sobota, 17 grudnia 2022

Wirtualna Kultura odleciała z Partycypacją

Wirtualna Kultura należy do tego pokolenia, które wie, że biuro LOTu było na ulicy Świerczewskiego.  Dlatego, gdy na Facebooku dostała zaproszenie na otwarcie ODLOTu, to udała się na ulicę Piłsudskiego i ODLOT znalazła bez problemu, tym bardziej, że przez szybę zobaczyła Tadeusza Mincera prezesa Fundacji na Rzecz Studiów Europejskich i Krzysztofa Zientala, kierownika Działu ds. Partycypacji UM Wrocławia, znanych jej z innych wydarzeń. Na przykład, z Piątego Kongresu Wrocławskich Organizacji Pozarządowych: 
Na stronach "Wrocław rozmawia" napisano:

"W ODLOCIE przy ul. Piłsudskiego 34 będą się odbywać konsultacje, konferencje, szkolenia, kursy i spotkania z mieszkańcami, dotyczące Wrocławia. To miejsce związane z szeroko pojętą partycypacją. Innymi słowy – z udziałem mieszkańców we współdecydowaniu o mieście."

W Odlocie Wirtualna Kultura zobaczyła też koleżankę (seniorkę ?) z Psiego Pola, znaną jej m.in. z artystycznych spacerów z Ewą Plutą. Poczuła się jak w domu. Siadła na wygodnej kanapie i czekała, kogo znajomego z NGO jeszcze spotka i jakie nowe znajomości zawrze. 


Rzeczywistość przerosła jej oczekiwania. Oczywiście, zobaczyła Agatę Bulicz i Martę Michałowską (DFOP), i Marysię Ziębę (Ładne Historie), i  Bartłomieja Świerczewskiego (szefa Departamentu Spraw Społecznych UM Wrocławia) - jak zwykle uśmiechniętego

Tego, że zobaczy też Jurka Wypycha, fotografa i współautora książki "Nikt nie woła", nie spodziewała się! Okazało się, że on wie, że Wirtualna Kultura "poluje" na niego, bo chce mu zrobić zdjęcie portretowe. 
Z portretu nic nie wyszło, bo Jurek był bardzo zajęty fotograficzną dokumentacją wydarzenia.


Oficjalna inauguracja ODLOTu była bardzo ciekawa. Jego twórcy dziękowali m.in.
  • LOTowi, że zwolnił miejsce,
  • wielu organizacjom, które wycofały się (przegrały?) z walki o to atrakcyjne miejsce na mapie Wrocławia,
  • Umbrelli za meble od "biznesu",
  • Ośrodkowi Pamięć i Przyszłość za galerię zdjęć,
  • itd.
Z tajemniczego pudełka wyfrunęły balony!


Były też prezenty od przyjaciół, przypinki z gołębiami i fotobudka z planszami do wyboru, "poczęstunek", kącik zabaw dla dzieci i dużo pozytywnej energii. 




Wirtualna Kultura upewniła się, że słusznie skrytykowała zamykanie seniorów w ich grupach rówieśniczych:

Krzysztof Ziental opowiedział trzy bajki - trzy wersje marzeń, które doprowadziły do powstania ODLOTu. Pamięć Wirtualną Kulturę niestety zawiodła i nie zapamiętała tego wszystkiego. Pierwsza bajka działa się w piaskownicy, gdzie Tadziu i Krzysiu bawili się. W drugiej chłopcy szukali miejsca na garaż dla roweru - bezskutecznie próbowali go załatwić na Ruskiej chyba 46. Krzysztof mówił też o Spinaczu i siedmiu latach marzeń, które zaczęły się w jakimś mieście na tajemniczą literę K. A wszystko to z powodu "partycypacji". Jeśli jesteście może ciekawi, co Wirtualna Kultura myślała o "partycypacji dojrzałej", to kliknijcie tutaj:

Jak widzicie, spotkanie w ODLOCIE to materiał na grubą powieść detektywistyczną. W jej finale byłoby rozwiązanie zagadki, od kogo Krzysztof dostał w prezencie "zabójcze" skarpetki. Wirtualna Kultura już wie, gdzie Tadeusz i Krzysztof kupili takie same koszulki i co oznacza gołąb w logo ODLOTu.

Kliknijcie na miniatury zdjęć. Więcej zdjęć w Galerii na blogu, kliknijcie: Galeria zdjęć.

Uwaga. Wirtualna Kultura w ODLOCIE poznała osobę, która tak jak ona interesuje się pytaniem: Kiedy w języku polskim zadomowiło się na stałe słowo "SENIOR". Zobaczymy, co wyniknie z tej nowej znajomości.    

Dodatek
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

czwartek, 15 grudnia 2022

O seniorach raz jeszcze

Wirtualna Kultura była kiedyś rodzinnie związana ze Świeciem nad Wisłą. Teraz nie ma nic wspólnego z tym miastem, ale sentyment został. Czasami zagląda na internetową stronę Czasu Świecia, lokalnego serwisu Gazety Wyborczej. W listopadzie 2022 Dorota Witt opublikowała w nim rozmowę z dr Bogną Bartosz z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, która jest

  • kierowniczką studiów podyplomowych z psychogerontologii, 
  • przewodniczącą Dolnośląskiej Społecznej Rady Senioralnej
oraz była
  • kierowniczką Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Wrocławskim.
Rozmowa 
zaczyna się od następującej opinii Bogny Bartosz:

"Masz 65 lat i możesz wszystko: biegać maratony, uprawiać nurkowanie głębinowe, wyglądać 20 lat młodziej. To kłamstwo powoduje paraliżującą presję. Najważniejsze, żeby zadbać o zdrowie psychiczne i fizyczne (bo to jedno!), pozostając w zgodzie ze sobą - mówi dr Bogna Bartosz."

Ten początek rozmowy skojarzył się Wirtualnej Kulturze z tym, co o starzeniu się z godnością mówiła prof. Zofia Straś-Romanowska:

"Trzeba się starzeć z godnością, nie zaprzeczać starości, nie naśladować młodych, ale też nie chwalić się (nie epatować) starością."

na konferencji podsumowującej projekt "SAD - samorozwój, aktywizacja, dobrostan". 
Wirtualna Kultura zgadza się z obiema paniami - nie jest zwolenniczką "kultu młodości". 

W dalszej części rozmowy Dorota Witt zadała pytanie: Jak się przygotować do starości?, na które Bogna Bartosz odpowiedziała:

"Przede wszystkim odejść od schematycznego myślenia. Senior to nie tylko sanatoria, dancingi, rękodzieło i rozwiązywanie krzyżówek. Właśnie takie szufladkowanie prowadzi do tego, że jako społeczeństwo nie umiemy skutecznie aktywizować seniorów i czerpać z ich potencjału."

To, zdaniem Wirtualnej Kultury, był strzał w dziesiątkę. Niestety niektóre Kluby seniora i Uniwersytety Trzeciego Wieku nie uświadamiają sobie tego.

Wirtualna Kultura jest wdzięczna Ilonie Zakowicz, że w czasie pandemii skorzystała z jej "potencjału" i zaproponowała jej wygłoszenie serii odczytów dla seniorów z klubu Zawsze Młodzi na Psim Polu:

Bogna Bartosz nie jest przeciwnikiem krzyżówek. Ona tylko nie akceptuje szablonowego podejścia do aktywności seniorów (kliknijcie: Dorota Witt, Epidemia samotności ludzi starszych. "Wszystko możesz" i "kult młodości" - kłamstwa, które paraliżują):

"Notoryczne rozwiązywanie krzyżówek traci jednak sens, bo zaczynamy wpisywać hasła z pamięci, niemal mechanicznie. Pytania się powtarzają, niczym nas nie zaskoczą. O wiele lepszym wyzwaniem będzie stworzenie wymagającej krzyżówki np. dla znajomych. A może warto zorganizować turniej krzyżówkowy choćby w klubie osiedlowym?"

Ciąg dalszy rozmowy Doroty Witt z Bogną Bartosz ukazał się w Czasie Świecia na początku grudnia br.:
Wirtualna Kultura z uwagą przeczytała w nim o koncepcji uniwersytetów otwartych, których zwolenniczką jest Bogna Bartosz:

"... model uniwersytetu otwartego funkcjonuje już np. w Czechach. Studenci mają szansę wymienić się opiniami z seniorami, starsi poznają perspektywę młodszych. Następuje międzypokoleniowa wymiana myśli, tak ważna w rozwoju społeczeństwa."

Ta koncepcja nie ma nic wspólnego z poglądami dr Walentyny Wnuk, Doradczyni Prezydenta Wrocławia ds. osób starszych, wyrażonymi w debacie z Robertem Pawliszko, zastępcą dyrektora Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego, kierownika Wrocławskiego Centrum Seniora:
Walentyna Wnuk uważa, że:

"Ludzie starsi bardzo dobrze się czują w swojej grupie rówieśniczej. Ci, którzy rezygnują z tego, najczęściej nie akceptują siebie w starości, nie mają dobrej relacji z samym sobą, wolą towarzystwo młodszych ludzi

A wspólnota rówieśnicza to przecież ludzie do siebie mentalnie podobni, o zbliżonych rozterkach, przeżyciach, mają szansę dać sobie dużo dobrego. Dlatego wszelkie grupy senioralne, stowarzyszenia, UTW, kluby cieszą się takim powodzeniem. Szansa na bycie we wspólnocie ludzi, którzy mogą budować dobre relacje." 

Wirtualna nie zgadza się z tą opinią Walentyny Wnuk. Woli "międzypokoleniowość", ceni swoje kontakty i z młodymi, i starszymi. Jest to korzyść dwustronna. Oto przykład. Na warsztatach z mapy marzeń Wirtualna Kultura nauczyła się czegoś od młodszych dziewczyn, a one od niej - podzieliły się doświadczeniami. Było super!
Dlaczego, jak to chyba sugeruje Walentyna Wnuk, towarzystwo młodszych ludzi miałoby być czymś gorszym dla seniora? Co o tym myślicie?

Uwaga. Na zdjęciach jest tegoroczna wrocławska choinka. Kliknijcie. 

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

wtorek, 13 grudnia 2022

Otago - co to jest?

Wirtualna Kultura jako wolontariuszka Stowarzyszenia Żółty Parasol wybrała się 12 grudnia 2022 na Dzień Otwarty Srebrnej Edukacji, zorganizowany przez Centrum Edukacji Gerontologicznej we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego w Dolnośląskiej Bibliotece Pedagogicznej we Wrocławiu. Była też Dorotka. 

Celem wykładów były wskazówki, jak dbać o kondycję fizyczną i psychiczną seniora. Każdy z uczestników otrzymał materiały do ćwiczeń równowagi i pamięci: 

  • Otago, Siła i równowaga,
  • Srebrne ćwiczenia. Trening pamięci nie tylko od święta.

Fundacja Centrum Edukacji Gerontologicznej zarejestrowała się w roku 2020: 


Na spotkaniu Olga Oskierko i Marta Prucnal mówiły:
  • o seniorach młodych duchem, jak DJ Wiki, Sobiesław Zasada i japoński zespół KBG84,
  • o tym, że geny decydują o sposobie starzenia tylko w 30 procentach,  
  • o aktywnym zaangażowaniu się w życie, czyli o koncepcji Rowe'a i Kahna pomyślnego starzenia się, 
  • o niebieskich strefach z największym odsetkiem stulatków na świecie,
  • o czynnikach decydujących o szczęśliwym, zdrowym i długim życiu: naturalny ruch, cel, rośliny strączkowe, ryby, więzi, przynależność (kolejność przypadkowa) oraz mantra "Hara Hachi Bu".
  • o pracy mózgu - informacja w mózgu wędruje z szybkością 430 km na godzinę,
  • o neurogenezie, tworzeniu się nowych komórek w mózgu - temu sprzyjają: aktywność ruchowa, poznawanie innych ludzi, ciekawość, podwyższony poziom serotoniny, ...
  • o potrzebie gimnastyki mózgu,
  • o objawach demencji - im bardziej obawiamy się choroby tym większa jest szansa, że zachorujemy,
  • o negatywnych skutkach stresu, braku snu, zbyt małej ilości płynów i witamin, 
  • o tym, że spacer i praca w ogródku nie powodują wzrostu siły mięśniowej,  
  • o wstawaniu z łóżka i prostych ćwiczeniach, wykonywanych w ciągu dnia - od stóp do głowy, nie w innej kolejności,
  • o metodach zapobiegania upadkom - nie o tym, jak upadać! W tym punkcie Marta mówiła o metodzie Otago
Wyspa Okinawa w Japonii jest jedną z niebieskich stref. Jej mieszkańcy od wieków stosują zasadę "Hara Hachi Bu" , która oznacza "Jedz tyle, abyś czuł się pełny w 80%". Wypowiadają tę formułkę przed każdym posiłkiem, co ma zapobiec szkodliwemu dla zdrowia przejadaniu się.

Po powrocie do domu Wirtualna Kultura postanowiła się dowiedzieć więcej o metodzie Otago z Internetu. Okazało się to trudne, bo słowo "otago" pojawia się w nazwach wielu firm i ma w Polsce kilka znaczeń:
Dopiero po napisaniu w wyszukiwarce dwóch słów: "otago ćwiczenia" Wirtualna Kultura znalazła materiały o metodzie Otago, którą wymyślono w Nowej Zelandii. Na przykład, 

Celem metody Otago jest poprawa siły i równowagi, by zredukować liczbę upadków. 

Dodatek.

Uwaga. Na drugim zdjęciu jest budynek, w którym zorganizowano Dzień Otwarty Srebrnej Edukacji.

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

niedziela, 11 grudnia 2022

Co Wirtualna Kultura dowiedziała się ostatnio?

Wirtualna Kultura zagląda od czasu do czasu na wrocławskie portale, bo chętnie korzysta z propozycji przygotowywanych przez miasto i organizacje pozarządowe (zobaczcie dodatek). 

1. W listopadzie w Dolnośląskim Centrum Filmowym obejrzała film "Dopóki mogę iść", w ramach festiwalu kina społecznego AfryKamera. Po filmie w spotkaniu na temat migracji i polityk migracyjnych w Europie udział wzięły Agata Ferenc, Fundacja Ocalenie i Urszula Glensk - profesorka Uniwersytetu Wrocławskiego. Rozmowę prowadziła Iwona Frydryszak (Fundacja Przyjaźń Sztuka Edukacja). Kliknijcie na pierwsze zdjęcie.

Film opowiada historię młodego małżeństwa z Syrii, które marzy o lepszej Europie i razem z innymi migrantami dociera do Serbii Mąż jest zdecydowany zostać w Serbii, ale żona nie. 
Przez większą część filmu oglądamy to, co znamy z mediów na temat migracji. Jest to smutny obraz obozowej codzienności i prób dotarcia dalej. Nic nie zapowiada bardziej dramatycznego zakończenia. I mąż, i żona stają przed bardzo trudnym wyborem. Co jest ważniejsze? Miłość, własne szczęście czy spełnienie marzeń ukochanej osoby, co wiąże się z jej stratą? Odpowiedź - zakończenie filmu - zaskoczyła bardzo Wirtualną Kulturę.    

Film dostał kilka nagród na festiwalu w Karlovych Varach. Francuski aktor, grający męża, wypadł bardzo przekonywująco. Szkoda, że teraz nie można zobaczyć tego filmu.  

2. Wirtualna Kultura była też na innych filmach, ale one nie wywołały u niej  emocji. Teraz czeka na film Aftersun, prezentowany na pokazach przedpremierowych w DCF 10 i 17 grudnia:
Wśród propozycji przygotowanych w grudniu dla seniorów przez Nowe Horyzonty jest 28 grudnia głośny film "Kobieta na dachu" z Dorotą Pomykałą w roli głównej:

3. W czwartek, 8 grudnia, Wirtualna Kultura razem z Anią zwiedziła Narodowe Forum  Muzyki. Od samego początku śledziła powstawanie tej wyjątkowej instytucji kultury. Tym razem chciała na własne oczy zobaczyć techniczne rozwiązania zapewniające fantastyczne nagłośnienie, wentylację itp. 


To wszystko pokazała uczestnikom zwiedzania bardzo sympatyczna skrzypaczka, zajmująca się m.in. edukacją muzyczną. Zwiedzający zobaczyli sieć zawiłych poziemnych korytarzy, rur, murów i szczegóły ich konstrukcji.  Wirtualna Kultura nie wiedziała, że drewniane podłogi mogą "pływać, a w murach są wibro-izolatory i kauczuk.  

4. W piątek, 9 grudnia, Wirtualna Kultura była na warsztatach z cyberbezpieczeństwa w Centrum na Przedmieściu (ul. Prądzyńskiego), prowadzonym przez Dolnośląską Federację Organizacji Pozarządowych. Szkolenie prowadził Ryszard Piotrowski, specjalista od przestępczości internetowej, RODO, praw autorskich itd. Jego zdaniem, izolacja seniorów i utrata wiary we własne siły wpływają na podatność na oszustwa. Patrzenie w tramwaju w ekran smartfona, a nie w oczy współpasażerów, jest jednym z objawów izolacji. 

Treści fałszywych maili są często profilowanie pod seniorów. Wirtualna Kultura była zaskoczona liczbą przykładów autentycznych maili (SMSów), w których klikanie w linki groziło utratą pieniędzy. Prelegent podkreślał, jak ważne jest aktualne oprogramowanie (systemy) w komputerze. Na przykład, Windows 7 nie jest aktualizowane. 

Najbardziej Wirtualną Kulturę zmartwił fakt, że linki zaczynające się od "https" wcale nie muszą być bezpieczne. Cyberprzestępcy tworzą fałszywe strony, zmieniając w adresach ważnych, znanych instytucji tylko jedną literę i wtedy łatwo można się nabrać. Ryszard Piotrowski pokazał przykłady takich linków. 

Na spotkaniu była też mowa o zabezpieczeniach kart bankomatowych, karach za przestępstwa internetowe, np. za korzystanie z oprogramowania bez licencji, oraz o "włamaniach" na nasze komputery i wykorzystywaniu ich do celów przestępczych.

Po wysłuchaniu tego wszystkiego może się "odechcieć" Internetu.

 Dodatek
Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

czwartek, 8 grudnia 2022

Spacer artystyczny z Ewą Plutą

Wirtualna Kultura poznała Ewę Plutę trzy lata temu: 

i wielokrotnie pisała na blogu o fantastycznych wrażeniach ze spacerów z Ewą po wystawach. Ostatni spacer był w listopadzie 2022:


Tym razem Ewa zaprasza na artystyczny spacer dla seniorów na wystawę w galerii BWA na Dworcu Głównym PKP (pierwsze piętro). Wystawa jest czynna do 29 stycznia 2023. 
Oto mail od Ewy Pluty:

Szanowni Państwo,

serdecznie zapraszam 16 grudnia (środa) na kolejny spacer po wystawie sztuki współczesnej. Tym razem odwiedzimy wystawę w Galerii BWA na Dworcu Głównym.

Międzynarodowa ekspozycja Autonomous Zones (Strefy Autonomiczne) to wiodącą wystawa w BWA Wrocław w 2022 roku. W jej ramach grupa artystów i artystek z dziewięciu krajów przedstawi szkło jako medium opisujące problemy współczesności. Jednocześnie wystawa ma na celu przełamanie stereotypowego myślenia o tym materiale. Po wystawie oprowadzi nas kuratorka Mika Drozdowska.

Spotykamy się w środę 14 grudnia o godzinie 16.30 pod wejściem głównym na dworzec. Wstęp oczywiście jest bezpłatny

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia

Ewa Pluta


Wirtualna Kultura była w galerii BWA na Dworcu Głównym pierwszy raz w roku 2017:
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

Ulica w Paryżu

Wirtualna Kultura około 20 lat temu kupiła obraz przedstawiający ulicę w Paryżu. Z tyłu obrazu była przyklejona kartka informująca, jakiego malarza jest to kopia i kto tę kopię zrobił. 

Po rozpakowaniu obrazu w domu okazało się, że kartka zniknęła. Wirtualna Kultura była niepocieszona, bo nie zapamiętała, co ekspedientka w galerii handlowej powiedziała jej.

W obrazie nie podobał się Wirtualnej Kulturze pewien szczegół - ciemna ściana kamienicy z prawej strony. Chciała nawet kupić farbę olejną, żeby ten czarny element ożywić, rozjaśnić.

Kilka lat później podobny obraz zobaczyła na wystawie innego, akurat zamkniętego, sklepu, więc niczego nie mogła się dowiedzieć. I tak żyła, stale myśląc, kto może znać autora oryginału. Pytała o to różne osoby i nic się nie wyjaśniło. 

Na wernisażu obrazów Krystyny Ptak Wirtualna Kultura zobaczyła dwa obrazy z czarnymi kamienicami z prawej strony (kliknijcie: Wernisaż Krystyny Ptak - wpis na blogu):


Odżyła w niej chęć wyjaśnienia zagadki obrazu kupionego 20 lat temu. I stał się cud dzięki internetowym wyszukiwarkom. Konrad, informatyk, znalazł w Internecie obraz Paris Street Scene podobny do obrazu, który kupiła Wirtualna Kultura:


Autorem oryginału okazał się H. Duchamp:
Porównajcie dzieło H. Duchampa z kopią (kliknijcie na pierwsze zdjęcie). 

Teraz Wirtualna Kultura zastanawia się, czy H. Duchamp ma coś wspólnego z Marcelem Duchampem (1887-1968):
Chyba nie. Marcel Duchamp był jednym z głównych reprezentantów dadaizmu. Bardzo znanym jego dziełem jest L.H.O.O.Q z roku 1919 przedstawiający portret Mony Lisy Leonarda da Vinci z domalowanymi na odbitce przez Duchampa wąsami i bródką.

Chodzenie na wernisaże ma same plusy. Na wernisażu wystawy prac fotograficznych "(Nie) doskonały błąd" w Muzeum Współczesnym Wrocław
Wirtualna Kultura zwróciła uwagę na pracę Ewy Martyniszyn, która skojarzyła się z jej udziałem w projekcie "Pocztówka z kolekcji", przygotowanym dla seniorów przez Muzeum Współczesne Wrocław:
Na jednej z pocztówek było zdjęcie gołego artysty Libery przysłoniętego dużym kwiatem. Była to praca Zofii Kulik z serii "Ogród", w depozycie Muzeum Współczesnego Wrocław:
   Praca Ewy Martyniszyn jest na lewym zdjęciu, a Zofii Kulik na prawym:


Czy prace Zofii Kulik zainspirowały Ewę Martyniszyn?
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

poniedziałek, 5 grudnia 2022

Wirtualna Kultura w "Sali czerwonej"

Ewa Pluta i Jakub Sieczko znają osobiście nie tylko Mariusza Szczygła, ale też Filipa Springera. To, że znają Mariusza, nie było dla Wirtualnej Kultury zaskoczeniem, bo przecież opublikowali debiutanckie książki w "Dowodach na Istnienie", czyli w wydawnictwie, w którym Mariusz jest "radą merytoryczną". Tego, że Filip był "tutorem" Ewy, absolwentki Polskiej Szkoły Reportażu, i zrobił piękne zdjęcie portretowe Jakubowi, ona nie spodziewała się.

Wirtualna Kultura do tej pory nie wybaczyła duetowi doskonałemu FS-MSz, że w tym roku nie rozpoczęli "MiedziankaFest" na dworcu we Wrocławiu: 

Chciała o tym powiedzieć Mariuszowi wczoraj na Wrocławskich Targach Dobrych Książek, ale nie było na to czasu, bo stała za nią zbyt długa kolejka czytelników, marzących, tak jak ona, o dedykacji w "Fakty muszą zatańczyć". Drugiej książki Mariusza Szczygła "Osobisty przewodnik po Pradze", ze zdjęciami Filipa Springera, nie wzięła ze sobą na Targi. Przewodnik musi poczekać na inną okazję.
Z Mariuszem sobie nie pogawędziła, ale z Ewą i Jakubem tak w innej kolejce po autografy.

Wirtualna Kultura uwielbia spotkania autorskie. Kulisy powstawania książek są dla niej ciekawsze od kryminałów - bardziej ją intrygują. Przez 50 minut w Sali Czerwonej dużo się dowiedziała o autorach "Rubieży" i "Pogo" (Dawid Iwaniec niestety nie mógł dojechać), ale też o Mariuszu, który chyba spoważniał (?) po pandemii - ubrał ciemnoniebieską koszulę bez urokliwych wzorków (kliknijcie na pierwsze zdjęcie): 
Kliknijcie poniżej, żeby zobaczyć, jak Mariusz wyglądał w roku 2017, gdy Wirtualna Kultura-Popowiczanka pierwszy raz wybrała się na spotkanie autorskie z nim: 
Ewa Pluta, reporterka, stypendystka Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz m.st. Warszawy – Dzielnicy Wawer, 100 dni wędrowała wzdłuż polskiej granicy na wschodzie, przeszła 1000 km - na rowerze i motorze przejechała tylko10 km. To było zanim sytuacja na wschodniej granicy zaogniła się. Na okładce książki jest fragment drogi, którą przebyła od trójstyku w Bolciach do trójstyku na Krzemieńcu, z Suwalszczyzny do Bieszczad, Z tyłu książki wydawca napisał: 

"To ta linia - rubież Unii Europejskiej - jest bohaterką książki Ewy Pluty. Kreska na mapie, która komplikuje biografie i zaplata historie."

Jakub Sieczko, lekarz anestezjolog i specjalista intensywnej terapii, przepracował 8 tysięcy godzin (6 lat) w pogotowiu w Warszawie na Pradze Południe. Poznał ciemne strony tej dzielnicy, ukrytą twarz miasta. Pyta: gdzie lekarz ma pomieścić w sobie te wszystkie nieszczęścia; czy może być spowiednikiem tych chorych ludzi; jak czuje się, gdy po raz czternasty, danego dnia, jedzie na sygnale do chorego?

Po napisaniu książki o swoich doświadczeniach Jakub zrezygnował z pracy w pogotowiu, które wśród ratowników medycznych jest nazywane "pogo" - stąd tytuł książki. Był koordynatorem grupy „Medycy na granicy”, która jesienią 2021 roku udzielała pomocy medycznej podczas kryzysu na pograniczu polsko-białoruskim, ale on nie chce pisać o tym.

Przez całe spotkanie autorskie Wirtualna Kultura notowała i notowała. Niestety blog rządzi się swoimi prawami - wpis nie może być zbyt długi. Dlatego ona musi się ograniczyć do tylko kilku uwag.
  • I Ewa, i Jakub mieli chwile zwątpienia - chcieli zrezygnować z napisania książek. To chyba częste zjawisko wśród pisarzy. Mariusz przyznał, że chciał wycofać Gottland z publikowania i oddać zaliczkę wydawnictwu! Ewa przeczytała dużo książek o "granicy" i  zamknęła się na trzy miesiące w domu, żeby swoją książkę dokończyć. Jakub chodził po lesie i samego siebie nagrywał. Nagrywanie jest podobno świetną metodą pisania, bo w mówieniu nie ma fałszu.
  • I Ewa, i Jakub są dla Wirtualnej Kultury bohaterami. Ewa, drobna istota, nie bała się pieszej wędrówki, a Jakub nie bał się reakcji medycznego środowiska - to są przypuszczenia Wirtualnej Kultury.
  • Pierwsze, zadane obu autorom, pytanie Mariusza wywołało zachwyt Wirtualnej Kultury - ona ma bzika na punkcie pierwszego zdania książki (tekstu). Ewa i Jakub mieli w odpowiedzi na pytanie Mariusza wyjaśnić znaczenie zdań, którymi zaczęli swoje książki. Koniecznie zwróćcie uwagę na te zdania!
  • Inne pytania Mariusza były równie przebiegłe. Na przykład, jaką mają metodę na zapamiętanie oryginalnych dialogów, które chcieliby w książce zamieścić; co sobie by poradzili, gdyby teraz zaczęli pisać. Przeczytał też wybrane przez Ewę i Jakuba fragmenty książek, a oni potem komentowali swój wybór - bardzo ciekawie, zachęcająco do przeczytania książek.  
  • Mariusz miał też rady dla przyszłych pisarzy: nie bać się, że ktoś już coś napisał na podobny temat. Książka musi być szczera, bo inaczej nie ma sensu pisać. 
  • Nie zabrakło ulubionej zasady Mariusza:  Pisanie? To nie takie proste ludziom zabierać czas. Wirtualna Kultura nie pamięta, skąd Mariusz zna tę zasadę. 

Więcej dowiedziecie się z wywiadów:

Dodatek. Odpowiedź na pytanie Zbyszka z komentarza:
  • Pierwsze zdanie z książki "Rubież. Reportaż wędrowny": Nonszalancko opierał się łokciami o barierkę. Pół strony dalej okazuje się, że było inaczej: Kończył się dzień, trójstyk opustoszał, cicho, jedynie w Bolciach poszczekiwały psy.
  • Pierwsze zdania z książki "Pogo": Nie wiem nic. Mam tylko zdanie. Dalej okazuje się, że "zdanie" zawiera informację, że osoba zmarła i określa bezradność ratownika medycznego.

Uwaga. Wirtualna Kultura znalazła wczoraj liść w książce Mariusza "Kaprysik. Damskie historie". Nie pamięta, kiedy i po co liść ususzyła. 

Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »

niedziela, 4 grudnia 2022

Basie, Basieńki


Wirtualna Kultura kilka lat temu poznała w Żółtym Parasolu trzy Basie. Z Basią K. chodziła na warsztaty komputerowe i marsze kapeluszy. Z Basią B. na trening pamięci i gry logiczne.


Z Basią P. "spotykała się" najczęściej telefonicznie, żeby uzgodnić zadania domowe z treningu pamięci i pisania kreatywnego. Pandemia przerwała te stacjonarne kontakty w Żółtym Parasolu, ale na szczęście coś zaczyna się odbudowywać.

Basia K. rozwija swoje umiejętności na warsztatach teatralnych w Centrum Aktywności Lokalnej Zacisze na Chopina i w Odra Centrum na wodzie. Świetnie wypadła w roli wiejskiej baby:


Wystąpiła też w spektaklu teatralnym "Uroki przemijania" na scenie Przestrzeni Trzeciego Wieku:

Basia B. uwielbia spacery i wernisaże:
Ostatnio Wirtualna Kultura spotkała Basię B. na wernisażu wystawy prac fotograficznych "(Nie) doskonały błąd" w Muzeum Współczesnym Wrocław, na której można podziwiać m.in. prace Patrycji, córki Basi B. 
Oto jedna z prac Patrycji z serii "Dezintegracja" oraz wspólne zdjęcie córki i dumnej mamy:


Wirtualnej Kulturze nie wiadomo, czym teraz pasjonuje się Basia P. Może Wy wiecie?

Basie mają szczęście. Każdy wie, kiedy są ich Imieniny i życzy im STO LAT (i jeszcze więcej)! Kamil Baczyński napisał dla nich wiersz (cały wiersz można przeczytać tutaj, kliknijcie: Biała magia)

"Biała magia"

Stojąc przed lustrem ciszy
Barbara z rękami u włosów
nalewa w szklane ciało
srebrne kropelki głosu.

I wtedy jak dzban - światłem
zapełnia się i szkląca
przejmuje w siebie gwiazdy
i biały pył miesiąca. (...),

 a Zbigniew Wodecki zaśpiewał:

Kliknijcie na miniatury zdjęć.
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

sobota, 3 grudnia 2022

Czy znacie kulisy Narodowego Forum Muzyki?

Kto z nas pamięta, kiedy i jakie zamieszanie było przy budowie budynku Narodowego Forum Muzyki? Budynek musiał powstać na "Europejską Stolicę Kultury" i powstał. Inauguracja NFM była 5 września 2015: 

Wirtualna Kultura-Popowiczanka pierwszy raz o NFM pisała na blogu w lutym 2016 z okazji wizyty Piwnicy pod baranami. Gdy kliknęła w ten link: 
to zdziwiła się, że była ubrana w bluzkę, która nadal wisi w jej szafie (kliknijcie na pierwsze zdjęcie z roku 2016).  Z okazji koncertu krakowskiej Piwnicy pod baranami w NFM zainteresowały ją możliwości budynku NFM:

Przy NFM działa Akademia Melomana dla dorosłych. Rok akademicki trwa od 1 października 2022 do 20 czerwca 2023. Zapisy są semestralne.

"Akademia Melomana NFM to nowy projekt, który powstał z myślą o naszych najwierniejszych słuchaczach. Obejmuje cykl zajęć przeznaczonych dla osób dorosłych, które pragną pogłębiać swoją wiedzę i stać się świadomymi uczestnikami życia kulturalnego. Podczas spotkań studenci poznają podstawy zasad muzyki oraz harmonii, będą też uczestniczyć w wykładach, m.in. z historii muzyki, oraz projektach warsztatowych, w tym z tańca ludowego, muzycznego teatru dźwięków czy emisji głosu. Ponadto członkowie Akademii odkryją zakamarki gmachu NFM i będą mogli uczestniczyć w wybranych próbach generalnych, koncertach kameralnych i symfonicznych organizowanych przez instytucję
."

Udział w pojedynczym wykładzie jest płatny online. 

Akademia organizuje zwiedzanie budynku NFM 8 grudnia 2022 r. od godz. 16.00 do 17.15. Obowiązują zapisy:

Link do strony głównej NFM, kliknijcie: Narodowe Forum Muzyki.
Krystyna - Wirtualna Kultura
Czytaj więcej »

czwartek, 1 grudnia 2022

Błąd w sztuce?

Wszystko wskazuje na to, że Wirtualna Kultura znalazła się w poniedziałek, 28 listopada pod wieczór, we właściwym miejscu. A był  nim "Żółty Parasol" na Ołbinie, w którym w ramach spotkań Biblioteki Sąsiedzkiej Książki trafiła na wernisaż obrazów Krystyny Ptak i przy okazji poznała Wacława Ropieckiego, który był matematykiem zanim został artystą malarzem i fotografikiem: 


To on dał Wirtualnej Kulturze "ulotkę" z informacjami o innych wernisażach we Wrocławiu. Wśród nich był dzisiejszy (1 grudnia 2022, godz.18) wernisaż wystawy prac fotograficznych "(Nie) doskonały błąd" w Muzeum Współczesnym Wrocław: 
Wystawa do 12 lutego 2023 prezentuje prace artystów fotografików z okazji 75 lat ZPAF - Związku Polskich Artystów Fotografików:
Fragment zapowiedzi wystawy:


"Czy błąd może być źródłem inspiracji w sztuce fotografii? Czy zjawiska następujące w sposób niekontrolowany mogą wywoływać ciekawe, niepowtarzalne skojarzenia, których efektem są działania twórcze? Analiza błędu, przyczyny i konsekwencji wynikających z jego zaistnienia, rozszerza w istotny sposób paletę środków ekspresji w wypowiedzi twórczej. Materia tzw. błędu ma charakter wielowątkowy i wielopłaszczyznowy: od techniki, poprzez zagadnienia filozoficzne. Ekspozycja nie koncentruje się na działaniach wynikających z automatyzmu błędu, ale na pracach powstałych w sposób świadomy. "

Wirtualna Kultura nie zna odpowiedzi na powyższe "artystyczne" pytanie. Jej się czasami udawało odpowiadać na pytania matematyczne i nawet znajdować błędy w matematyce. Dokładniej mówiąc, nie w matematyce tylko w opublikowanych cudzych artykułach matematycznych. Najzabawniejszy był błąd, po naprawieniu którego okazało się, że pewna metoda (algorytm) działa gorzej.  


Wśród siedemdziesięciu artystów fotografików, których prace są prezentowane na wystawie w Muzeum Współczesnym Wrocław, Wirtualna Kultura znalazła Patrycję Basińską. Śledztwo wykazało, że Patrycja jest córką "Basi z Ołbina". Wszyscy w Żółtym Parasolu Basię znają.

Ciąg "skutkowy" zdarzeń pokazuje, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Obie Basie (Basińska i Kiela), które były na spacerze z Wirtualną Kulturą, mają córki artystki. To artystyczne matki chciały spacerować nad Odrą. Szkoda tylko, że było ich tak mało:

Biedna Krysia-Wirtualna Kultura musi sama malować. Wpis "zdobią (?)" jej prace, prezentowane już na blogu. Czy pamiętacie, z jakiej okazji ona te prace wykonała? Kliknijcie na miniatury zdjęć.
Krystyna - Wirtualna Kultura

Czytaj więcej »