piątek, 21 lutego 2020

Bingo pod parasolem

Na Facebooku i WhatsAppie Żółty Parasol zachęcał początkujących i zaawansowanych graczy do udziału w osiedlowych rozgrywkach w bingo. Można było zabrać osobę towarzyszącą (psa też) i tak naprawdę nie musiało się być z Ołbina. Chodziło o wspólny relaks i ćwiczenie refleksu. To bardzo odpowiadało Wirtualnej Kulturze.
Większość uczestników nie znała zasad gry w bingo, ale dwie urocze ołbinianki Maria Talala i Yev Gienia wszystko wytłumaczyły uczestnikom międzypokoleniowych rozgrywek. One też przygotowały nagrody niespodzianki, które losowali zwycięscy poszczególnych rozgrywek. Nad wszystkim czuwała Poziomka, czyli Asia Wysoczańska.

Niektóre babcie miały przewagę nad młodszymi graczami, bo kiedyś za pomocą bingo uczyły wnuczęta liczb. Świetny pomysł. Matematyka może być  zabawą! Super!

Rywalizacja budziła emocje. Nikt nie chciał być "gorszy" od sąsiada lub sąsiadki. Refleks i spostrzegawczość nikogo nie zawodziła. Reszta zależała od szczęścia.  Tak jak w Toto Lotku każdy oczekiwał, że jego liczby zostaną wylosowane i odczytane.

Sylwia, zwyciężczyni pierwszej rozgrywki, dostała w nagrodę pięknego kaktusa. Następna szczęściara termofor. Kolejnym zwycięzcą był mężczyzna - obdarowano go cukierniczką (kliknijcie na pierwsze zdjęcie).


Wirtualna Kultura narobiła zamieszania - krzyknęła BINGO, chociaż jedna z jej liczb nie była jeszcze wylosowana. Na szczęście nie została ukarana za swoje gapiostwo. Gra toczyła się dalej. Pierwszy raz powiedziała "Bingo" w zeszłym roku:

Uczestników rozgrywek było bardzo dużo. Na ostatnim zdjęciu widać białą kulkę na stoliku. To było urządzenie na korbkę, służące do losowania liczb.
Wylosowane liczby były wyświetlane na dużym monitorze, no i oczywiście czytane. Wszystko jak na prawdziwych zawodach.



Uwaga. Wirtualna Kultura nie była do końca zawodów. Dlatego nie może podać, kto wygrał pozostałe rozgrywki.

Krystyna - Wirtualna Kultura

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz