Wirtualna Kultura już informowała, że 12 kwietnia 2024 Sylwia Chutnik udzieliła jej wywiadu dla czytelników Gazety Senior:
Tylko kilku czytelników bloga już wie, jak brzmiało pierwsze pytanie i co Sylwia Chutnik odpowiedziała.
To nie jest w porządku w stosunku do tych, którzy interesowali się tym, co Wirtualna Kultura napisała na blogu o Sylwii Chutnik w styczniu i lutym:
a tego dotyczyło pierwsze jej pytanie. Dlatego Wirtualna Kultura postanowiła zdradzić, jak ono brzmiało i jaką usłyszała odpowiedź.
Pytanie do Sylwii Chutnik:
W felietonie:
„Dorośli oburzają się, że młodzież robi dokładnie to, co robili oni sami.
Podwójne standardy?”, który ukazał się w grudniu 2023 na łamach Wysokich
Obcasów, napisała Pani:
„…o kobietach po 70. roku życia nie ma sensu pisać,
ponieważ są to osoby w naszym społeczeństwie nieistniejące, czy może lepiej:
takie, o których najchętniej myślimy jako tych nieistniejących”.
Czy
przytoczona opinia wynika z jakichś Pani osobistych doświadczeń? Czy może jest
ona obiegowa? Czy Wysokie Obcasy mogłyby być odpowiednim miejscem na wymianę
opinii na ten temat?
Wirtualna Kultura żałuje, że w pytaniu nie zacytowała całego fragmentu o kobietach 70+ z felietonu Chutnik, a brzmi on tak:
„Właściwie o kobietach po 70. roku życia nie ma sensu pisać, ponieważ są to osoby w naszym społeczeństwie nieistniejące, czy może lepiej: takie, o których najchętniej myślimy jako tych nieistniejących.
A i one same z pewnego rodzaju rezygnacją zwykle tkwią w sobie i własnych myślach, pogodzone z nieuchronnością. Jedna z pań tłumaczyła kiedyś w wywiadzie, że „czarny wyszczupla” i dlatego ma w swojej szafie elegancką garsonkę na wypadek trumny. Inna preferuje kolor niebieski i zgaszone bordo, ponieważ ‘w czarnym to się wygląda jak trupek’”.
Powołanie się na krótszy cytat rodzi wrażenie (czy słusznie?), że Wirtualna Kultura łagodnie (za łagodnie) potraktowała Sylwię Chutnik w rozmowie w Concordii Design. Wirtualna Kultura spotkała się z taką opinią.
Oto fragment wywiadu -
odpowiedź Sylwii Chutnik na powyższe pytanie:"W swojej twórczości literackiej, jak i w publicystyce, stosuję zawsze ironię i groteskę, dokręcam śrubę, jak tylko można. W takim skrótowym tekście, jakim jest felieton, który rządzi się swoimi prawami, muszę prowokować, wbić szpilę, zachwycić, wywołać jakieś emocje. Posłużyłam się ironią, twierdząc, że o kobietach po 70-tce nie ma co pisać, bo to w ogóle nikogo nie interesuje. To jest ironiczne, ale naprawdę tak jest.
Wysokie Obcasy to czasopismo raczej dla pokolenia średniego. Gdy zadała pani to pytanie, zaczęłam się zastanawiać, czy w segmencie pism kolorowych z wyższego szczebla, jak „Pani” i „Twój Styl”, mamy jakieś tytuły, które mogą być przeznaczone dla osób mniej więcej w wieku emerytalnym. Uważam, że nie ma takich magazynów, nie ma w nich nawet kącika dla osób starszych.
Wynika to przede wszystkim z faktu, że w Polsce kobiety w wieku emerytalnym, wiadomo z jaką zazwyczaj emeryturą, nie są grupą docelową dla reklamodawców. One nie kupią drogiego kremu. Nie stać cię, to ciebie nie ma. Brutalny rynek kapitalistyczny. Dlatego napisałam, że o kobietach po 70-tce nie ma sensu pisać, bo są nieistniejące – nie można ich dodać do jakiegoś segmentu reklam, żeby to się opłacało.
Uważam, że to jest skandaliczne. Kobiety w wieku menopauzy pojawiają się przy reklamach wkładek na nietrzymanie moczu – tak jakby starsze panie miały tylko ten problem. Ironizuję."
Uwaga. Reszta wywiadu ukaże się z czerwcowym numerze Gazety Senior.
Krystyna - Wirtualna Kultura