niedziela, 15 kwietnia 2018

Przepis na sobotni wieczór

Czy rozpoznajecie na zdjęciu obok Basię z Żółtego Parasola? To ona czyta dzieciom w przedszkolu bajki, chodzi na warsztaty komputerowe i trening pamięci. Bardzo aktywna seniorka 50+. Mimo że lista jej działań  jest bardzo długa, ma czas na relaks.

Wczoraj Basia zabrała Krystynę -"Wirtualną Kulturą" na koncert piosenek Anny German i Czesława Niemena do Sceny Kamienica. Piosenki Anny German śpiewała Inna Kamarian, a Czesława Niemena Jarosław Królikowski. Koncert był dla "Wirtualnej Kultury" dużym zaskoczeniem, bo poznała niezwykłych bardzo różnych artystów:
Inna Kamarian (sopran liryczno-koloraturowy) ukończyła Państwowe Konserwatorium Muzyczne w Taszkiencie, kliknijcie: Inna Kamarian "Ave Maria" oraz tutaj: Inna Kamarian "Tańczące Eurydyki". Krystyna z podziwem obserwowała, z jaką łatwością i lekkością Inna Kamarian śpiewała piosenki z repertuaru Anny German. Słuchało się tego z wielką przyjemnością. 19 maja Inna Kamarian będzie śpiewać rosyjskie dumki i romanse, kliknijcie: Koncert 19 maja 2018.

Jarosław Królikowski przez wiele lat śpiewał w chórze Opery i Operetki Wrocławskiej. Z Operą Wrocławską koncertował i podróżował po niemal całej Europie i świecie. Jednak jego przeznaczeniem było zupełnie co innego,  kliknijcie: Wywiady w Pepe TV - Jarosław Królikowski (YouTube).

Szczególna barwa głosu zapewne spowodowała, że stał się fanem twórczości Czesława Niemena, kliknijcie: Czy go jeszcze pamiętasz?. Znał Niemena osobiście i korzystał z jego wskazówek. Po zakończeniu kariery w Operze i Operetce poświęcił się prezentowaniu i wykonywaniu utworów Czesława Niemena, ale nie tylko - prezentuje też swoje utwory. Oto jego piosenka o Wrocławiu, kliknijcie: Wrocław moje miasto. Dziś Jarosław Królikowski śpiewa dalej, ale już na tej swojej scenie (estradzie) życia. Krystyna podziwia tych, którzy nie rezygnują z swoich pasji. Jarosław Królikowski robi to, co lubi. Tak powinno być.

Jarek Królikowski słusznie podkreślał, że piosenki Niemena powinno się śpiewać tak jak w oryginale. Odpowiadało to widowni, która chętnie z Jarkiem piosenki Niemena śpiewała. Słuchając tych piosenek, Basia i Krysia młodość sobie przypominały. Okazało się, że każda z nich na koncercie Niemena była.

Po zakończeniu koncertu rozśpiewane dziewczyny - Basia i "Wirtualna Kultura" - wskoczyły na scenę, bo chciały coś w duecie zaśpiewać. Niestety nie miały podkładu muzycznego, więc ze śpiewania nic nie wyszło. Za to zrobiły sobie zdjęcia z Jarkiem Królikowskim (kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć). Niestety teatr zamykali, więc nie mogły porozmawiać. Wspomnienia kontynuowały w kawiarni. Jak dobrze być seniorką. Można robić, co się chce i nigdzie nie musi się spieszyć. 

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

piątek, 13 kwietnia 2018

Wystawa o Wystawie Ziem Odzyskanych

Siedemdziesiąt lat Mazowsza - o tym już wiecie, kliknijcie: Ej, przeleciało 70 lat. A czy pamiętacie o 70-leciu wrocławskiej iglicy i Wystawy Ziem Odzyskanych w roku 1948?  W jednej z sal  Muzeum Architektury otwarto 12 kwietnia 2018 wystawę czasową, na której zgromadzono kilkadziesiąt zdjęć pokazujących, jak Wystawa Ziem Odzyskanych wyglądała, kliknijcie: Muzeum Architektury. Wystawa czasowa w Muzeum Architektury będzie czynna do 10 czerwca 2018. Bilet dla seniora kosztuje 7 zł (na Wrocławską Kartę Seniora tylko 5 zł), adres: ulica Bernardyńska 5, kliknijcie: Godziny otwarcia i informacje.

W internecie jest wiele materiałów o Wystawie Ziem Odzyskanych w roku 1948. Jest to fragment naszej historii. Szczególnie warto obejrzeć stare filmy z wystawy:
Do budowy Wystawy Ziem Odzyskanych w roku 1948 zaangażowano wielu znakomitych architektów i  artystów, m.in. Jana Cybisa, Stanisława Dawskiego, Xawerego Dunikowskiego, Eryka Lipińskiego, Henryka Stażewskiego, Bohdana Urbanowicza, Jerzego Wolffa oraz Stanisława i Wojciecha Zameczników.



Na pierwszym zdjęciu powyżej są afisze zachęcające do obejrzenia Wystawy Ziem Odzyskanych. Na zdjęciu ostatnim pamiątki z wystawy. Czy widzicie wśród nich białą wannę i metalową filiżankę? Kliknijcie na zdjęcia, żeby je obejrzeć.

Gośćmi Wystawy Ziem Odzyskanych byli także uczestnicy I Światowego Kongresu Intelektualistów w Obronie Pokoju, wśród nich m.in. Pablo Picasso, kliknijcie: Światowy Kongres Intelektualistów - Wikipedia. Picasso spędził we Wrocławiu cztery dni i mieszkał w Hotelu Monopol.

Rozmach Wystawy Ziem Odzyskanych był ogromny (kliknijcie: Wystawa Ziem Odzyskanych w roku 1948):

" (...) A, B, C - propagandowy charakter wystawy przewidywał podzielenie ekspozycji na trzy części: 
  • problemową, skupioną wokół wystawienniczych terenów Hali Stulecia (przemianowanej wówczas na Halę Ludową) z centralnie ustawioną na ten cel Iglicą projektu Stanisława Hempla;
  • część społeczno-gospodarczą umiejscowioną na obecnych terenach ogrodu zoologicznego 
  • oraz na bardziej komercyjną, znajdującą się w centrum miasta (dawny Plac Młodzieżowy, obecnie teren przy Barze Barbara przy ul. Świdnickiej). 
W okolicach Hali Stulecia i na terenach Zoo wzniesiono w tym celu 50 dodatkowych pawilonów. (...) ".
Przy okazji wizyty w Muzeum Architektury możecie obejrzeć piece na wystawie stałej. Ali z Popowic najbardziej się spodobały piece białe, a "Wirtualnej Kulturze" zielony dziedziniec muzeum:


Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

czwartek, 12 kwietnia 2018

Żółtnica pomarańczowa

Drodzy Czytelnicy tego bloga, przygotowałam ten wpis po to, żebyście obejrzeli pewien film animowany, do którego link jest poniżej (13 milionów wyświetleń). Pierwszy raz ten film zobaczyłam w środę, 11 kwietnia 2018, na spotkaniu Grupy Dialogu Społecznego ds. Uzależnień, kliknijcie tutaj: GDS ds. Uzależnień. Nie jest to temat wiosenny, ale chyba warto uświadomić sobie, jak powstaje uzależnienie od narkotyków. Wiosenny akcent znajdziecie na końcu wpisu. Jest nim żółtnica pomarańczowa w Parku im. Tołpy.

Czy zdarza się Wam, że macie ograniczone zaufanie do użytkowników dróg, ulic i chodników?Mnie tak i to coraz częściej. Nie czuję się bezpieczna na wrocławskich chodnikach, bo rowerzystom się wydaje, że one są tylko dla nich. Ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu tak jest nie tylko na ulicy Legnickiej, ale również na Wyszyńskiego. Nie czuję się bezpieczna na oznakowanych przejściach dla pieszych, gdy jakiś kierowca chce mnie przepuścić, bo jaką mam gwarancję, że inny kierowca nie zacznie wyprzedzać na drugim pasie.

Najgorsze jest to, że coraz częściej się zastanawiam, czy za kierownicą siedzi ktoś po zażyciu środków odurzających. Jak się przed tym wszystkim bronić? Jak się temu przeciwstawiać? Nie wiem. Jedno jednak wiem - nie możemy się temu przyglądać obojętnie. Powinniśmy się tym interesować, również my seniorzy, bo obok nas mogą być osoby, które się "zagubiły". Dlatego wczoraj się wybrałam po raz drugi na spotkanie Grupy Dialogu Społecznego ds. Uzależnień. Grupa składa się przede wszystkim z nauczycielek i przedstawicielek stowarzyszeń i fundacji, które się zajmują uzależnieniami.

Na pierwszym spotkaniu tej grupy, na którym byłam, rozmawiano o  uzależnieniach behawioralnych (od internetu, komputerów, smartfonów), kliknijcie tutaj: Uzależnienia behawioralne. Tematem wczorajszego spotkania było uzależnienie młodzieży (dzieci) od narkotyków. Gościem spotkania była Małgorzata Skibińska-Jeleń twórczyni stowarzyszenia Jestem!, kliknijcie: M. Skibińska-Jeleń oraz tutaj: Szkoła Społeczna "Amigo" - nauczyciele. Jej wykład był bardzo interesujący. Zaczęła go od wyświetlenia  pięciominutowego filmu animowanego bez słów:
Film jest bardzo sugestywny. Nie da się go skomentować.Trzeba go samemu obejrzeć. Po wyświetleniu filmu na sali była cisza. Wszyscy uczestnicy spotkania rozumieli wagę problemu. 11 maja 2018 będzie konferencja "Samorząd, NGO, Szkoła", kliknijcie: Konferencja, organizowana przez Fundację Pozytywnej Profilaktyki oraz Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Wykład M. Skibińskiej-Jeleń bazował na jej własnych doświadczeniach z kontaktów i pracy z uczniami, którzy mają już problem z narkotykami lub są nimi zagrożeni,  oraz ich rodzicami. Wiele bardzo ciekawych i pouczających przykładów. Najsmutniejsze było stwierdzenie, że w większości przypadków za narkotykami kryją się jakieś głębsze problemy.

Aby nie kończyć tego wpisu tak smutną refleksją, na zakończenie coś optymistycznego. Wiosenne zdjęcia zrobiłam dzisiaj w Parku im. Tołpy. Kliknijcie na zdjęcia, żeby podziwiać kolory. Od Wiesi i Andrzeja na dzisiejszych warsztatach komputerowych dowiedziałam się, że w Parku obok piaskownicy rośnie unikalne drzewo: żółtnica pomarańczowa, kliknijcie. Żółtnica pomarańczowa oraz tutaj: Żółtnica pomarańczowa. Oto lista dziesięciu wspaniałych drzew w Parku Tołpy, kliknijcie: Park im. Tołpy. Podziwiajmy naszą przyrodę i o nią dbajmy.

Postscriptum. O wrażeniach ze spotkania GDSu na temat uzależnień behawioralnych, na przykład od internetu,  napisałam w listopadzie 2017, kliknijcie: Analogowi czy cyfrowi seniorzy?

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

środa, 11 kwietnia 2018

Ej, przeleciało 70 lat

"Wirtualna Kultura" bilety na jubileuszowy koncert Mazowsza w Narodowym Forum Muzyki kupiła już w listopadzie za namową "Bojurka" - tego od wycieczek z Jadzią. Taka zapobiegliwa. Żakiet w kwiatki kupiła w ostatniej chwili przed koncertem. Chciała wyglądać na ludowo.

W głównej sali NFM był komplet miłośników Mazowsza, którzy na zakończenie koncertu zaśpiewali artystom sto lat. Trochę to mało. Trzeba było zaśpiewać dwieście lat, bo Mazowsze właśnie obchodzi 70 lat swojego istnienia, kliknijcie: Koncert galowy w NFM.

Przez cały koncert "Wirtualna Kultura" czekała, kiedy przeleci ptaszek. Doczekała się dopiero pod koniec koncertu. Warto było czekać, kliknijcie: Ej, przeleciał ptaszek - YouTube. Wyjątkowa akustyka sali potęgowała wrażenia, kliknijcie: NFM - historia budowy oraz tutaj: Sala główna.

W czasie przerwy "Wirtualna Kultura" spotkała w holu znajomych. Bardzo się ucieszyła, bo miał kto zrobić jej zdjęcie. Oto ci znajomi:


Chyba od razu się domyśliliście, że zdjęcie "Wirtualnej Kulturze" zrobił "Bojurek". To on zawsze dokumentuje fotografiami wycieczki organizowane dla seniorów przez Jadzię Spychalską, zobaczcie tutaj: Scenariusz nie z tej ziemi.

Zdjęć Mazowsza nie mogła zrobić, bo w NFM obowiązuje zakaz fotografowania. Na szczęście 10 lat temu dostała zdjęcia Mazowsza od znajomego. Kliknijcie na zdjęcia:


Mazowsze nic się nie postarzało. Tancerki tańczą jak zwiewne motylki. "Wirtualna Kultura" im zazdrościła - ona już piórkiem nie jest. Góralskie tańce to akrobacja, a  taniec "winobranie" oczarował wszystkich pomysłowością i kunsztem wykonania, kliknijcie: Taniec "winobranie" - YouTube. "Wirtualna Kultura" cały czas zastanawiała się, dlaczego z tyłu sceny leżą na podłodze jakieś kwiatki. Okazało się, że były potrzebne tancerkom do "winobrania".

Śpiewanie solistom Mazowsza wychodzi też bardzo dobrze. Repertuar zespołu się powiększył o pieśni patriotyczne. Za miesiąc ma się ukazać płyta z 17 pieśniami patriotycznymi wykonanymi przez Mazowsze z okazji stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Nie zabrakło utworów z różnych epok, co wymagało większej liczby sukien, spódnic, korali itd. Jak te wszystkie stroje przywieziono?

"Wirtualna Kultura" przeczytała w internecie, że Mazowsze obejrzało 17 milionów ludzi w 51 krajach na 6 kontynentach. Czy to możliwe, że koncertów było osiem tysięcy? Jeśli podzielicie 8000 przez 70, to wyjdzie ponad 100 koncertów rocznie. To chyba jakaś pomyłka w rachunkach??? Czy możecie te dane gdzieś sprawdzić?

Na zakończenie niespodzianka dla tych, którzy dzisiaj nie byli na koncercie. Oto nagrania koncertu z okazji 65 lat Mazowsza:
Dzisiejszy koncert zaczął się podobnie jak 5 lat temu. Podczas uwertury na ekranie wyświetlano piękne wzory kwiatów itd.

Wyjaśnienie. "Ej, przeleciało 70 lat" dotyczy Mazowsza, nie "Wirtualnej Kultury".

Krystyna - Wirtualna Kultura  
Czytaj więcej »

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Romantyczne popołudnie

"Wirtualna Kultura" bywa czasami u Pana Tadeusza w jego muzeum w Rynku. Tym razem nie była tam sama. Do Tadeusza wybrał się "Żółty Parasol", aby posłuchać dźwięków fortepianu w salonie romantycznym, kliknijcie: Recital fortepianowy Zofii Dynak. W programie były Mazurki Fryderyka Chopina i Romana Maciejewskiego oraz etiudy Roberta Schumanna w wykonaniu młodej bardzo utalentowanej pianistki Zofii Dynak, absolwentki wrocławskiej Akademii Muzycznej, w klasie fortepianu prof. Zbigniewa Faryniarza.

Zofia Dynak odniosła już wiele sukcesów na konkursach i koncertach w kraju i za granicą. Koncertowała w Niemczech, Anglii, Włoszech i Francji, a w najbliższych miesiącach planowany jest jej debiut w Elgar Room, Royal Albert Hall w Londynie, występ z bydgoską orkiestrą Accademia del’Arco Chamber Orchestra.

Zapewne jesteście ciekawi, kto jest na pierwszym zdjęciu. To Zofia Dynak z mężem Cezarym i bukietem róż. Romantyczny duet. Gdy umilkły dźwięki fortepianu, "Wirtualna Kultura" miała okazję, żeby z nimi porozmawiać. Rozmawiali o muzyce i informatyce.

Okazało się, że Cezary i "Wirtualna Kultura" mają wspólnego znajomego pewnego informatyka. Jaki ten świat jest mały! Cezary nie zdążył zdjąć wizytówki, bo przyszedł do Tadeusza prosto z 15 Sesji Linuksowej, która była we Wrocławiu 7-8 kwietnia 2018, kliknijcie: Konferencja. Jest to największa w Polsce konferencja poświęcona rozwiązaniom Open Source oraz najnowszym trendom w systemach z rodziny GNU/Linux. Cezary jest zwolennikiem Linuxa (nie Windows) i miał na konferencji referat.


"Wirtualna Kultura" bardzo uważnie śledziła, jak Zofia Dynak cudownie grała. Była pełna podziwu dla techniki gry i pełnej gamy dźwięków. Zastanawiała się, dlaczego się komponuje tak "szybkie" utwory. Kto to tempo może wytrzymać i jak długo? Tak się zagadała z Cezarym o Linuxie, że nie zdążyła zapytać Zofii, ile godzin dziennie ćwiczy. Zapyta ją przy następnej okazji. Może po jakimś koncercie w Klubie Muzyki i Literatury, kliknijcie: Koncert w Klubie Muzyki i Literatury oraz tutaj: Klub Muzyki i Literatury we Wrocławiu.

"Wirtualna Kultura" miała szczęście. U Tadeusza była też Asia Warecka, która zrobiła zdjęcia. Dzięki temu możecie zobaczyć Kazię i "Wirtualną Kulturę" przed recitalem. Czy rozpoznajecie na zdjęciach inne osoby z Żółtego Parasola? Kliknijcie na zdjęcia, żeby to lepiej zobaczyć.



Następne koncerty w Muzeum Pana Tadeusza w Salonie Dźwięków Romantycznych, kliknijcie: Koncerty w Salonie:
  • 13 maja 2018, 18, godz.18, Sylwia Kapela (sopran), Małgorzata Jaworska (fortepian),
  • 10 czerwca 2018, godz.18, Marek Belko (tenor), Anna Snelewska (fortepian),
  • 24 czerwca 2018, godz.18, Iwona Sarwińska (flet), Anna Markowicz (fortepian).
Czytaj więcej »

niedziela, 8 kwietnia 2018

Rebusy literackie


Gdy "Wirtualna Kultura" zapisywała się na warsztaty z treningu pamięci, to nie sądziła, że to będą zajęcia z rysunku. Na ostatnich zajęciach musiała ilustrować za pomocą rysunków słowa z bardzo znanej piosenki Agnieszki Osieckiej "Na całych jeziorach - ty", kliknijcie: Kalina Jędrusik oraz tutaj: Teresa Tutinas. Chodziło o zapamiętywania słów poprzez kojarzenie ich z obrazami.

Z jeziorami, marchewką, ziołami, grzybami i kartami jakoś sobie poradziła. Ale jakimi rysunkami opisać "nadzieję" i "na co dzień, od święta"? Zdesperowana Wirtualna Kultura "nadzieję" opisała sercem, a "na co dzień, od święta" choinką i koszyczkiem z jajkami. Nikt poza "Kulturalną Kultura" chyba nie rozszyfrowałby tych słów na podstawie takich rysunków.

Lucyna z Basią blondynką też nie miały łatwego zadania. Wylosowały bajki. Basia szybko "siedmiomilowe buty" narysowała. A co myślicie o innych słowach? Czy dobrze są zilustrowane? Koniecznie kliknijcie na zdjęcia, żeby to ocenić.



Równie ciekawe było świąteczne zadanie domowe: podaj cztery słowa, na podstawie których można zgadnąć piąte słowo. Uczestniczki treningu pamięci przygotowały m.in. takie zestawy:

Basia brunetka:
  • geografia, ludzkość, horyzont, globus = świat,
  • imieniny, urodziny, chrzciny, święta = uroczystość.
Lucyna: 
  • drewno, nogi, stolarz, obrus = stół,
  • prezenter, muzyka, audycja, słuchacz = radio.
Basia blondynka:
  • filiżanka, mleko, poranek, filtr = kawa,
  • dziecko, tata, sukienka, makijaż = mama.
"Wirtualna Kultura":
  • świat, dom, widok, rama = okno,
  • muzyka, lotnisko, blok, beton = płyta.
Ania w niebieskich okularach z pomysłowości seniorek była bardzo zadowolona. Wzór jej bluzeczki był dodatkowym źródłem inspiracji dla uczestniczek warsztatów. "Wirtualna Kultura" cały czas zastanawiała się, czy to są liście czy meduzy i jakie słowo ten wzór mógłby opisywać.

Na następnych zajęciach podobno będziemy układać wierszyki. "Wirtualna Kultura" przeczytała kiedyś, że na zachowanie doskonałej formy umysłu bardzo dobrze wpływa robienie czegoś, co różni się od codziennych obowiązków i nawyków, nawet przełożenie widelca z prawej ręki do lewej. Do tej pory "Wirtualna Kultura" wierszy nie układała, z jednym wyjątkiem. Kiedyś na warsztatach literackich w Muzeum Pana Tadeusza próbowała pisać haiku, kliknijcie: Jak zostać pisarzem?. Zatem pisanie wierszy może być dla jej umysłu i pamięci bardzo pożyteczne.

Postscriptum. Przepis na zapamiętywanie, kliknijcie: Najprostszy trik pamięciowy - YouTube.

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

sobota, 7 kwietnia 2018

Drugie życie rzeczy

To wielka przyjemność, gdy się widzi radość osób, które czynią "dobro". Tak było na dzisiejszej Akcji Wymiany Rzeczy zorganizowanej przy ulicy Kłodnickiej 2 przez Partnerstwo Lokalne Gądów i Kosmonautów, kliknijcie: Sąsiadówka - Akcja Wymiany Rzeczy  Jak zwykle duszą tej akcji byli Gienia i Dawid (zobaczcie ich na zdjęciu obok).

Partnerstwo Lokalne organizuje też przy ulicy Kłodnickiej 2 wspaniałe Pikniki Rodzinne "Sąsiadówka", kliknijcie: Galeria zdjęć oraz tutaj: Organizatorzy Sąsiadówki. Tegoroczny Piknik Rodzinny ma być podobno 25 maja.

"Wirtualna Kultura" zachęciła Basię i Wiesię z Żółtego Parasola do udziału w Akcji Wymiany Rzeczy. Wiesia przyszła z Kasią:


a Basia od razu wypatrzyła szałowy kapelusz.


Nie powiem Wam, czy Basia kapelusz zabrała do domu czy nie. Kapelusz był filcowy.

"Wirtualna Kultura" i jej dwie koleżanki Ala i Jasia z Popowic co roku wspierają Sąsiadówkę  jako wolontariuszki. Jasia piecze bardzo smaczne ciasteczka. W tym roku zamiast słynnych rogalików była szarlotka, która szybko została zjedzona przez uczestników akcji wymiany rzeczy. Na zdjęciu powyżej są Jasia i resztki jej szarlotki. Kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć.

W ramach wiosennego przeglądu szaf uczestnicy akcji przynieśli nie tylko odzież i sprzęt gospodarstwa domowego, ale również książki i zabawki. Książki i zabawki szybko zmieniły właścicieli. Wrocławianie czytają, a dzieci jak to dzieci lubią zabawki!!!

Akcja Wymiany Rzeczy jest dwa razy w roku. Następna będzie na jesieni. Jedna z uczestniczek z radością stwierdziła, że jest bardzo zadowolona, że "rzeczy będą miały drugie życia". Stąd tytuł wpisu.

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

wtorek, 3 kwietnia 2018

Larpy u humanistów

Tym razem "Wirtualna Kultura" postanowiła dać dobry przykład. W ramach ćwiczeń domowych z treningu pamięci doświadczalnie sprawdziła, czy jej pamięć jest już lepsza. W tym celu była 17 marca 2018 na nocy humanistów, żeby się przekonać, ile aktywna seniorka może na wykładach zapamiętać, kliknijcie tutaj: Wieczór w operze, a noc u humanistów. Rzeczywistość przerosła jej oczekiwania.

Po wejściu do budynku Instytutu Historii Uniwersytetu Wrocławskiego powitał ją dziekan Wydziału Nauk Historycznych i Pedagogicznych prof. Przemysław Wiszewski i student wolontariusz (zobaczcie zdjęcie obok). Historia Wydziału jest bardzo ciekawa, kliknijcie: Rys historyczny Wydziału Nauk Historycznych i Pedagogicznych

"Wirtualna Kultura" dostała program nocy i przypinkę z logo. Znak logo zapamiętała bardzo łatwo. Zastosowała sposób, o którym mówiła na zajęciach Ania w niebieskich okularach, czyli za pomocą skojarzeń: H jak historia, gwiazdki jak noc, zobaczcie przypinkę na zdjęciu i kliknijcie tutaj: Trening pamięci


Wykłady odbywały się równolegle i ich wybór nie był łatwy. "Wirtualna Kultura" wybrała następujące wykłady (kliknijcie: Program):
  1. godz. 18-19, prof. Jan Harasimowicz (Instytut Historii Sztuki), "Czyste Słowo Boże" jako ostoja śląskich praw i wolności pod panowaniem Habsburgów, kliknijcie: Jan Harasimowicz - Wikipedia,
  2. godz. 19-20, prof. Krzysztof Kawalec (Instytut Historyczny), Polskie problemy z demokracją 1918-1939, kliknijcie: Krzysztof Kawalec - Wikipedia,
  3. godz. 20-21, prof. Anna Markowska (Instytut Historii Sztuki), Dlaczego znakomity warsztat artystyczny bywa przeszkodą w poszerzeniu obszaru wolności?, kliknijcie: Anna Markowska,
  4. godz. 21-22, dr Michał Mokrzan (Katedra Etnografii i Antropologii Kulturowej), Wolność jako źródło cierpień. Antropologiczna analiza coachingu, kliknijcie: Michał Mokrzan - Facebook.
Oto zdjęcia wykładowców:


Na ostatnim wykładzie, godz. 22-23, "Wirtualna Kultura" nie była, bo nie mogła się zdecydować, który z wykładów wybrać. A tytuły wykładów przed północą były takie:

  • Co z tymi pradziadkami", 
  • Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku karzeł, 
  • Jak żyć - sposoby radzenia sobie ze zglobalizowanym światem
Chyba sami widzicie, że nie można było samemu się zdecydować, a Eli i Majki tym razem z "Wirtualną Kulturą" nie było, kliknijcie: Pytania niezadane humanistom..

Tegoroczna noc humanistów miała dwa niezależne programy. Oprócz wykładów, były wydarzenia towarzyszące, w tym larpy, kliknijcie: V Noc humanistów - migawki filmowe. Tam dominowali młodzi. "Wirtualna Kultura" oczywiście nie wiedziała, co to jest "larp" i nie była pewna, czy do larpów pasuje. Dlatego zrezygnowała z udziału w nich. Jeden z larpów miał tytuł "Larp kryminalno-psychologiczny: Breslau 1940: Semper Invicta?". Czy ktoś z Was na nim był?

Wszystkie wykłady były bardzo interesujące i stwarzały pole do własnych przemyśleń. Na każdym z wykładów coś "Wirtualną Kulturę" zaskoczyło, więc zadawała pytania, aby się upewnić, że dobrze interpretuje treści wykładów i wyciąga z nich prawidłowe wnioski. 

"Wirtualna Kultura" ma czasami przewrotną naturę. Postawiła ujawnić listę zadanych pytań, zamiast omówić zawartość wykładów. Odpowiedzi wykładowców też zachowała dla siebie. Czy na podstawie tytułów i poniższych pytań da się ustalić, o czym były wykłady? Oto pytania zadane:
  • Ad 1. Dlaczego luteranizm zdobył na ziemiach śląskich przewagę na katolicyzmem w czasach Habsburgów?
  • Ad 2. Jakie wskazówki płyną dla współczesnej Polski z historii lat dwudziestych i trzydziestych?
  • Ad 3. Dlaczego półka ze starymi kosmetykami, która była wystawiana kiedyś na czasowej wystawie w muzeum Pod Czterema Kopułami, była "sztuką"?
  • Ad 4. Czy faktycznie coaching polega tylko na zadawaniu pytań, po których osoba "coachowana" sama odkrywa swoje nieuświadomione możliwości?
Możecie wierzyć albo nie, ale "Wirtualna Kultura" za rok znowu się wybierze na noc humanistów, bo uważa, że to ją odmładza. Poza tym jest to okazja do poszerzania wiedzy. W zeszłym roku też z wizyty u humanistów jako "Popowiczanka" była bardzo zadowolona, 
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Energo rowery


Wyjaśnienie. Niestety żółto-zielone tramwaje jeździły tylko 1 kwietnia, a dworek i jachty już zniknęły z Ołbina, kliknijcie: Nowości na Ołbinie. Na drugą taką szansę musimy poczekać rok.

Ten wpis jest dla tych, którzy przy świątecznych stołach za dużo czasu spędzili. Jak teraz zbędne kalorie tanio i pożytecznie spalić? Pewnego ranka "Wirtualna Kultura" znowu zajrzała do Przejścia Świdnickiego, żeby się dowiedzieć, co w "trawie piszczy", kliknijcie: Filia nr 13 Miejskiej Biblioteki Publicznej, Centrum Innowacji. Przejście Świdnickie. Od razu zauważyła żółto-zielonkawy afisz o energo rowerach (kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć).

Fantastyczny pomysł. Siadasz na rower, pedałujesz, oglądasz za szybą przechodniów, a telefon komórkowy sam ci się ładuje. Z afisza możesz się dowiedzieć, że w ten sposób
  • można wyprodukować od 50 do 200 wat,
  • kreatywnie spędzić czas,
  • ocalić drzewa,
  • spalić kilokalorie.
I co Wy na to, Drodzy Czytelnicy? Będziemy po świętach pedałować?

"Wirtualna Kultura" bardzo mile wspomina lutowe wydarzenie w Centrum Innowacji. Przejście Świdnickie, którego sprawcą był Żółty Parasol. Oto dwa zdjęcia z wydarzenia podsumowującego projekt Erasmus+, 60+ Virtual Culture  (kliknijcie tutaj: Przejście Świdnickie):


Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

niedziela, 1 kwietnia 2018

Nowości na Ołbinie


Kochane Parasolki i Kochani Parasole, od dzisiaj mamy nową linię tramwajową żółto-zieloną. To zasługa Asi Wareckiej. Asiu, bardzo dziękujemy. Linia łączy Park im. Tołpy z Parkiem im. Staszica. Tramwaje będą kursować od kwietnia do września włącznie co pół godziny. Dla posiadaczy Wrocławskiej Karty Seniora przejazdy są darmowe.

W parku im. Staszica będą na Was czekać animatorzy kultury i rekreacji z Poznania, kliknijcie: Czego nauczył nas Poznań?. Skorzystajcie już dzisiaj!!! Nie powinno się siedzieć przy wielkanocnym stole cały dzień.

"Wirtualna Kultura" postanowiła też coś pożytecznego zrobić dla mieszkańców Ołbina. Skorzystała ze znajomości, które ma w Muzeum Pana Tadeusza, i uzyskała zgodę Tadeusza na przeniesienie dworku ze skansenu w Soplicowie do Parku im. Tołpy na miejsce kontenera kulturalnego (kliknijcie na zdjęcia poniżej, żeby je powiększyć). Udało się! Od dzisiaj "śniadania w dobrym tonie" będą pod oknami, przez które Zosia kiedyś wyglądała, kliknijcie: Śniadania w dobrym tonieA wieczorami będziecie mogli tańczyć poloneza przed gankiem, kliknijcie: Polonez - YouTube


We wrześniu 2017  "Wirtualna Kultura" była w Soplicowie, kliknijcie tutaj: Zosia z Soplicowa. Teraz  będzie miała do dworku bliżej, kliknijcie: Soplicowo filmowePostanowiła też przybliżyć sobie morze. Pomógł jej w tym Baca z Nowego Sącza, który co roku bywa w porcie jachtowym w Kołobrzegu, kliknijcie: Marina w Kołobrzegu. Takiemu wilkowi morskiemu nikt nie odmówi. Zarząd Mariny uległ czarowi Bacy i zgodził się na transfer jachtów do Wrocławia.

Kochane Parasolki i Parasole, od dzisiaj możecie żeglować po stawie w parku na jachtach z Kołobrzegu. Hurra! Dajcie znacie, kiedy nabierzecie wiatru w żagle. "Wirtualna Kultura" ma dla Was kapoki.


Tylko jednego "Wirtualnej Kulturze" nie udało się załatwić: fabryki krówek przy ulicy Chemicznej, kliknijcie: Radość wirtualnych seniorów oraz tutaj: W poszukiwanie smartfonów. Niestety Wedel do tej pory nie zareagował  na prośbę "Wirtualnej Kultury", kliknijcie: Wedel - historia.

Uwaga. Zdjęcia nowości na Ołbinie zrobił Leszek z Oleśnicy.
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »