą bardziej szczegółowe.

Bilety na wydarzenia kulturalne można rezerwować osobiście lub telefonicznie w Centrum Informacji Kulturalnej w Żółtym Parasolu w dni powszednie w godzinach 10-19. Numer telefonu: 530 239 756.

Oto wydarzenia kulturalne wybrane i zaplanowane przez Żółty Parasol na marzec 2018:
  • 4 marca (niedziela), godz. 16:30, Teatr Muzyczny Capitol, przedstawienie "Pioscenki",
  • 18 marca (niedziela), godz. 12, Narodowe Forum Muzyki, próba Akademii Orkiestrowej,
  • 23 marca (piątek), godz. 19, koncert "Neruda Songs" w Narodowym Forum Muzyki,
  • 27 marca (wtorek), godz. 19, koncert "Pasja wg św. Jana" w Narodowym Forum Muzyki.

"Pioscenki" to cykl spektakli traktujący na równi piosenkę i jej zapowiedź. "Pioscenki" są to "piosenki-scenki", czyli piosenki ze wstępem, kliknijcie: Pioscenki. Gospodarzami spektaklu są znani artyści kabaretowi Ścibor Szpak i Czesław Jakubiec, a ich gośćmi gwiazdy Capitolu. Artyści wprowadzają nas w komediowo-operowy świat. W lutym gościem był Konrad Imiela. W marcu gościem będzie Małgorzata Fijałkowska, kliknijcie: Małgorzata Fijałkowska.

A teraz kilka słów o otwartej próbie Akademii Orkiestrowej w NFM, kliknijcie: Próba otwarta. Uczestnicy Akademii Orkiestrowej NFM zagrają pod kierunkiem Piotra Tarcholika jedną z najbardziej znanych serenad – Serenadę E-dur op. 22 Antonína Dvořáka. Akademia Orkiestrowa to projekt Narodowego Forum Muzyki, którego celem jest profesjonalne przygotowanie młodych muzyków do pracy w orkiestrach.
Antonin Dvořák to czeski kompozytor i dyrygent okresu romantyzmu, kliknijcie: Antonin Leopold Dvořák - Wikipedia. "Wirtualna kultura" była kiedyś na próbie otwartej w NFM, kliknijcie tutaj: Carmina Burana. Ciekawe doświadczenie.

W programie koncertu "Neruda Songs"  znalazły się współczesne kompozycje  Petera Liebersona oraz jeden z najsłynniejszych utworów na głosy wokalne i orkiestrę Gustava Mahlera, kliknijcie tutaj: NFM, Neruda Songs. Muzyka Liebersona została napisana do tekstu wybranych sonetów miłosnych chilijskiego poety Pabla Nerudy, kliknijcie: Neruda Songs - YouTube. Wykonawcami koncertu "Neruda Songs" są:
  • Lawrence Foster – dyrygent,
  • Janina Baechle – mezzosopran,
  • Torsten Kerl – tenor,
  • Dietrich Henschel – baryton,
  • NFM Filharmonia Wrocławska.

Wykonawcami  koncertu "Pasja wg św. Jana"  są:
  • Hans-Christoph Rademann – dyrygent,
  • Johanna Winkel – sopran, Britta Schwarz – alt,
  • Benedikt Kristjánsson – tenor (Ewangelista),
  • Martin Schicketanz – bas (Jezus),
  • Felix Schwandtke – bas,
  • Dresdner Kammerchor,
  • Wrocławska Orkiestra Barokowa. 
Posłuchajcie fragmentu Pasji, kliknijcie: Pasja. Fabuła Pasji jest oparta na Ewangelii św. Jana. Wybierając teksty chorałowe, Bach sięgnął po Lutra i czołowych protestanckich kaznodziejów XVI i XVII wieku. W czasach Bacha pasja była elementem nabożeństwa celebrowanego w kościołach w Wielki Piątek, pomiędzy jej częściami wygłaszano kazanie, kliknijcie: NFM, Pasja wg. św. Jana.

Dodatek: Newsletter Wrocławskiego  Centrum Seniora (marzec 2018), kliknijcie: Newsletter WCS
Krystyna - Wirtualna kultura
Czytaj więcej »

środa, 28 lutego 2018

Detaliczni przewodnicy wrocławscy

"Wirtualna kultura", czyli Krystyna z Popowic, zawsze szuka wspólnego języka z młodymi. Dlatego nieustannie musi uczyć się języka polskiego, bo teraz w komputerach nie ma już "katalogów" tylko są "foldery", a "prace społeczne" są "wolontariatem". "Wirtualna kultura" sama ma wpływ (?) na język polski, bo w niedzielę wymyśliła termin "przewodnicy detaliczni". Skoro mamy handel detaliczny i hurtowy, to czemu nie możemy mieć przewodników detalicznych. Zaraz przekonacie się, czy propozycja nazwy jest trafna. Termin "przewodnicy z okolicy" jest już znany, kliknijcie tutaj: Przewodnicy z okolicy - warsztaty dla miłośników Popowic.


Jak już wiecie, inauguracyjne spotkanie z serii "Niedzielna godzina dla Ołbina" miało dwie części. Część II o historii szaletów urzekła "Wirtualną kulturę" bez reszty - zawiadomiła o tym już cały świat. A co było w części I? Napisy i kafle, czyli detale kamienic. Stąd Maciek został "detalicznym przewodnikiem". "Wirtualna kultura" ma nadzieję, że Maćkowi ta nazwa spodoba się.

Oto, co działo się w trakcie pierwszej części "Niedzielnej godziny dla Ołbina":
  • "Wirtualna kultura" poznała Elżbietę Kamińską z Sępolna, pasjonatkę przedwojennego Wrocławia, ale też średniowiecznego, w tym Opactwa na Ołbinie. To ona przysłała "Wirtualnej kulturze" zdjęcia, które są ozdobą tego wpisu. Wielkie dzięki! Ela i "Wirtualna kultura" siedzą w pierwszym rzędzie z lewej strony na ostatnim zdjęciu tutaj (kliknijcie): Godzina dla Ołbina.
  • Maciej Wlazło, z wykształcenia prawnik, z zamiłowania historyk opowiadał o śladach Breslau w polskim Wrocławiu. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się, że Maciek jest drugim pokoleniem, które urodziło się we Wrocławiu.
  • Wyjaśniło się, dlaczego blog prowadzony przez Maćka nazwa się "Wrocławska broda" (Beard of Breslau), kliknijcie tutaj: Wrocławska broda - Facebook. oraz tutaj: Beard of Breslau - Instagram. Broda jest stateczna i modna.
  • Dowiedziano się też, jaki był skład farb, dzięki któremu stare niemieckie napisy przetrwały do naszych czasów - nie dały się zamalować. Był w nich ołów i nikiel.
  • Maciek pokazał ciekawą kolekcję "detalicznych zdjęć" ze starymi niemieckimi napisami. Takie napisy są nie tylko na budynkach, ale w  wielu innych zaskakujących miejscach - nawet na pokrętłach od kaloryferów! Na płytach kanalizacyjnych też. Był zafascynowany kamienicą na skrzyżowaniu ulicy Chemicznej i Ukrytej. Są w niej piękne kafle. Kamienica ta jest na pierwszym zdjęciu powyżej i na ostatnim poniżej. Na drugim zdjęciu jest Budynek Politechniki Wrocławskiej, Wydział Architektury przy ul. Prusa - dawniej Wyższa Szkoła Budowy Maszyn. Na fasadzie budynku znajdują się liczne napisy w języku niemieckim, m.in. napis Ohne Fleiss kein Preis (Bez pracy nie ma kołaczy).
A teraz niespodzianka! O ile "Wirtualna kultura" dobrze zapamiętała, Maćkowi do kamienicy przy ulicy Chemicznej nie udało się wejść. Dlatego bardzo ucieszyła się, że Ela tam była. Podziwiajcie zdjęcia zrobione przez Elę. Są na nich kafelki oraz fragmentów odsłoniętych oryginalnych tynków, które po wojnie zostały zamalowane (kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć).



Poniemieckie kafle we Wrocławiu mają wielu zwolenników. Należy do nich Natalia Raclavska, mieszkająca we Wrocławiu Czeszka, kliknijcie tutaj:  W oczekiwaniu na zagranicznych gości oraz tutaj: Kvet Evropy - blog.

Jeszcze jedno ujęcie kamienicy przy ulicy Chemicznej:


Następne spotkanie z serii "Niedzielna godzina dla Ołbina" jest planowane w Żółtym Parasolu na niedzielę, 25 marca 2018. Czy poznamy na nim jakieś tajemnice Ołbina?

Krystyna - Wirtualna kultura
Czytaj więcej »

niedziela, 25 lutego 2018

Godzina dla Ołbina

Wiadomość z ostatniej chwili: "Wirtualna kultura" zakochała się we wrocławskich szaletach, a wszystko z powodu udziału w inauguracyjnym spotkaniu "Niedzielna godzina dla Ołbina", które stowarzyszenie Żółty Parasol zorganizowało w swojej siedzibie przy ulicy Prusa, róg z ulicą Wyszyńskiego, kliknijcie: Niedzielna godzina dla Ołbina oraz tutaj: Zółty Parasol - wydarzenia na Facebooku. 

Niedzielna godzina dla Ołbina była podzielona na dwie (równe !) części:
  • część I: Maciej Wlazło, z wykształcenia prawnik, z zamiłowania historyk opowiadał o śladach Breslau w polskim Wrocławiu, kliknijcie tutaj: Wrocławska broda, 
  • część II: Łukasz Migniewicz, nauczyciel historii z zawodu i pasji, miłośnik historii życia codziennego, mówił o historii szaletów na Ołbinie.
Uczestników "Godziny dla Ołbina" powitała Joanna Warecka, czyli po prostu Asia. Poniżej są zdjęcia Maćka, Asi i Łukasza:


Jaki powinien być idealny szalet? Nad tym zastanawiano się w dawnym Wrocławiu. Miasto Wrocław było bardzo ambitne i do zaprojektowania idealnego szaletu zatrudniało znakomitych architektów. Na Ołbinie szalety były bardzo potrzebne, bo było bardzo dużo mini-browarów. W historii wrocławskiej architektury złotymi literkami zapisali się:

Szalety są bardzo ważne dla historii architektury Wrocławia, kliknijcie tutaj: Wrocławskie szalety. Na pierwszym zdjęciu powyżej jest szalet na pl. Bema. Szalet z roku 1900 na skrzyżowanie ulic Poniatowskiego i Jedności Narodowej był uznawany za idealny (zobaczcie zdjęcia poniżej). Budowa szaletów nie była procesem łatwym i szybkim, bo Wrocław chciał mieć szalety we własnym śląskim stylu, a koncepcja i wymagania zmieniały się. Budowano, np., szalety neobarokowe lub w stylu górskich schronisk i Świątyni Wang (na pl. Staszica i Drobnera ). Na Nowym Targu była kopia szaletu z Berlina.

"Wirtualna kultura" zdjęcia szaletów zrobiła dzisiaj (kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć).


Łukasz z ogromną pasją (można zazdrościć jego uczniom) przedstawił historię szaletów od Efezu poczynając. Wiele problemów trzeba było rozwiązać, żeby zbudować idealny szalet, a były one na początku beczkowe i syfonowe. Niektóre z nich były z umywalkami dla VIPów. Do tego trzeba było uwzględniać grawitację z wiadomych powodów (budowano latarenki).

W szaletach pracowały kobiety i pracowali mężczyźni. I tu szok - mężczyźni zarabiali dwa razy tyle co kobiety. Kto to może wytłumaczyć? W roku 1912 szaletów było we Wrocławiu 36 i były czynne przez 11 godzin dziennie. Było też ponad trzydzieści  pisuarów dla mężczyzn. "Wirtualna kultura" nie gwarantuje, że to wszystko dobrze zapamiętała.

Na pierwszą niedzielną godzinę dla Ołbina przyszły tłumy miłośników Wrocławia i Żółtego Parasola. Poniższe zdjęcie Żółty Parasol opublikował na Facebooku:


O pierwszej części spotkania będzie oddzielny wpis. "Wirtualna kultura" musi najpierw zrobić zdjęcia budynków, o których Maciek opowiadał.
Krystyna (Wirtualna kultura)
Czytaj więcej »

sobota, 24 lutego 2018

Kanarek, Czadzik, Lokomo, Blisko, biletomaty - to wszystko dla nas


Tym razem Wiesia, Andrzej i Krystyna razem z Grupą Dialogu Społecznego ds. Technologii Obywatelskich wybrali się na Wielką Wyspę z wizytą do Rady Osiedla Biskupin-Sępolno-Dąbie-Bartoszewice, kliknijcie tutaj: Rada Osiedla. Tematem spotkania były technologie obywatelskie na osiedlach, ale pierwszą część spotkania zdominowała dyskusja o stałych punktach konsultacji dla seniorów, w których mogliby liczyć na bezpłatną pomoc informatyków wolontariuszy. Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w styczniu, kliknijcie: Czternastu wspaniałych wrocławian.

Uczestnicy spotkania utwierdzili się w przekonaniu, że najlepszym miejscem takich punktów są biblioteki. Aneta, Dominik, Martyna i przedstawicielka Fundacji Manus, zobowiązali się do pewnych działań, które mam nadzieję doprowadzą do powstania takich punktów. Niektóre filie Biblioteki Miejskiej już teraz seniorom pomagają w obsłudze komputerów, ale nie wiadomo, czy w wystarczającym zakresie, kliknijcie: E-senior. Fundacja Manus działa głównie na rzecz studentów Politechniki Wrocławskiej, ale problemy seniorów nie są jej obce, kliknijcie: Fundacja Manus.

Kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć.





W drugiej części spotkania omawiano różne aplikacje mobilne dla mieszkańców i proponowano ich modyfikacje oraz uzupełnienia. Nie sądzę, żeby wrocławianie te aplikacje znali - ja nie. Czy słyszeliście o aplikacjach mobilnych:

  • Kanarek - sprawdza zanieczyszczenie powietrza w Twojej okolicy, kliknijcie: Aplikacja Kanarek,
  • CzaDzik - wizualizuje i lokalizuje pojazdy gaśnicze, kliknijcie: Czadzik,
  • Lokomo - podaje aktualną pozycję tramwajów i autobusów wrocławskiej komunikacji miejskiej na żywo, kliknijcie: Lokomo,
  • Blisko - aplikacja do otrzymywania na bieżąco lokalnych informacji od nadawców, takich jak urzędy gmin i miast, dostawcy prądu, wody czy internetu, biblioteki, domy kultury, lokalne kluby sportowe, służby porządkowe np. straż pożarna, policja, kliknijcie: Blisko.
Czy wiecie, że możecie w internecie sprawdzić, kiedy Alba lub Ekosystem przyjadą do Was, żeby wywieź śmieci? Czy wiecie, co to są "przoki" i gdzie można zgłosić "niczyje śmieci"? Do tego wszystkiego są technologie obywatelskie, które wymagają większej popularyzacji wśród nas seniorów - nie możemy być "cyfrowo wykluczeni". 

Nie zabrakło też dyskusji o nowych biletomatach we wrocławskiej komunikacji. Są obawy, że seniorzy będą mieli z tym problem. Zobaczcie te filmy:
Biletomaty startują we Wrocławiu 8 marca 2018. Przeczytajcie instrukcję obsługi, kliknijcie: Biletomaty - instrukcja obsługi.

W trzeciej części wizyty GDSu w Radzie Osiedla na Wielkiej Wyspie pojawiła się silna ekipa z komisariatu policji przy ulicy Grunwaldzkiej, Komisariat Policji Wrocław Śródmieście. Od bardzo sympatycznych policjantów dowiedzieliśmy się
  • jak korzystać z aplikacji mobilnych do kontaktów z policją, np. "Moja komenda", kliknijcie: Moja komenda,
  • jak dowiedzieć się o nazwisko i numer telefonu naszego "dzielnicowego policjanta",
  • jak anonimowo zgłosić jakiś wypadek drogowy itp (z jednego adresu IP można to zrobić tylko raz dziennie),
  • jak korzystać z aplikacji "Blisko" do kontaktów z policją, jakie są kategorie zgłoszeń, 
  • czego można dowiedzieć się na stronach internetowych Centrum Zarządzania Kryzysowego (system ostrzegania), kliknijcie: Serwis Zarządzania Kryzysowego.
  • itd. 
Oj, dużo tych informacji było, oj dużo - wszystkie bardzo pożyteczne. Warto było na Wielką Wyspę wybrać się. BRAWO! 

Wiesia i Andrzej aplikację mobilną "Blisko" znali już wcześniej, więc ich pytania były bardzo konkretne. Krystyna, kompletnie niezorientowana w temacie, zapytała policjantów o to, jak piorą swoje piękne koszulki, skoro są do nich przyczepione blaszki z nazwiskami. Odpowiedź była zaskakująca - blaszki są przymocowane za pomocą magnesu! Jakie to proste rozwiązanie. 

Widząc silną reprezentację seniorów na spotkaniu, policjanci opowiedzieli też o nowych metodach nabierania babci i dziadka. Uważajcie bardzo, na przykład, jak ktoś przyjdzie z "administracji", żeby sprawdzić, czy nie zalewacie sąsiadów w łazience. To może być podstęp. Policjanci radzili też, aby na wszelki wypadek robić zdjęcia cennych przedmiotów w mieszkaniu. 

Uwaga. O GDS ds. Technologii Obywatelskich możecie poczytać tutaj, kliknijcie: Spotkania GDS ds. Technologii Obywatelskich oraz tutaj: GDS ds. Technologii Obywatelskich - wydarzenie, a o wszystkich grupach dialogu społecznego na portalu "Wrocław rozmawia", kliknijcie: Wrocław rozmawia. 

Krystyna (Wirtualna Kultura)
Czytaj więcej »

środa, 21 lutego 2018

Wieczór w operze, a noc u humanistów


Niektórzy z Was zapewne wiedzą, że "kultura języka polskiego" jest dla mnie bardzo ważna. Ostatnio zainteresowało mnie hasło "Polska zobacz więcej". W pierwszej chwili pomyślałam, że w haśle jest błąd i powinno być "Polsko zobacz więcej". Sądziłam, że autorzy hasła zachęcają Polskę, czyli nas, do obejrzenia czegoś. Nie miałam racji, bo całe hasło brzmiało: "Polska zobacz więcej - weekend za pół ceny". To było hasło adresowane do turystów, sugerujące im, że mogą w Polsce zobaczyć więcej i to za pół ceny.

"Polska zobacz więcej - weekend za pół ceny" jest to akcja zorganizowana na skalę całego kraju przez Polską Organizację Turystyczną, a Opera Wrocławska bierze w niej udział, kliknijcie: Polska zobacz więcej - weekend za pół ceny. W ramach tej akcji będzie można kupić bilety za pół ceny na spektakle Romeo i Julia Sergiusza Prokofiewa oraz Trubadur Giuseppe Verdiego. Oba spektakle będą w naszej Operze w czasie weekendu 9-11 marca 2018. Bilety można zarezerwować telefonicznie (71 370 88 80) od 21 lutego oraz kupić w kasach od tego samego dnia. Bilety nie są dostępne w sprzedaży online.

Fakt, że nasza Opera przystąpiła do "Polska zobacz więcej", podnosi atrakcyjność naszego Wrocławia, przecież Wrocław wygrał konkurs European best destinations 2018, kliknijcie tutaj: Głosujmy na Wrocław. Wygraliśmy z innym miastami w Europie takimi jak: Bilbao, Colmar, Hvar, Ryga, Mediolan, Ateny, Budapeszt, Lizbona, Bohinj, Praga, Kotor, Paryż, Wiedeń i Amsterdam. 

Rok temu wybrałam się na IV Noc Humanistów z dwiema seniorkami ze Szczepina i Nadodrza,

Był to szalony wypad trzech seniorek do humanistów na ulicę Dawida. W tym roku noc z humanistami będzie 17 marca (sobota) w Instytucie Historii przy ulicy Szewskiej 49:

Tematem jest: Wolność-Kultura-Tożsamość. Wiąże się to ze stuleciem naszej niepodległości. Wykłady będą od godziny 18 do 23! Czy zachęciłam Was, żeby jeden weekend spędzić w Operze, a drugi u humanistów?  Może w tym roku dołączą seniorzy z innych osiedli? 

Zapewne dziwicie się, dlaczego we wpisie są zdjęcia zimy. To się wzięło z mojej tęsknoty za śniegiem. Zdjęcia dostałam z Krynicy (kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć). Tak było 19 lutego 2018 na Słotwinach, kliknijcie tutaj: Słotwiny - stacja narciarska oraz tutaj: Kamera online.
Krystyna (Popowiczanka, Wirtualna kultura)
Czytaj więcej »

sobota, 17 lutego 2018

Sztuka montażu filmów


Sztuka montażu filmów to dziedzina chyba niedoceniana przez nas widzów. Reżyser ma jakąś wizję, kamerzysta ją realizuje, ale dopiero montażysta robi z tego dzieło sztuki. Bardzo ciekawa jest lista filmów, które dostały Oscara za montaż lub do Oscara były nominowane, kliknijcie tutaj: Oscary za montaż filmów - Wikipedia. Bardzo się ucieszyłam się, że są wśród nich takie filmy jak Ojciec Chrzestny i  Zjawa, kliknijcie tutaj: "Zjawa" - czy to film dla kobiet.

W tym roku nominowane w tej kategorii są:
Dlaczego o Oscarach za montaż piszę? Otóż, bardzo mi się spodobał krótki film pokazujący "w pigułce", co działo się w dniach 2-8 lutego 2018 na finałowym spotkaniu kończącym międzynarodowy projekt 60+ Virtual Culture. Film ten ukazał się  na koncie stowarzyszenia Żółty Parasol na Facebooku dzisiaj, czyli 17 lutego 2018, kliknijcie tutaj: Żółty Parasol na Facebooku. Towarzyszy mu taki tekst: 

"Nasz projekt 60+ Virtual Culture dobiega końca. Od września 2016 roku udało nam się wraz z Innovamentis,  GLAFKA i Association E-Seniors wypracować nowy standard edukacji cyfrowej seniorów. Wyedukowaliśmy ok. 100 seniorów w 4 krajach. Zaktywizowaliśmy 8 Cyfrowych Ambasadorów. Teraz planujemy dalsze działania. A dziś przypominamy jak wyglądał finał międzynarodowego projektu, który odbył się we Wrocławiu w dniach 6-8 lutego. (...)".

Brałam udział w tych wydarzeniach, więc wiem, co na zakończenie projektu działo się. Dlatego mogę oceniać trafność wybranych fragmentów z wielogodzinnych nagrań. Zapewne nie było to łatwe zdanie. Udało się wspaniale!!! Film oddaje atmosferę tego spotkania i jego rozmach. Tempo jest idealne - podkreśla je ciekawy podkład muzyczny. Seniorzy z Francji, Włoch, Czech i Polski mieli niepowtarzalną okazję, aby zobaczyć na żywo nowe technologie i film to świetnie demonstruje, przy okazji pokazując nowoczesne oblicze Wrocławia.  "Żółty Parasolu" bardzo Ci dziękuję, że brałam w tym udział.

Nie będę jeszcze raz pisać, czyją to wszystko było zasługą. Przeczytajcie i przeżyjcie to ponownie - ja bardzo chętnie do tych wydarzeń wracam myślami:

Uwaga. Zdjęcia do tego wpisu zrobił na moją prośbę Jurek (też senior), znany na blogu stowarzyszenia Popowiczanie pod pseudonimem "Bojurek", kliknijcie tutaj: "Bojurek" na blogu Popowiczan. Dwa pierwsze zdjęcia zostały przez Jurka komputerowo przetworzone - punktem wyjścia było zdjęcie trzecie. Szczególnie mnie zaskoczyło zdjęcie drugie.

Jurek techniki obróbki zdjęć i montażu filmów uczył się na warsztatach w CeTA. Może kiedyś więcej na ten temat napiszę. Moim marzeniem jest nauczenie się robienia takich pokazów zdjęć, jak ten zrobiony przez "Bojurka" dwa dni temu, kliknijcie: Scenariusz nie z tej ziemi.
Krystyna (Popowiczanka), Senior Digital Ambassador
Czytaj więcej »

wtorek, 13 lutego 2018

Wirtualna rzeczywistość w psychologii


Spotkania podsumowujące międzynarodowy projekt 60+ Virtual Culture to źródło wielu ciekawych informacji i spostrzeżeń. Oto kolejny wpis na ten temat.

My seniorzy kochamy naszą trójwymiarową rzeczywistość i o czwartym wymiarze chyba nie marzymy. Zresztą, co dla nas mogłoby być tym czwartym wymiarem? Czas, zapach, smak, dźwięk, temperatura? Jak ten czwarty wymiar mógłby być reprezentowany? Odpowiedź na to ostatnie pytanie znalazłam na stronach internetowych firmy VRMind, kliknijcie: VRMind.

Otóż, wykres 4D jest to wykres przedstawiony w trzech wymiarach i rozszerzony o 4 wymiar zaznaczony kolorami, kliknijcie tutaj: Wykres 4D. Podobno istnieje wiele wyników badań naukowych ośrodków udowadniających łatwiejszy wgląd w dane w VR, czyli w wirtualnej rzeczywistości, właśnie w 4D.

Zespół VRMind, kliknijcie: VRMind - zespół, ma na swoim koncie wiele sukcesów. Jest jednym z laureatów bardzo prestiżowego konkursu GAMEINN, organizowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które wspiera m.in. najbardziej innowacyjne i wyróżniające się firmy z branży gier video i VR, kliknijcie tutaj: Konkurs Gameinn.

Zainteresowałam się firmą VRMind, ponieważ jej członek Marcin Czub był jednym z gości spotkania w Centrum Innowacji Przejście uczestników międzynarodowego projektu 60+ Virtual Culture, kliknijcie tutaj: Możemy być dumni. Opowiadał on o VR okularach (zobacz zdjęcie powyżej). 

Uczestnicy spotkania w Przejściu Świdnickim bardzo chętnie te okulary przymierzali - wirtualny świat ich pociągał. Okulary są popularne wśród seniorów związanych ze stowarzyszeniem Żółty Parasol, kliknijcie tutaj: 60+ Virtual Culture w Warszawie oraz tutaj: Seniorzy w wirtualnej rzeczywistości kulturalnie. Oto nagrodzone w Warszawie zdjęcie:



Poniższe dwa zdjęcia "Poziomka" zrobiła na spotkaniu w Przejściu Świdnickim. Kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć.


Marcin Czub to "dwa w jednym": informatyk i psycholog - fantastyczny i zaskakujący dla mnie zestaw. Na tej stronie, kliknijcie tutaj: Marcin Czub na Kongresie 2017, można o nim przeczytać  m.in. to:

" Adiunkt w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, od niemal 10 lat zajmuje się badaniem zastosowań VR w psychologii. Prowadzi także wykłady dotyczące tej tematyki na Uniwersytecie w Bergen, Norwegia. Od 2012 roku kieruje projektem badawczym “VR4Health” (kliknijcie: Fundacja VR4health) w którego ramach prowadzi badania nad zastosowaniami wirtualnej rzeczywistości w kontekście terapii bólu. Współpracuje z kilkoma szpitalami we Wrocławiu i Dolnym Śląsku. Laureat nagrody Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej dotyczącej projektu edukacji psychologicznej przy użyciu VR (kliknijcie: Being an avatar)".

Tematyka jego badań, odczytów i wykładów jest frapująca, na przykład
Na zakończenie kilka materiałów o VR okularach:
Krystyna (Popowiczanka)
Czytaj więcej »