środa, 11 marca 2020

Ważne komunikaty WCS dla seniorów


Na stronach Wrocławskiego Centrum Seniora przy pl. Dominikańskim pojawiły się ważne komunikaty dla seniorów w związku z "koronawirusem":


Info-grafika Urzędu Miasta Wrocławia




Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

Brydż 60+ to zabawa i profilaktyka

Po rewelacyjnej grudniowej premierze słuchowiska "Bohaterowie Ołbina w akcji" ciąg dalszy był w siedzibie Stowarzyszenia Żółty Parasol - międzypokoleniowe spotkanie sąsiedzkie, na którym m.in. zapytano seniorów, co chcieliby robić w roku 2020 w ramach Klubu Seniora. Wirtualna Kultura napisała w ankiecie, że chciałaby grać w brydża. No i stało się. Żółty Parasol gra w brydża w czwartki od godziny 16 i to na kilka stolików!

Grają początkujący i zaawansowani. Dla każdego jest miejsce. Wspólna nauka, zabawa, same przyjemności. Kliknijcie na zdjęcia, które Wirtualna Kultura dostała od Ani Jurkowskiej. Widać na nich, że wszyscy seniorzy są bardzo zaangażowani w grę.



Wirtualna Kultura początkowo niedowierzała, że brydż odrodzi się na Ołbinie. Była w błędzie. Brydż na nowo staje się modny. Na początku marca 2020 przeczytała na internetowych stronach Gazety Senior rozmowę Małgorzaty Maruszkin z Markiem Małysem z Polskiego Związku Brydża Sportowego:
Idąc tym tropem, odkryła ogólnopolski program "Brydż 60+", którego celem jest profilaktyka w walce z chorobą Alzheimera. Oto, co wirtualna Kultura przeczytała w internecie:

"Podstawowym celem programu jest aktywizacja społeczna i obniżenie ryzyka demencji u osób 60+. Na stronie projektu:
jego autor Marek Małysa powołuje się na liczne badania naukowe, z których wynika, że gra w brydża pełni ważną rolę w profilaktyce choroby Alzheimera."

Kluby brydżowe powstają w całej Polsce - głównie przy Uniwersytetach Trzeciego wieku. Na Facebook jest specjalne konto "Brydż 60+":

Skoro tak jest, to dobrze, że Wirtualna Kultura zaczęła profilaktykę już w szkole, kontynuowała na studiach, a potem zaniedbała. Na szczęście znowu ma szansę na ćwiczenie mózgu - tylko ten wirus jej to utrudnia. Wobec tego poleca naukę on-line:
 Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

wtorek, 10 marca 2020

Iść czy nie iść?

Iść czy nie iść? Brać udział czy nie brać? Czy te rozterki wykluczają celowość pisania na blogu o wydarzeniach, na które być może się nie wybierzecie? Nie wykluczają, bo po prostu warto wiedzieć, co we Wrocławiu dzieje się.

Tym razem Wirtualna Kultura zwraca Waszą uwagę znowu na spektakle OFF-Teatru w Piekarni: kliknijcie: Wrocławska Ofensywa Teatralna.

Wszystkie prezentacje odbędą się w Centrum Sztuk Performatywnych Piekarnia przy ul. Księdza Witolda 62-70. Bilety w cenie 20 zł do nabycia na stronie: http://bitly.pl/en9pf oraz na pół godziny przed spektaklem w Piekarni.

Wirtualna Kultura była już na dwóch spektaklach Wrocławskiej Ofensywy Teatralnej:
Niezapomnianych, energetycznych wrażeń moc. Czy koronawirus pozwoli jej obejrzeć inne spektakle?

"Chór na jedną aktorkę" to przecież Agnieszka Bresler, a "Hotel Breslau" to m.in. Karolina Konik:

Przeczytajcie recenzję "Chóru na jedną aktorkę" i obejrzyjcie zwiastun spektaklu:
Krystyna - Wirtualna Kultura 
Czytaj więcej »

poniedziałek, 9 marca 2020

Senior Art Walk

Seniorzy jako pierwsi we Wrocławiu mieli zobaczyć wystawę, która ma być otwarta w Arsenale Miejskim oficjalnie dopiero w połowie maja. Po Muzeum Militariów w Arsenale Miejskim miał seniorów oprowadzić dr major Mariusz Cieśla.

Drugim punktem spaceru SAW miała być wizyta w Muzeum Archeologicznym, gdzie można zobaczyć zaangażowaną instalację artystyczną "Kamienie, które płaczą" bardzo znanej wrocławskiej artystki Kariny Marusińskiej. Jest to niezwykła praca, wykorzystującą element archeologiczny do przekazania sprzeciwu wobec łamania praw człowieka, w szczególności kobiet. O instalacji miała opowiedzieć sama jej autorka – Karina Marusińska.


Wirtualna Kultura dostała 9 marca 2020 w południe mail od Ewy Pluty, adresowany do Seniorów zainteresowanych spacerem artystycznym do Arsenału Miejskiego 12 marca (mail jest poniżej). W trosce o zdrowie Seniorów spacer został odwołany.

Mail od Ewy Pluty:

"Drogie Seniorki, Drodzy Seniorzy, Wasze zdrowie jest dla nas najważniejsze! Dlatego po długiej dyskusji i z ciężkim sercem zdecydowaliśmy, że najbliższy spacer z cyklu SENIOR ART WALK, który miał się odbyć 12 marca 2020 w Arsenale Miejskim, zostaje odwołany. Zapewniamy, że jeszcze odwiedzimy to miejsce w innym terminie, ale w obecnej sytuacji musimy być cierpliwi i zachować wszelką ostrożność. Teraz naszym priorytetem jest Państwa bezpieczeństwo, a sztuka współczesna na nas poczeka. Będziemy także w najbliższym czasie informować o losach kolejnych spotkani z cyklu SAW. W razie pytań proszę śmiało się ze mną kontaktować.

Pozdrawiam serdecznie
Ewa Pluta
Muzeum Miejskie Wrocławia
Fundacja Art Transparent"

Uwaga. Wpis zdobią zeszłoroczne tulipany z Dobrzycy od Irenki ze Szczepina i tegoroczne krokusy z Popowic od Ali i Jasi. Kliknijcie na kwiatki. To prawda: zimy nie było i nie będzie.

Krystyna - Wirtualna Kultura 
Czytaj więcej »

niedziela, 8 marca 2020

Czapki z głów, Panowie!


Wirtualna Kultura protestuje przeciwko oskarżaniu Ewy, że z jej powodu Adam musiał opuścić raj. Patrząc na obraz "Raj" Michaela Willmanna na wystawie "Opus Magnum" w Pawilonie Czterech Kopuł, pomyślała, że opuszczenie raju było świetnym pomysłem. Życie na "świecie" jest zapewne ciekawsze. Tak chyba myśli Mirka Getko, siostra Rysi, autorka poniższej rymowanki:

Gdy Adam siedział na drzewie,
Pan Bóg pomyślał o Ewie,
aby się facet nie nudził,
zbieraniem jabłek nie trudził.

Ewunia dbała o męża,
lecz zobaczyła raz węża.
Kiedy się w gada wsłuchała,
jabłuszko wiedzy zerwała.

I tak z powodu kobiety,
raj opuścili niestety,
Ewa, Adam - jej mąż,
za nimi pomknął też wąż.

Stąd dzięki jednej kobiecie,
wszyscy żyjemy na świecie,
Ewa, Adam - jej mąż,
ludzie, zwierzątka i wąż.

Więc czapki z głowy panowie,
niech żyje nam Święto Kobiet!

Mirka, siostra Rysi, już na naszym blogu gościła:

Na zdjęciu obok jest środkowy fragment obrazu "Raj" Michaela Willmanna. Willmann namalował go około roku 1670. Wirtualna Kultura zrobiła zdjęcie na wystawie. Trochę je rozjaśniła, żeby jabłuszka oraz Ewę i Adama było lepiej widać. Kliknijcie na zdjęcie - może Ewę i Adama pod drzewem wypatrzycie. Na początku wpisu na zdjęciu otrzymanym od Anny Kowalów z Działu Promocji Muzeum Narodowego we Wrocławiu jest cały obraz "Raj".

Kto by pomyślał w roku 2017, że "Popowiczanka", czyli dzisiaj "Krystyna-Wirtualna Kultura", z okazji 8 marca będzie pisać o wystawach. Ona wtedy miała w głowie co innego. Przekonajcie się:

Uwaga. Rok temu Wirtualna Kultura opublikowała w Gazecie Senior felieton "Dlaczego kobiety nie wymyśliły żarówki". Był to pewnego rodzaju protest przeciwko niedocenianiu roli kobiet. Dopiero teraz postanowiła się dowiedzieć, co kobiety wymyśliły. Jak zwykle skorzystała z podpowiedzi internetu i w wyszukiwarce napisała: "co kobiety wymyśliły". Nie wierzyła własnym oczom - tyle tych wynalazków jest. Oto przykłady: tratwa ratunkowa, zmywarka, strzykawka, język programowania Cobol, domy ogrzewane słonecznie. Kobiety wymyśliły też "męskie" przedmioty:
Krystyna - Wirtualna Kultura 
Czytaj więcej »

sobota, 7 marca 2020

Wrażenia z wystawy "Opus Magnum" obrazów Willmanna

Jak myślicie, co Wirtualna Kultura może napisać o wystawie blisko 100 obrazów Michaela Willmanna, skoro nie skończyła akademii sztuk pięknych? Ona może podzielić się co najwyżej wrażeniami - na fachową ocenę nie możecie liczyć. Dlatego warto najpierw przeczytać, co o wystawie napisali inni:

Wirtualna Kultura jest matematykiem-informatykiem, więc jej relacja z wystawy jest "punktowa".
  • Michael Willmann, niemiecki malarz, zwany śląskim Rembrandtem, urodził się 26 września 1630 w Królewcu, zmarł 26 sierpnia 1706 w Lubiążu.
  • Wystawa jest monumentalna. Wirtualna Kultura wiedziała, że prezentowanych jest blisko 100 obrazów Willmanna, ale nie sądziła, że wystawa zajmuje całe muzeum. Gdzie schowano dawne eksponaty muzealne?
  • Termin wystawy zbiega się z kilkoma rocznicami.
  • Za namową Eli z Sępolna Wirtualna Kultura wybrała się do Pawilonu Czterech Kopuł na "oprowadzanie" przez dr hab. Piotra Oszczanowskiego, kuratora wystawy, Dyrektora Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Były też Gosia i Sylwia z Żółtego Parasola oraz Zosia, jej koleżanka ze studiów. Kobiety górą!
  • Piotr Oszczanowski zrobił na Wirtualnej Kulturze ogromne wrażenie. Czy to widać na zdjęciu poniżej? (kliknijcie, aby zdjęcia zobaczyć w pełnym formacie). Swoją opowieścią uczył patrzenia na dzieła sztuki. Zwracał uwagę na różnice w stylu Willmanna w porównaniu, na przykład, z Rubensem i Rembrandtem. Mówił też bardzo ciekawie o życiu Willmanna i jego rodzinny, m.in. o powodach, dla których Willmann nie został na stałe we Wrocławiu. 

  • Wirtualnej Kulturze zrobiło się żal Willmanna, który z braku pieniędzy nie uczył się w pracowni Rembrandta i  nie pojechał do Włoch, aby zobaczyć dzieła ukochanych mistrzów. Trochę wynagrodził mu to pobyt w Pradze. Oszczanowski uświadomił Wirtualnej Kulturze, że w siedemnastym wieku los też zależał od miejsca urodzenia i pieniędzy. 
  • Różnorodna tematyka  - obrazy mitologiczno-religijne, portrety, pejzaże - pokazuje wielkość talentu Willmanna. Liczna grupa miłośników Oszczanowskiego i Willmanna z uwagą przyglądała się detalom obrazów. W pierwszym linku powyżej można przeczytać, że Oszczanowski "dopiero na obrazach śląskiego mistrza baroku przekonał się, co znaczą wypłakane oczy - Willmann maluje oczy pełne cierpienia w jedyny niezwykły sposób, to wyjątkowa umiejętność. " 
  • Ela miała rację - jednorazowe zwiedzania z Piotrem Oszczanowskim nie wystarcza. To prawdziwy wyczyn jednocześnie słuchać, robić notatki i podziwiać obrazy. Wirtualna Kultura usiłowała to robić. Dlatego jej uwadze umknęło wiele dzieł. Teraz zastanawia się, czy nie wybrać się na zwiedzanie "tematyczne": szlakiem wypłakanych oczu i wpływu protestantyzmu na twórczość Willmanna. Na obrazach "ofiary barbarzyństwa nie skarżą się i nie czują, bo zawierzyli". Tak Oszczanowski opisywał postaci na obrazach cyklu "Opus Magnum".


  • Wirtualna Kultura była w Lubiążu kilkukrotnie. Nie spodziewała się, że będzie mogła zobaczyć cykl obrazów "Męczeństwa Apostołów" z Lubiąża w specjalnej konstrukcji wybudowanej na potrzeby wystawy w głównym holu muzeum (kliknijcie na zdjęcia powyżej). Po wojnie cykl trafił do warszawskich kościołów i to cud, że udało się go wypożyczyć na potrzeby wystawy. Piotr Oszczanowski mówił, jak i kogo przekonał, żeby na wystawie zgromadzić 1/3 zachowanego dorobku Willmanna. Wspaniały sukces. Był dumny, że na otwarcie wystawy przyjechała kuratorka pierwszej wystawy w roku 1959, na której zaprezentowano 24 dzieła Willmanna.
  • Sylwia dobrze znała pejzaże Willmana. W jego autoportrecie (kliknijcie na zdjęcie na początku wpisu) doszukała się podobieństwa do Kopernika, który żył dwa wieki wcześniej. Czyżby historia miała wpływ na autoportrety?
  • A na koniec "perełka", według kryteriów Wirtualnej Kultury, czyli obraz Pocałunek św. Józefa, ok. 1682. Wirtualna Kultura zdjęcie tego obrazu dostała od Anny Kowalów, rzecznika prasowego, z Działu Promocji Narodowego Muzeum we Wrocławiu, za co bardzo dziękuje. Tak naprawdę na wystawie są trzy wersje obrazu. Różnią się m.in. rozmiarem, ułożeniem głowy Marii. Te dwa zdjęcia poniżej sama zrobiła niefachowo smartfonem. Czy widzicie różnice?
  • Pierwowzorem dla postaci Matki Boskiej była żona Willmanna, która była piękną kobietą. Jezus ma 7 lat, a św. Józef jest postacią centralną. Zwróćcie uwagę na oczy Józefa. Autor, czyli Michael Willmanna, chciał podkreślić tym obrazem znaczenie Józefa. Maria wręcza winogrona, a Jezus stoi na złamanej kolumnie. To oznacza, że rodzi się nowy świat. Tak o obrazie opowiadał Piotr Oszczanowski. Przy okazji przypomniał o "wierze, nadziei i miłości".
Zwiedzanie wystawy kończy się w tajemniczej sali bez okien. Tak, jak w kryminale, Wirtualna Kultura nie zdradza, co tam można zobaczyć. Sami możecie się przekonać. Oto terminy "oprowadzania" z Piotrem Oszczanowskim: 18 marzec, 1 kwiecień i  15 kwiecień (środy), godzina 12.
Na tym kończy się wirtualna relacja, no bo ile można pisać na blogu?

Uwaga. Oprowadzania są też z innymi osobami. Na kartę wrocławskiego seniora bilet kosztował tylko 3 zł.

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

czwartek, 5 marca 2020

Maja Stanek z Babiego Lata

Dzisiaj na blogu "Wirtualna Kultura 60+" gościmy Maję Stanek ze Stowarzyszenia Pomysł na Życie, która na blogu "Babie Lato"  od czasu do czasu publikuje swoje wiersze:

Wirtualna Kultura chodziła z Mają na warsztaty literackie z Robertem Rientem (na zdjęciu powyżej Maja jest druga z lewej, kliknijcie):

Z powodu komentarzy na blogu:
do wpisu opublikowanego z okazji Dnia Kobiet, Maja przysłała Wirtualnej Kulturze swój wiersz (odę). Czy to też  jest broń kobieca? Miłej lektury!

Oda do KOBIETY 

Kobieto dumna ! 
Kobieto piękna ! 
Kobieto ważna ! 
Kobieto każda ! 

Czy zawsze jesteś świadoma siebie? 
Czy wszyscy zawsze rozumieją ciebie? 
Czy godnie prezentujemy istotę twoją? 
Czy wszystkie kobiety gdy dwoją się troją 
W każdym znaczeniu 
TOBIE 
Dostoją? 
Słońce jaśnieje uśmiechem złotym 
A inne cuda wokół ciebie bledną 
Gdy swą uwagą innych obdarzasz 
Niebo nam stwarzasz… 

Jesteś wyjątkiem radością wszelką 
Najdumniejszą istotą 
Osobowością wielką 
Sentymentalną bywasz czasem jakże tkliwą 
Orędowniczką mężczyzn jesteś żarliwą 
Na tysiąc poświęceń zawsze gotową 
Cudowną kochanką i matką wzorową 
Czasem wyzywająca – a i najskromniejsza 
Wielką zagadką jesteś dla każdego mędrca 
Tobie 
KOBIETO 
Pomnik należny dziś stawiam 
A wszystkie w sposób szczególny pozdrawiam 
Kobieto wielbienia godna 
Kobieto Ty święta 
Pozostań taka 
O misji swojej zawsze pamiętaj 

KOBIETY 
Tak się czujemy bo takie jesteśmy 
Z dumą wysoko nośmy nasze głowy! 
Dziś nie znajduję określeń 
Ani zwrotów takich 
By cenność waszą nazwać właściwymi słowy 
..............
 Majka Stanek
Czytaj więcej »

środa, 4 marca 2020

Broń kobieca, czyli coś na 8 marca

Czy seksapil jest bronią kobiecą, a jeśli tak, to czy jedyną? Niech nad tym zastanawiają się mędrcy tego świata. Wirtualną Kulturę interesuje coś innego. Którędy mężczyźni trafiają do serca kobiety? Czy tylko przez sklep jubilera? W przypadku Wirtualnej Kultury nie. Ona uwielbia dobrych kucharzy, czyli tych co dobrze gotują. Takim był jej dziadek.

Dziadka już nie ma, więc zostaje jej restauracja. Tylko która? Takich wskazówek w internecie nie można znaleźć. Organizatorzy różnych imprez na 8 marca nie biorą pod uwagę kobiecego żołądka. Na przykład,
  • Żółty Parasol świętuje Dzień Kobiet w poniedziałek (9 marca) o godzinie 16. Zaprasza na zagadkowy turniej do Ołbińskiego Centrum Aktywności Lokalnej (ul. Wyszyńskiego 75), kliknijcie: Turniej jedna z dziesięciu - Facebook. Cel turnieju i inne atrakcje są na razie owiane tajemnicą.
  • Miasto Wrocław i działające w nim instytucje medyczno-kulturalne przygotowały bogaty pakiet na dni 6-8 marzec, kliknijcie: Święto kobiet we Wrocławiu

Na Facebooku też roi się od propozycji:
  • 8 marca, godz. 11, Spacer herstoryczny śladami wrocławianek z Wrocławską Radą Kobiet. Punkt startu: Bar Barbara na ul Świdnickiej. O znanych i mniej znanych kobietach opowie Anna Oryńska. 
  • Chór Kameralny Ostinato zaprasza w sobotę 7 marca, godz. 16, na koncert w Oratorium Marianum (Gmach Główny Uniwersytetu).
  • Gazeta Wrocławska chwali się, że do konkursu "Zostań kobiecą twarzą Dolnego Śląska" zgłosiło się już 600 pań, kliknijcie: Gazeta Wrocławska - info o konkursie. Jeszcze można się zgłaszać.
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

wtorek, 3 marca 2020

Kulturalne wyjazdy z OP ENHEIM

Biblioteki to nie tylko wypożyczalnie książek. Muzea i galerie to nie tylko zbiory rękodzieł. Kina to nie tylko miejsca wyświetlania filmów. "Kulturalni" wrocławianie, a do nich należą czytelnicy bloga "Wirtualna Kultura 60+", wiedzą doskonale, że działalność tych instytucji przekracza standardowe ramy. Dlatego Wirtualna Kultura nie zdziwiła się, gdy od Agnieszki Smutek z OP ENHEIM dostała mail zatytułowany "OP_Tours - kulturalne wyjazdy na wystawy" .

Co za zbieg okoliczności! Agnieszka Smutek napisała, że można pojechać do Warszawy w ramach projektu realizowanego przez OP ENHEIM. Wirtualna Kultura była w OP ENHEIM na artystycznym spacerze dla seniorów i opisała to na blogu:
Wybierając tytuł wpisu, nie przewidziała, że już w sobotę, 28 marca 2020, będzie można się przekonać, czego w Warszawie nie ma, a co jest: 

OP ENHEIM rozpoczyna cykl kulturalnych wyjazdów na wystawy do polskich miast i ma nadzieję, że w przyszłości także do innych europejskich galerii i instytucji. W ramach pierwszej edycji projektu zaprasza do udziału w jednodniowym wyjeździe do Warszawy, podczas którego w towarzystwie wykwalifikowanych przewodników sztuki uczestnicy wyjazdu zwiedzą około 7 wystaw czasowych w Zachęcie, Zamku Ujazdowskim i w Fundacji Stefana Gierowskiego, w tym „Potęgę sekretów” Karola Radziszewskiego w Zamku Ujazdowskim i „Wideotaśmy” w Zachęcie.

PROGRAM
7:00 - wyjazd busem z Wrocławia. Miejsce zbiórki podane zostanie do 18.03
11.30-14.30 - Zachęta. Narodowa Galeria Sztuki
14.30-15.30 - przerwa na lunch
15.45-16.45 - Fundacja Stefana Gierowskiego
17.00-19.00 - Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski
19.15 - wyjazd do Wrocławia
ok. 00:00 - powrót do Wrocławia.
Program wycieczki jest ramowy i może ulec zmianie również na prośbę uczestników.
W cenę wycieczki wliczono koszty przejazdów, biletów wstępu i oprowadzań przez wykwalifikowanych przewodników sztuki, ubezpieczenie turystyczne.

INFORMACJE PRAKTYCZNE
  1. Organizatorem OP_Tours jest Fundacja OP ENHEIM z siedzibą we Wrocławiu przy Placu Solnym 4, 50-060 Wrocław. Opłaty prosimy kierować przelewem na konto nr 42 1090 2398 0000 0001 3751 4271 (Santander) z dopiskiem OP_Tours do dn. 18.03.2020. 
  2. Decyduje kolejność zgłoszeń. Istnieje możliwość utworzenia listy rezerwowej.
  3. Informacja potwierdzająca wyjazd zostanie przesłana drogą internetową na adres e-mail podany w zgłoszeniu do dnia 18 marca 2020.
  4. Zwrot całości wpłaconej kwoty następuje w podanych przypadkach: rezygnacji z wyjazdu, jeśli zostanie zgłoszona do dn. 18 marca, gdy wyjazd zostanie odwołany z powodu zbyt małej liczby uczestników lub innych przyczyn niezależnych od organizatora.
  5. Miejsce zbiórki podane zostanie do dn. 18 marca.
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

poniedziałek, 2 marca 2020

Pamięć nasza zawodna

Wirtualna Kultura słabo odróżnia wirusy od bakterii. Nie wie, czy ktokolwiek uczył ją tego. Ze szkoły podstawowej utkwiło w jej pamięci słowo "ameba", ale dopiero teraz dzięki internetowi dowiedziała się, jaka to niebezpieczna istota żywa. Z liceum pamięta wycieczki z nauczycielem od biologii wiosną na pagórki w rejonie Nowej Rudy. Nie ma pojęcia, co on wtedy mógł pokazywać uczniom? Może bazie?

Z lekturami szkolnymi też nie jest za dobrze. Rej myli się jej z Kochanowskim, fraszki z filipikami. W grudniu 2019 była w Barbarze prezentacja moskalików:
Z tej okazji profesor Bogusław Bednarek opowiadał o fraszkach Kochanowskiego. Wspominał o Cyceronie i klasycznej erudycji Kochanowskiego, który w swojej twórczości robił odniesienia do kultury antycznej. Okazało się, że nie wszystko we fraszkach było wesołe. "Redaktorzy" kolejnych wydań fraszek zmieniali w nich słowa, a niektóre fraszki usuwali - szczególnie te erotyczne. Wszystko to bez zgody autora (gdzie wtedy były prawa autorskie?):

Te porażki edukacyjne skłoniły Wirtualną Kulturę do próby wyjaśnienia ich powodów. Oto, co odkryła:

ad 1. Z wykładu Radosława Kotarskiego, laureata wielu nagród i wyróżnień (kliknijcie: Radosław Kotarski - Wikipedia), dowiedziała się, że powodów jest wiele:
  • Narzucono jej dzień rozpoczęcia roku szkolnego, a w klasach 30-osobowych zacierały się różnice między uczniami.
  • Prawdopodobnie uczyła się "blokowo", nie przeplatając ćwiczeń, co wywołuje emocje i ułatwia zapamiętywanie. 
  • Musiała przyswajać wiedzę encyklopedyczną "na pamięć" - z tego powodu nie miała wolnego czasu.
  • Nie nauczono jej uczenia się.

ad 2. Magdalena Komsta, która w 2019 roku zdobyła tytuł Twórca Roku w konkursie Gala Twórców organizowanym przez Influencer Live Poznań i Onet.pl, uświadomiła Wirtualnej Kulturze, że:
  • Jako nocny marek, została okradziona ze snu, bo musiała chodzić na godzinę 8 do szkoły, a potem do pracy. 
  • Z tego powodu pozbawiono ją możliwości pełnego wykorzystania jej intelektualnych uzdolnień. 
  • Co gorsze, konieczność porannego wstawania niekorzystanie odbiła się na jej zdrowiu. 
  • To wszystko przez tyranię "skowronków" nad 1/4 ludzkości - tyle jest nocnych marków. 
  • Zbyt wczesne wstawanie nocnych marków skraca im życie. To podobno dowiedli naukowcy. 

I co teraz? Może "skowronki" zaczęłyby pić kawę po turecku i chodzić spać razem z nocnymi markami? Taką kawę parzy Dilay Kocogullari w pięknych filiżankach (kliknijcie na pierwsze zdjęcie): 
Szydełkowanie "dla duszy" z Dilay jest kontynuowane w Żółtym Parasolu w poniedziałki o godz. 11.

Dodatek. W kolejnym nagraniu Radosław Kotarski omawia błędy językowe:
Może "skowronki" posłuchają Radosława, czekając aż nocne marki pójdą spać. Wówczas wszyscy zaczną nowy dzień o dziesiątej!


Uwaga. W lutym 2020 w Klubie Pod Kolumnami wznowiono cykl spotkań literackich z Bogusławem Bednarkiem, kliknijcie: Z podszeptu muz.

Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »